Kozi Rynek - Wiejska Kuźnia Pamięci - to nazwa projektu, dzięki któremu centrum Kościerskiej Huty ma być miejscem spotkań, biesiad i przede wszystkim integracji lokalnej społeczności.
W Kościerskiej Hucie odbyło się oficjalne podsumowanie projektu "Wiejskie Kuźnie Pamięci", który był realizowany pod kierunkiem Kaszubskiego Uniwersytetu Ludowego w Wieżycy. Jego głównym założeniem było wydobycie z zapomnienia historii miejscowości leżących na uboczu, a także zainteresowanie mieszkańców przeszłością miejsca, w którym obecnie mieszkają oraz uświadomienie społeczności lokalnej, jaki potencjał drzemie w ich uśpionej wiosce. A jednym z takich właśnie miejsc był „Kozi Rynek” w Kościerskiej Hucie. O projekcie mówiła Anna Miszczak z Kościerskiej Huty.
Panie, które zmierzyły się z historią
- Mieszkam w tej miejscowości od ośmiu lat i zawsze moim marzeniem i mojego męża, była przeprowadzka na wieś. Gdy się przeprowadziłam do Kościerskiej Huty, moja koleżanka opowiadała mi, że w centrum wsi znajdował się Kozi Rynek, który był miejscem spotkań, biesiad przy muzyce i czymś mocniejszym. Marzyłam o tym, by doszło do reaktywacji tego miejsca. Marzenia nabrały realnych kształtów, gdy pojawił się projekt Wiejskich Kuźni Pamięci realizowany przez Kaszubski Uniwersytet Ludowy w Wieżycy. Wspólnie z Kasią Jałoszyńską, Violą Stankowską i Alicją Wojciechowską przystąpiłyśmy do działań i dzisiaj możemy wszystko podsumować. Chciałabym podziękować Mariuszowi Mówce z KUL w Wieżycy, a także Krzysztofowi Jażdżewskiemu, dyrektorowi Muzeum Ziemi Kościerskiej, który bardzo nam pomógł w znajdowaniu materiałów historycznych dotyczących Kościerskiej Huty. Podziękowania kieruje też do wielu innych osób, m.in. wójta, sołtysa, radnych i mieszkańców naszej miejscowości - powiedziała Anna Miszczak.
Grodzisko z X wieku
Warto wspomnieć, że w miejscu, gdzie przed wieloma laty był zlokalizowany Kozi Rynek w Kościerskiej Hucie, znajduje się obecnie świetlica wiejska. To właśnie na niej zawieszono tablicę związaną z projektem Wiejskich Kuźni Pamięci.
- Dla mnie to jest ogromna przyjemność, gdy ktoś do mnie przychodzi i chce poznać historię własnej miejscowości lub zrobić cokolwiek dla lokalnej społeczności. Dlatego z otwartymi rękoma przyjąłem te piękne panie, które postanowiły odtworzyć to, co już troszeczkę przykrył kurz historii. Jeżeli chodzi o Kościerską Hutę, to ma ona korzenie sięgające epoki brązu. Podczas prac przy obwodnicy, przeprowadzono szereg prac archeologicznych i mogliśmy dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy. Najważniejszym odkryciem jest grodzisko z drugiej połowy X wieku. Nie ma wielu takich grodzisk na Pomorzu, a już w ogóle w powiecie kościerskim, więc możecie być państwo dumni, że mieszkacie w takiej miejscowości. Kościerska Huta zaistniała w źródłach pisanych w roku 1664. W księgach parafialnych jest mowa o Miejskiej Hucie. Od XVII wieku była ona związana z miastem. Występowała tutaj głównie hodowla owiec i uprawa roli, a i te kozy się znajdowały, stąd też być może nazwa Koziego Rynku. W okresie międzywojennym pojawiło się tutaj coraz więcej Polaków, których dotknęły później różne tragedie w okresie wojny. Po wojnie wieś zaczyna się dynamicznie rozwijać, a szczególnie po 1989 roku. Dzisiaj jest to jedna z najprężniejszych wsi na terenie gminy Kościerzyna i myślę, że warto tutaj mieszkać, a mieszkańcom życzę wszystkiego dobrego - powiedział dr Krzysztof Jażdżewski, szef Muzeum Ziemi Kościerskiej.
Integracja lokalnej społeczności
O potrzebie integracji, która była niegdyś symbolem Koziego Rynku w Kościerskiej Hucie, mówił też wójt gminy Kościerzyna, Grzegorz Piechowski.
- Cieszę się, że mogę wziąć udział w tym niecodziennym wydarzeniu. Pan dyrektor Jażdżewski tak ciekawie opowiadał o historii tej miejscowości, a ja chciałbym dodać, że mnie osobiście zawsze fascynowały w takich historiach inicjatywy polegające na spotkaniach, biesiadowaniu i integracji lokalnych społeczności. Dzisiaj, nam wszystkim chyba trochę tego brakuje, ale mam nadzieję, że dzięki tej inicjatywie, Kościerska Huta będzie tak jak kiedyś, miejscem spotkań, rozmów i biesiad wszystkich mieszkańców - podkreślił Grzegorz Piechowski.
Warto nadmienić, że na fasadzie świetlicy wiejskiej zawisła tablica, na której znajdują się szczegółowe informacje związane nie tylko z Kozim Rynkiem, ale też z historią miejscowości. Dodajmy, że z okazji podsumowania projektu, zorganizowano też jarmark, w czasie którego można było spróbować lokalnych przysmaków w postaci, serów, ciast, miodów, nalewek i wielu innych dobroci.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze