Reklama

Koszmar mieszkańców powiatu kościerskiego. Wielu z nich straciło wszystko

Listopad 1939 roku zapisał się na kartach historii powiatu kościerskiego jako początek tragicznego okresu okupacyjnego terroru. Dla tysięcy mieszkańców tego regionu rozpoczął się dramat, który wielu z nich kosztował nie tylko domy, lecz także życie. Nałożenie niemieckiego planu germanizacji i czystek etnicznych na ziemie polskie wypełniło mroczne założenia nazistowskiej ideologii. Przesiedlenia i deportacje, które miały miejsce w Kościerzynie i okolicznych wsiach, są do dziś świadectwem okrucieństwa II wojny światowej.

Jesień 1939 roku była początkiem jednego z najtragiczniejszych okresów w historii mieszkańców Kościerzyny i całego powiatu kościerskiego. Chociaż II wojna światowa przyniosła cierpienie i śmierć milionom ludzi, to wydarzenia, które rozegrały się w listopadzie na Pomorzu, wstrząsnęły lokalną społecznością i na zawsze odcisnęły się w pamięci tych, którzy je przeżyli. Brutalna akcja wysiedleńcza przeprowadzona przez niemieckie władze okupacyjne była realizacją zbrodniczej ideologii nazistowskiej, dążącej do usunięcia Polaków i zapewnienia miejsca dla „rasy panów”. Proces ten, w pełni zorganizowany i brutalny, stał się symbolem cierpienia mieszkańców Pomorza Gdańskiego.

Pierwsze miesiące wojny – przygotowania do tragedii

Reklama

Gdy we wrześniu 1939 roku niemieckie wojska zajęły Pomorze Gdańskie, region ten, podobnie jak wiele innych obszarów Polski, został szybko włączony do III Rzeszy. Był to element większego planu, który miał na celu nie tylko podbój terytoriów, ale również ich germanizację. Jak pisze prof. Bolesław Hajduk w swojej pracy „Wysiedlenia jako element germanizacji w Kościerzynie i na terenie powiatu kościerskiego podczas drugiej wojny światowej”, działania okupanta były zaplanowane z niemiecką precyzją. W myśl hitlerowskiej ideologii znaczna część Polaków miała zostać wysiedlona, aby ustąpić miejsca niemieckim osadnikom.

Proces wysiedleń był elementem większego planu opracowanego przez nazistowskie władze. Prof. Hajduk podkreśla, że przyjęte koncepcje oparte były na ideologii wyższości rasowej oraz planach umocnienia niemczyzny na nowo zdobytych terenach. Ostatecznie planowano, aby wysiedlenia i germanizacja objęły nawet 85 procent Polaków. Heinrich Himmler, Reichsführer SS, który nadzorował aparat bezpieczeństwa, był głównym architektem tej polityki.

Reklama

Pierwsze uderzenie – wysiedlenia w listopadzie 1939 roku

W końcówce listopada 1939 roku, to, co do tej pory było tylko złowieszczym przewidywaniem, stało się faktem. Mieszkańcy powiatu kościerskiego znaleźli się w obliczu dramatycznych wysiedleń, które na zawsze zmieniły ich życie. Niemieccy funkcjonariusze, dysponując szczegółowymi listami zawierającymi nazwiska rodzin i osób przeznaczonych do wysiedlenia, z zimną krwią przystąpili do realizacji planu.

Świadectwo tych dni zachował m.in. Franciszek Marchewicz, który opisywał przerażającą noc z 21 na 22 listopada 1939 roku.

Reklama

O godzinie 22 miasto zostało otoczone przez niemieckie wojsko, a już o 3 nad ranem do domów zaczęli wchodzić uzbrojeni Niemcy, nakazując mieszkańcom spakowanie się w ciągu zaledwie 15 minut. Bez względu na wiek czy stan zdrowia, wszyscy, którzy znaleźli się na listach, musieli opuścić swoje domy, zabierając ze sobą jedynie najbardziej podstawowe rzeczy.

Ci, którzy zostali wyprowadzeni z domów, byli kierowani do miejsc koncentracji – szkół, kościołów, posterunków policji czy gospodarstw. W Kościerzynie, jak i w wielu innych miejscowościach, kościoły służyły jako tymczasowe miejsca przetrzymywania wysiedleńców, zanim zostali oni przetransportowani dalej. Opowieści tych, którzy przeżyli, przypominają o tym, jak upodlająco traktowano Polaków. Przykładowo, na stacji kolejowej Głodowo, młodzi niemieccy żołnierze odbierali wysiedlonym ubrania, buty i inne wartościowe przedmioty.

Reklama

Wysiedlenie – droga do piekła

Relacje świadków, takie jak Pawła Bałachowskiego z Wysina, ukazują skalę cierpienia i beznadziejność sytuacji wysiedleńców. Przymusowe umieszczenie ludzi w kościołach i gospodarstwach, brak żywności i podstawowych warunków sanitarnych, a także ciągły strach przed śmiercią – to tylko niektóre z elementów koszmaru, jaki rozgrywał się w tamtych dniach.

W Wysinie przeprowadzano selekcję ludzi, a piwnica plebanii stała się miejscem kaźni dla tych, którzy mieli być rozstrzelani. Wśród ofiar znalazł się m.in. ks. Johan Paul Eltermann, którego egzekucja w Nowym Wiecu była jednym z przykładów brutalności niemieckiego reżimu. Jak podaje prof. Hajduk, podczas selekcji zabierano wysiedleńcom odzież, buty, pościel oraz pieniądze, co dodatkowo potęgowało ich cierpienie.

Reklama

Długotrwałe skutki akcji wysiedleńczej

Wysiedlenia miały katastrofalne konsekwencje dla tysięcy ludzi. Wielu z wysiedlonych nigdy nie wróciło do swoich domów, zginęło lub zmarło w wyniku wycieńczenia. Dla tych, którzy przeżyli, trauma związana z tym doświadczeniem stała się nieodłączną częścią ich życia. Jak mówił w rozmowie z autorem artykułu Teodor Bielawski, który doświadczył wysiedlenia jako dziecko, sceny z transportu i utraty bliskich były przeżyciem, które pozostawiło trwały ślad w jego psychice.

Reklama

Wysiedlenia z listopada 1939 roku objęły około 10 tysięcy osób z powiatu kościerskiego, a były kontynuowane w kolejnych latach. Akcja deportacyjna trwała aż do początku 1941 roku, a późniejsze „przesiedlenia wewnętrzne” kontynuowały proces wyniszczania lokalnej ludności. Próby powrotu do domu w trakcie wojny były niezwykle ryzykowne i często kończyły się tragicznie.

Pamięć i upamiętnienie ofiar

Dramatyczne wydarzenia z jesieni 1939 roku, pomimo upływu lat, nie zostały zapomniane. Od lat prowadzone są działania mające na celu upamiętnienie ofiar i przekazanie historii młodszym pokoleniom. W 2006 roku, dzięki inicjatywie lokalnych władz oraz świadectwu Bogumiły Baryłkowskiej, powstał projekt mający na celu uczczenie pamięci wysiedlonych. Na Placu Jana Pawła II oraz w kościele pw. Świętej Trójcy zawisły tablice upamiętniające te wydarzenia, a w Ratuszu Miejskim, obecnie Muzeum Ziemi Kościerskiej, otwarto wystawę poświęconą wysiedleniom.

Reklama

Autor niniejszego artykułu brał udział w tych uroczystościach, co stworzyło mu wyjątkową okazję do rozmowy z ludźmi, którzy przeżyli gehennę wysiedleń. Jednym z rozmówców był Teodor Bielawski z Kościerzyny.

- Niemcy przyszli nad ranem i zaprowadzili nas w okolice kościoła. Stamtąd przewieźli nas do Wysina, a następnie do Głodowa. Potem pociągiem zawieźli nas na Podlasie. Ja wraz z ciotką i jej dwójką dzieci, z Podlasia trafiłem na roboty do Niemiec. W czasie transportu widziałem śmierć, widziałem, jak człowiek zwariował. Na szczęście udało mi się w 1945 roku wrócić do Kościerzyny - mówił w roku 2006 Teodor Bielawski.

Reklama

Projekt ten kontynuowano w 2015 roku, kiedy to młodzież I Liceum Ogólnokształcącego im. J. Wybickiego podjęła się rozmów z ocalałymi z czasów wojny. Wywiady, które przeprowadzili uczniowie, zostały zarejestrowane i opracowane, tworząc cenny dokument przedstawiający relacje tych, którzy doświadczyli wysiedleń i okupacji. Jak zaznacza dr Krzysztof Jażdżewski, dyrektor Muzeum Ziemi Kościerskiej, takie inicjatywy mają nieocenioną wartość edukacyjną i społeczną, pomagając zachować pamięć o trudnych latach wojennych.

Edukacja i dziedzictwo

Reklama

Podtrzymywanie pamięci o tych wydarzeniach ma kluczowe znaczenie dla współczesnych mieszkańców powiatu kościerskiego. Ocalenie relacji świadków, takich jak te zebrane przez młodzież w 2015 roku, jest nie tylko wyrazem szacunku dla ofiar, ale również ostrzeżeniem przed skutkami nienawiści i nietolerancji.

Historia powiatu kościerskiego z listopada 1939 roku to jednocześnie przestroga o sile zbrodniczych ideologii i nieludzkich decyzji. To opowieść o ludziach, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia swoich domów, którzy doświadczyli cierpienia, ale mimo to zachowali godność. Dzięki świadectwom osób takich jak Franciszek Marchewicz, Paweł Bałachowski czy Teodor Bielawski, a także pracy muzealników i młodzieży, pamięć o tamtych wydarzeniach trwa, przypominając o cenie wojny i wartości pokoju.

Reklama

Autor tego artykułu w czasie jego przygotowywania korzystał z materiałów opublikowanych m.in. w książce pod redakcją Andrzeja Gąsiorowskiego "Kościerzyna i powiat kościerski w latach II wojny światowej 1939-1945".

Zdjęcia pochodzą także z książki „Kościerzyna i powiat kościerski w latach II wojny światowej 1939-1945" oraz ze zbiorów Muzeum Ziemi Kościerskiej w Kościerzynie.

Autor składa podziękowania dr Krzysztofowi Jażdżewskiemu, dyrektorowi Muzeum Ziemi Kościerskiej w Kościerzynie, za udzielone wsparcie oraz przekazanie materiałów źródłowych.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości