Reklama

Krajobraz po wyborczej bitwie. Powiat kościerski po raz kolejny bez posła i senatora

Kolejne wybory za nami i kolejny raz powiat kościerski nie będzie miał swojego reprezentanta w Sejmie oraz Senacie. Możemy więc pozazdrościć naszym sąsiadom, czyli powiatowi chojnickiemu oraz kartuskiemu. Z pierwszego do ław sejmowych dostał się Aleksander Mrówczyński, a z drugiego Stanisław Lamczyk. Najbardziej znani i doświadczeni politycy z naszego regionu, czyli Piotr Karczewski z oraz Zdzisław Czucha zdobyli odpowiednio 5356 oraz 4141 głosów. Niewątpliwą niespodzianką był wynik Anety Baryły z Kościerzyny, która do tej pory nie była znana na lokalnej scenie politycznej. Na kandydatkę startującą z list Trzeciej Drogi zagłosowało 2139 wyborców.

Kandydatów do pracy w na ul. Wiejskiej było wielu. Zdecydowana większość z nich ubiegała się o fotel w Sejmie natomiast jeden o miejsce w Senacie. Apetyty były, ale trzeba obejść się smakiem. Niestety, ich porażka jest w pewnym sensie porażką mieszkańców powiatu kościerskiego, ponieważ nikt nie będzie reprezentować naszego samorządu w parlamencie.

Jeszcze przed ostatecznymi rozstrzygnięciami rozmawialiśmy z wybitnymi ekspertami na temat szans, jakie mają kandydaci z takich regionów jak powiat kościerski. Na ten temat wypowiedział się m.in. prof. Jarosław Flis, socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Reklama
- W przypadku okręgu gdyńsko-słupskiego mamy do czynienia z 9 powiatami i 2 miastami na prawach powiatu, gdzie wyborcy będą wybierać 14 posłów. Trzeba jasno powiedzieć, że nie dojdzie takiej sytuacji, że każdy powiat będzie miał swojego przedstawiciela w Sejmie. Jeżeli ktoś na to liczy, to się po prostu łudzi. Dzieje się tak za sprawą obowiązującego systemu wyborczego, który więcej obiecuje, aniżeli w rzeczywistości daje – stwierdził prof. Flis.
prof. Jarosław Flisprof. Jarosław Flis

Słowa eksperta okazały się prorocze, ponieważ żadnemu z naszych przedstawicieli nie udało się wywalczyć mandatu. Teoretycznie największe szanse mieli na niego znani, doświadczeni politycy z powiatu kościerskiego, czyli Zdzisław Czucha startujący z list Koalicji Obywatelskiej oraz Piotr Karczewski ubiegający się o fotel posła z KW Prawo i Sprawiedliwość. Z obydwoma kandydatami udało nam się porozmawiać. Poprosiliśmy o skomentowanie ich wyniku, jednocześnie pytając, czy wystartują w przyszłorocznych wyborach samorządowych.

Reklama
- Zdecydowałem się kandydować, ponieważ jak wielu rodaków, uważałem, że konieczne są zmiany w naszym kraju, co ostatecznie potwierdził wynik wyborów. Z tego względu, że w powiecie kościerskim nie było silnego kandydata z Koalicji Obywatelskiej zgodziłem się na propozycję marszałka Mieczysława Struka, by stanąć do tego wyścigu. Wiele lat funkcjonowałem poza polityką, ale wynik jaki uzyskałem w samej Kościerzynie pokazuje, że jeszcze jakaś popularność pozostała. Trzeba też zwrócić uwagę, że nasza lista była bardzo mocna, wystarczy wspomnieć o takich osobach jak Barbara Nowacka, Kazimierz Plocke, czy Henryka Strycharska Krzywonos. Po tych nazwiskach widać, że w naszym obozie konkurencja również była mocna. Niemniej, bardzo się cieszę, że swoimi ponad 4 tys. głosów, za które bardzo dziękuję, mogłem się przyczynić do zmiany, jaka następuje w naszym kraju. Oczywiście nie wszystko, co zrobiła odchodząca ekipa było złe, ale ludzie werdyktem wyborczym pokazali, że nie godzą się na arogancję, dzielenie Polaków, szczucie itp. Potwierdziło to również referendum, które ze względu na frekwencję nie będzie wiążące. Polacy od początku wiedzieli, że w tym przypadku nie chodzi o dialog ze społeczeństwem, ale o grę polityczną. Jeśli chodzi o przyszłoroczne wybory samorządowe, to w tym momencie jakichś dalekosiężnych planów nie mam w tej materii – powiedział nam Zdzisław Czucha.
Zdzisław CzuchaZdzisław Czucha

 

Reklama
- W wyborach otrzymałem ponad 5,4 tysiąca głosów i uważam, że to całkiem niezły wynik. Oczywiście z wielkim realizmem podchodziłem do kwestii związanej ze zdobyciem mandatu. Każdy chce wygrać, natomiast zdawałem sobie sprawę, że jeśli startuję z 7 miejsca, to może być to trudne. Tym bardziej, że województwo pomorskie jest specyficznym regionem dla Prawa i Sprawiedliwości. Moje przewidywania się sprawdziły, ponieważ z naszych list mandaty zdobyły osoby z miejsc 1-4. Aczkolwiek dałem z siebie wszystko, bo spotykałem się ludźmi podczas różnych uroczystości, odwiedzałem targowiska itp. Prowadziłem kampanię na tyle, na ile mogłem. Niemniej, bardzo cieszę, że tak wielu mieszkańców regionu oddało na mnie głos. Dlatego chciałbym im podziękować za to, że obdarzyli mnie zaufałem. Wybory parlamentarne są oczywiście pewnym papierkiem lakmusowym odzwierciedlającym poparcie dla kandydata w wyborach samorządowych. Ja zamierzam wystartować w tych ostatnich, dokładnie do Sejmiku Województwa Pomorskiego. W poprzednich uzyskałem ponad 26 tysięcy głosów, co było drugim wynikiem po marszałku Mieczysławie Struku – powiedział nam Piotr Karczewski.
Piotr KarczewskiPiotr Karczewski

Niewątpliwie dużą niespodziankę sprawiła Aneta Baryła, która w odróżnieniu do wspomnianych wyżej samorządowców, nie może się pochwalić tak bogatym doświadczeniem politycznym, nawet na szczeblu samorządowym. Kandydatkę startującą z list Trzeciej Drogi poparło ponad 2 tysiące wyborców. Jak przyznała w rozmowie z nami, do partii Polska 2050 Szymona Hołowni dołączyła w listopadzie 2022 roku, aczkolwiek wcześniej przez rok pracowała w Stowarzyszeniu Polska 2050. Jak zaznacza, zdecydowała się na taki krok, ponieważ nie akceptowała tego, co działo się pod rządami PiS.

Reklama
- Uczestniczyłam w protestach organizowanych przez „Marsz kobiet”, gdy władza swoimi działaniami krzywdziła kobiety. Swoje poglądy w sprawach złego traktowania kobiet i zwierząt wyrażałam w mediach społecznościowych i brałam udział we wszystkich działaniach organizowanych przez stowarzyszenie i partię Polska 2050 – mówi Aneta Baryła.
Aneta BaryłaAneta Baryła

Jednocześnie dodaje, że przed wyborami została zaproszona na listę wyborczą Trzeciej Drogi, aby wesprzeć kandydatów w walce o mandaty poselskie. Aneta Baryła podkreśla, że zdawała sobie sprawę, że jak na debiutantkę, jej szanse w tej materii są dość ograniczone. Mając jednak świadomość, że każdy głos może pomóc, bez wahania zaoferowała swoją pomoc w wyborach.

Reklama
- Jak już mówiłam, jestem realistką i liczyłam, że zagłosują na mnie osoby, które znają mnie przede wszystkim z mojej działalności zawodowej, a nie z działań w partii, czy stowarzyszeniu Polska 2050. Dlatego wynik, który uzyskałam w tych wyborach jest dla mnie dużym zaskoczeniem. Dodam, że został zauważony przez koleżanki i kolegów ze stowarzyszenia, ponieważ był to 4 wynik wśród wszystkich kandydatów naszego ugrupowania, którzy startowali w okręgu nr 26. Ogromnie się cieszę, że mogłam pomóc zdobyć mandat mojej koleżance Wioli Tomczak, która z pewnością będzie chciała mieć bliższy kontakt ze swoimi wyborcami w powiecie kościerskim – dodaje Aneta Baryła.
Aneta BaryłaAneta Baryła

Ze względu na bardzo dobry wynik, jaki uzyskała, zapytaliśmy mieszkankę Kościerzyny, czy zamierza kandydować w przyszłorocznych wyborach samorządowych. Zdaniem naszej rozmówczyni, w wiosennych wyborach każde ugrupowanie będzie chciało mieć wpływ na wybory radnych miejskich i gminnych oraz powiatowych, wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.

Reklama
- Myślę, że osoby, które zaangażowały się w wybory parlamentarne będą na swoim terenie zobowiązane do prowadzenia takich działań. Osobiście chciałabym się zaangażować w wybory do Rady Powiatu Kościerskiego, bo ten obszar jest mi najbardziej znany – stwierdza Aneta Baryła.
Aneta BaryłaAneta Baryła

Jest przekonana, że obywatelski zryw, jaki miał miejsce w wyborach parlamentarnych, będzie odczuwalny w każdej gminie i mieście.

- Uważam, że teraz na naszym terenie struktury Polska 2050 Szymona Hołowni będą się rozrastać i dlatego, jeśli jest ktoś zainteresowany, proszę o kontakt ze mną za pośrednictwem facebooka – podsumowuje Aneta Baryła.

Reklama
Aneta BaryłaAneta Baryła

Dodajmy, że fiaskiem zakończył się również start Dariusza Męczykowskiego, który jako kandydat niezależny ubiegał się o fotel senatora. Na mieszkańca naszego powiatu zagłosowało ponad 32 tysiące wyborców. Jednak spośród 4 kandydatów uzyskał najgorszy wynik.

Liczba oddanych głosów na kandydatów z powiatu kościerskiego

Zdzisław Czucha z Kościerzyny – Koalicja Obywatelska - 4141

Karczewski Piotr z Kościerzyny – Prawo i Sprawiedliwość – 5356

Waldemar Hetmański z Wąglikowic– Prawo i Sprawiedliwość – 510

Aneta Baryła z Kościerzyna – Trzecia Droga – 2139

Reklama

Bogdan Kurecki z Zamku Kiszewskiego– Trzecia Droga – 630

Bożena Piankowska z Nowych Polaszek – Trzecia Droga – 624

Beata Stencel z Kościerzyny – Nowa Lewica – 480

Mateusz Jereczek z Lipusza – Konfederacja Wolność i Niepodległość – 1082

Małgorzata Iwelska z Kościerzyny – Konfederacja Wolność i Niepodległość – 162

Senat

Dariusz Męczykowski z Grabówka – KWW Dariusza Męczykowskiego 32 092

Jak oceniasz wyniki naszych kandydatów?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    PeRe 2023-10-20 11:43:19

    A mnie się wydaje, że imć Czucha już podjął decyzję i w przyszłorocznych wyborach samorządowych wystartuje pod jakimś chwytliwym hasełkiem mając nadzieję, że ludzi to barany i zapomnieli o tym, jak olał swoich wyborców poprzednim razem...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości