Młyny wodne, niegdyś nieodłączny element krajobrazu polskich miast i wsi, stanowiły serce gospodarki opartej na rolnictwie. Dzięki nim zboże zamieniało się w niezbędne produkty spożywcze, a życie lokalnej społeczności toczyło się w rytm ich pracy. Historia młynarstwa w Kościerzynie, choć niezwykle fascynująca, ukrywa wiele tajemnic i niejasności.
Jak podkreśla dr Krzysztof Jażdżewski, dyrektor Muzeum Ziemi Kościerskiej, młyny wodne na terenie Kościerzyny miały swoje korzenie już w średniowieczu. Pierwsze wzmianki na ten temat pojawiają się w XIV wieku.
- Chodzi o przywilej lokacyjny Kościerzyny, a treść tego dokumentu znamy z potwierdzenia dokonanego przez króla Zygmunta I Starego z 1526 roku. To właśnie w nim jest mowa o miejscu pod budowę młyna, a także o zakazie łowienia ryb mieszczanom w stawie młyńskim – tłumaczy dr Jażdżewski.Reklama
Jednocześnie dodaje, że za pewnik należy uznać fakt, iż młyn o jednym kole w Kościerzynie działał już w latach 30. XV wieku. Ponadto, w tym samym stuleciu pada nazwa ulicy Młyńskiej.
Młyny w Kościerzynie pełniły istotną rolę gospodarczą, a ich historia jest spleciona z historią miasta. Pierwszym znanym właścicielem był Egidiusz Tecław, a w kolejnych wiekach młyn przechodził w ręce różnych właścicieli, takich jak Przemysław Kleist czy Gottlieb Ziegert. Jednakże, nawet w czasach swojej świetności, młyny nie były pozbawione problemów. Jak zauważa dr Jażdżewski, surowe warunki atmosferyczne, takie jak susze, czy mrozy, często utrudniały działalność młynarzom, co wymagało częstych remontów i napraw.
- Młynarz był zobowiązany do przeprowadzania prac remontowych we własnym zakresie, aczkolwiek drewno otrzymywał za darmo z królewskich lasów. Miał jeszcze kilka innych przywilejów, ale w zamian musiał za darmo mielić zboże przeznaczone dla starosty – dodaje dyrektor muzeum.
Największą ilość informacji na temat kościerskich młynów można znaleźć w XIX wieku. Wówczas, młyn w Kościerzynie był ważnym ogniwem lokalnej społeczności. Niemniej jednak, wraz z upływem lat i zmieniającymi się potrzebami gospodarczymi, rola młyna stopniowo zmniejszała się. W połowie XIX wieku, młyn przeszedł w ręce Juliusza Vierecka, farbiarza materiałów delikatnych, który wybudował również młyn w pobliskiej wsi Korne. Ten ostatni posiadał dwie kondygnacje. Może to świadczyć o tym, że nowy właściciel dysponował dość sporym kapitałem.
Kres złotej ery młyna w Kościerzynie nadszedł w latach 70. XIX wieku, kiedy to obiekt zaprzestał swojej działalności.
Miało to związek ze spuszczeniem stawu młyńskiego do Jeziora Wierzysko. Rzeka jednak płynęła nadal otwartym korytem jeszcze na początku XX wieku. Jak tłumaczy dr Krzysztof Jażdżewski, całkowita likwidacja rzeki mogłaby spowodować kryzys zakładów grabarskich oraz farbiarskich, które były zlokalizowane w pobliżu jej koryta. Dodać należy, że pozostałe po stawie grunty, gmina miejska podzieliła na kilkanaście działek i sprzedała.
Duże pomieszczenia młynarskie w dawnym młynie przekształcono w mieszkania, a po II wojnie światowej w budynku zamieszkało kilka rodzin. Jednak na przestrzeni lat, młyn popadł w zapomnienie, a jego budynek został ostatecznie zburzony pod koniec lat 50. XX wieku, pozostawiając jedynie kamień młyński jako symbol przemijania.
Mimo że historia głównego młyna jest stosunkowo dobrze udokumentowana, istnieją również ślady istnienia drugiego młyna w mieście, choć nie ma na to jednoznacznych dowodów. Mapa z początku XX wieku wskazuje na istnienie koła młyńskiego w innym miejscu, jednakże statystyki pruskie z lat 1818-1867 nie potwierdzają tego faktu. Według nich, tylko jeden młyn działał na terenie Kościerzyny.
Historia młynów wodnych Kościerzyny to nie tylko opowieść o technicznych rozwiązaniach i gospodarczych wyzwaniach, ale także o życiu społeczności lokalnej, zmieniających się trendach i przemijaniu.
Autor dziękuje dr. Krzysztofowi Jażdżewskiemu, dyrektorowi Muzeum Ziemi Kościerskiej za przekazanie niezbędnych materiałów, bez których artykuł nie mógłby powstać
Fot. Ze zbiorów Muzeum Ziemi Kościerskiej
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze