BNK Petroleum, które w Klukowej Hucie (gm. Stężyca) wykonało pierwszy w powiecie kartuskim próbny odwiert w poszukiwaniu gazu łupkowego, ma powody do zadowolenia. Natrafiono na skały, w których zalegają zaskakująco duże złoża surowca. Do rozpoczęcia wydobywania na skalę przemysłową jednak jeszcze długa droga.
Prace wiertnicze w Klukowej Hucie ruszyły w połowie maja i początkowo miały potrwać około 30 dni. Zakres przewidzianych wówczas prac miał dać odpowiedź na podstawowe pytanie - czy potwierdzą się wcześniejsze szacunki i w miejscu tym znajduje się gaz.
Jak dowiedział się "Dziennik Bałtycki" - gaz jest, i to więcej niż się spodziewano! W piątkowym "Tygodniku Kartuzy" potwierdza to Jacek Wróblewski, dyrektor BNK Polska, dodając, że choć z uwagi na konieczność głębszego wiercenia prace trwały przeszło dwukrotnie dłużej niż pierwotnie zakładano, ich efekty są dla koncesjonariusza zadowalające. Dość dodać, że średnie odczyty poziomu gazu w Klukowej Hucie były przeszło dwa razy wyższe niż w Lęborku.
Co to oznacza? Póki co tylko tyle, że koncesjonariusz trafił z lokalizacją odwiertu, a to daje podstawy do planowania kolejnych prac.
- Zgromadzone dane będą analizowane przez naszych ekspertów przez kilka najbliższych miesięcy. Na podstawie wyników analiz zostaną podjęte decyzje co do zakresu i harmonogramu dalszych prac - przyznaje Wróblewski, cytowany przez "Dziennik".
I co mi potym!! Czy gaz bedzie o polowe tanszy??? Jesli nie to lokalna spolecznosc powinna pogonic tych spekulantow.
lubię to