Najpierw z przedstawicielami SLD, a teraz z członkami PiS - związkowcy ze Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie spotykają się z politykami różnych partii. Swoimi problemami chcą zainteresować jak największą liczbę osób. Liczą na rozgłos i polityków pomoc.
- Przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości zaprosiłem do Kościerzyny po to, aby przedstawić im obecną sytuację szpitala i zapoznać ich z naszymi problemami - mówi Andrzej Pufelski, przewodniczący Komisji Międzyzakładowej NSZZ "Solidarność" w Szpitalu Specjalistycznym w Kościerzynie. - Mam nadzieję, że uczestniczący w spotkaniu radni i posłowie będą interweniować w naszych sprawach. Zaproszenia wysłaliśmy też do przedstawicieli innych opcji politycznych. Liczymy na to, że oni również zaangażują się w nasze działania.
Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości zapewnili związkowców, że będą monitorować sprawę szpitala. - Problemami kościerskiej placówki interesuje się już od dłuższego czasu - przekonuje Jerzy Barzowski, radny sejmiku wojewódzkiego z ramienia PiS. - W tej kwestii władze województwa działają zgodnie z planem S, czyli zamierzają wszystko spieprzyć. Ja nie zamierzam im w tym pomagać. Nie będę głosował za obciążeniem szpitala hipoteką na rzecz jednego z wierzycieli.
- Mnie osobiście cieszy deklaracja pana posła Śniadka, który zapewniał, że sprawę przekształceń w szpitalu zgłosi do NIK-u - mówi Arkadiusz Błaszczyk, lekarz. - O problemach szpitala powinno mówić się głośno w całej Polsce. Każde zainteresowanie naszą placówką na szczeblu ogólnopolskim jest niezwykle ważne.
dad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze