Reklama

Kościerzyna. Rowerzystę też obowiązują przepisy

To świadome działania, których celem było wywołanie rejestratora - twierdzi komendant kościerskiej straży miejskiej i dopowiada - Takich przypadków od pierwszego czerwca było już pięć. Mowa o łamaniu ograniczeń prędkości przez rowerzystów, które zostały zarejestrowane przez fotoradar przy ulicy Rogali.

- Odcinek drogi, przy której od pierwszego czerwca stoi rejestrator wykroczeń, stał się miejscem prezentacji możliwości fizycznych młodych ludzi jeżdżących na rowerze - twierdzi komendant Tomasz Smuczyński.

Ostatnim przypadkiem, o którym od soboty głośno jest w całej Polsce, jest wykroczenie popełnione przez 18-letniego Patryka, który w tym miejscu został sfotografowany, kiedy pędził dokładnie 46 km na godzinę. Przypomnijmy, że w tym miejscu obowiązuje ograniczenie do 30 km na godzinę.

- Jesteśmy przekonani, że było to świadome działanie, którego celem było wywołanie zdjęcia przez fotoradar. To już piąty przypadek od początku czerwca. Za każdym razem rowerzyści nie chowali głowy między kolana, spiesząc się gdziekolwiek, ale byli elegancko przygotowani, by uśmiechnąć się do rejestratora.

Zdaniem strażników miejskich przepisy obowiązują każdego - również rowerzystę, dlatego do 18-latka wysłano wezwanie do stawienia się w siedzibie straży miejskiej.

Liczne wątpliwości budzi to, czy można karać kogoś, kto nie był świadomy tego, jak szybko porusza się swoim pojazdem.

- Jak mogę wiedzieć, z jaką jadę prędkością, skoro nie mam licznika? - powiedział Patryk dziennikarzom TVN24.

- Nikt nie zwalnia rowerzysty z obowiązku stosowania się do ograniczeń prędkości. Gdyby spróbował pan jechać na rowerze z taką prędkością, to dobrze wiedziałby pan, że jedzie pan z prędkością, która jest niebezpieczna. Ponad 40 kilometrów na godzinę, to już prędkości osiągane podczas rajdów i maratonów rowerowych - tłumaczy Tomasz Smuczyński, komendant Straży Miejskiej w Kościerzynie.

Rowerzysta zastanawia się, w jaki sposób strażnikom udało się ustalić jego personalia, skoro jego pojazd nie ma tablic rejestracyjnych. Domysły chłopaka padły na jednego ze strażników, który jest jego sąsiadem.

- Straż miejska funkcjonuje w mieście już od 20 lat. Patrolujemy miasto, odwiedzamy szkoły. Potrafimy skojarzyć taką czy inną osobę. Niejednokrotnie ustalaliśmy sprawcę wykroczenia, który złamał przepisy i jeździł bez przedniej tablicy, żeby uniknąć odpowiedzialności. Jakość zdjęć wykonywanych przez te urządzenia jest bardzo wysoka. To pozwala nam na bezproblemowe ustalenie sprawcy wykroczenia - dodaje Tomasz Smuczyński.

Młody rowerzysta odmówił przyjęcia mandatu, dlatego zostanie skierowany wniosek do sądu, który podejmie decyzję o tym, czy doszło do naruszenia prawa. Jeśli tak - wymierzy również odpowiednią karę.

FP
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ewcia0406 - niezalogowany 2012-07-30 12:03:56

    Zgadzam się, progi zwalniające są najlepszym i najskuteczniejszym rozwiązaniem!!!! Ale policja woli zbijać kasę na fotoradarach....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    on355 - niezalogowany 2012-07-29 23:04:14

    No masz rację jeśli chodzi o Ciebie ,ale spożyj ze strony Twojego dziecka lub wnuka. Mu będzie zależało na skuteczności :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kuba2354 - niezalogowany 2012-07-29 13:52:28

    Powiem Wam tyle. To jest śmieszne bo: - rower nie musi mieć licznika, więc nie wie z jaką prędkością jedzie. - człowiek nie ma licznika w głowie tylko poczucie prędkości, które może być mylne. Ja jeżdżę bardzo dużo. Mam licznik i wiem ile jechać. Ale z drugiej strony to jakiś rozum trzeba mieć. Nie ma też co gnać na pałę na osiedlu. Dziecko wyskoczy, rower jak to rower - nie ma hydraulicznej tarczy. ( no chyba, że to taki za 10000PLN). Więc droga hamowania jest długa. Najwyżej by się wyrąbał. I tyle. A te fotoradary wywalić tylko niech policja stoi. Bo do fotoradaru jadą 50 a za nim jadą 100. Więc jaki ma to sens?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości