Reklama

Kandydat PiS zabiegał o głosy podczas sesji Rady Gminy Kościerzyna. Czy złamał prawo?

Podczas sesji Rady Gminy Kościerzyna swoją kandydaturę w wyborach parlamentarnych zaprezentował Waldemar Hetmański, startujący z Komitetu Wyborczego Prawa i Sprawiedliwości. Tego wystąpienia nikt nie przerwał, pomimo tego, że Kodeks Wyborczy zakazuje agitacji na terenie urzędu administracji samorządu terytorialnego.

Do wyborów pozostało kilka dni, a kandydaci dwoją się i troją, by zareklamować się w odpowiedni sposób wyborcom. Metody przykucia ich uwagi są bardzo różne. Niektórzy nich wykorzystują nawet sesje rad gmin. Taka sytuacja miała miejsce podczas spotkania radnych gminy wiejskiej Kościerzyna. W jego końcowej fazie głos zabrał sołtys Wąglikowic – Waldemar Hetmańki, który jest kandydatem w nadchodzących wyborach do Sejmu.

O mandat ubiega się z list Prawa i Sprawiedliwości.  Warto w tym miejscu podkreślić, że obecność sołtysów podczas sesji Rady Gminy Kościerzyna jest czymś normalnym. Nic więc dziwnego, że uczestniczył w niej również sołtys Wąglikowic. Do głosu w wolnych wnioskach dopuścił go przewodniczący Rady Gminy Andrzej Bober, który pytał dwukrotnie, czy chce wystąpić w ramach wolnych wniosków. I w tym momencie doszło do „niespodzianki”, ponieważ Waldemar Hetmański postanowił zaprezentować swoją kandydaturę na posła, czytając z kartki.

Reklama
- Szanowni państwo chciałbym się przedstawić, kandyduję na posła RP. Jest to dla mnie wielki zaszczyt i zobowiązanie zarazem. Jestem żonaty, mam dwoje dzieci, jedno w ramach rodziny zastępczej. Mam wnuka Nikodema. Jestem sołtysem, byłem radnym, byłem ławnikiem (….). Prowadzę od 20 lat działalność gospodarczą. Jestem strażakiem ochotnikiem, byłem prezesem i naczelnikiem  (…). Jestem społecznym inspektorem pracy. Należę do NSZZ Solidarność od 1980 roku. Od 36 lat pracuję w muzeum we Wdzydzach. Jestem członkiem ZKP. Moją dewizą jest – staram się zawsze pomóc, jeśli jest to w mojej mocy. Spotykam się z posłami i senatorami i wojewodą w sprawach dotyczących gminy i mieszkańców. Wiele razy z panem wójtem byliśmy na takich spotkaniach. Mając na uwadze dobro gminy i mieszkańców, proszę o głos na mnie, na numer 22. Przyjeżdżają do nas różni i obiecują różne rzeczy. Ja jestem stąd, jestem dla was. Jak tylko na to pozwolicie i zacznę pełnić tę funkcję, deklaruję współpracę na rzecz stałej poprawy komfortu życia. Dziękują za wysłuchanie. Myślę, że ważne by było, abyśmy znaleźli takiego człowieka, który będzie nasze interesy pilnował na Wiejskiej - powiedział Waldemar Hetmański.
Waldemar HetmańskiWaldemar Hetmański

Swojego zaskoczenia takim obrotem sprawy nie krył przewodniczący Andrzej Bober.

Reklama
- Fajne wystąpienie, ale to nie jest wolny wniosek. Dlatego zaakcentowałem, czy to będzie wolny wniosek. To jest Rada Gminy i to nie jest ten punkt. Procedury trzeba zachować. Niestety, mi się to nie podobało – podsumował wystąpienie Andrzej Bober.
Andrzej BoberAndrzej Bober

W kontekście tego wydarzenia warto jednak przypomnieć przepisy wynikające z Kodeksu Wyborczego. Zgodnie z artykułem 108 KW zabrania się prowadzenia agitacji wyborczej na terenie urzędów administracji rządowej, administracji samorządu terytorialnego, sądów, zakładów pracy w sposób i firmach zakłócających normalne funkcjonowanie.

Reklama

Z kolei art. 105 KW mówi o tym, że agitacją wyborczą jest publiczne nakłanianie lub zachęcenie lub zachęcanie do głosowania w określony sposób, w tym w szczególności do głosowania na kandydata określonego komitetu wyborczego.

O komentarz do takiej sytuacji poprosiliśmy prof. Jarosława Flisa z Uniwersytetu Jagiellońskiego, socjologa, specjalistę z zakresu systemów wyborczych

- Wiadomo, że na terenie samorządów pojawiają się różni politycy, by zaprezentować swoje dokonania, aby się czymś się pochwalić. Wykorzystują do tego każdą nadarzającą się okazję, a także miejsce. Natomiast z taką sytuacją, o którą państwo mi opisali, przyznam, że jeszcze się nie spotkałem w mojej dotychczasowej pracy zawodowej – stwierdza prof. Jarosław Flis.

Reklama
prof. Jarosław Flisprof. Jarosław Flis

Opisaną sytuację przedstawiliśmy Państwowej Komisji Wyborczej z zapytaniem, czy doszło do złamania Kodeksu Wyborczego.

- To jest sprawa dla prokuratury oraz sądu. Jeżeli zachodzi podejrzenie złamania Kodeksu Wyborczego, to te instytucje powinny to rozstrzygnąć. Państwowa Komisja Wyborcza nie rozstrzyga takich kwestii - powiedział nam Marcin Chmieliński, rzecznik Krajowego Biura Wyborczego w Warszawie.

O tym, że fakt, który miał miejsce podczas sesji Rady Gminy Kościerzyna, powinien być zgłoszony organom ścigania, przekonany jest prof. Bartłomiej Michalak, ekspert z zakresu prawa wyborczego z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Reklama
- Jeżeli sytuacja, którą państwo opisujecie, rzeczywiście miała miejsce, to jest to ewidentnie złamanie Kodeksu Wyborczego. O ile pan sołtys przedstawiał swój życiorys, to w tym przypadku nie można mówić o naruszeniu przepisów. Natomiast jeżeli nakłaniał do oddawania głosu, to takie zachowanie jest ewidentnie agitacją wyborczą. W takiej sytuacji, przepisy mówią wprost, że należałoby zawiadomić organa ścigania, które powinny zapoznać się z materiałem sesji jeśli była rejestrowana, przesłuchać świadków itp. Państwowa Komisja Wyborcza nie jest organem, który takie sprawy rozstrzyga. Chcę jeszcze zwrócić uwagę na to, że wystąpienie tego pana w wolnych wnioskach, powinno być przerwane przez przewodniczącego Rady Gminy - wyjaśnia prof. Bartłomiej Michalak.
prof. Bartłomiej Michalakprof. Bartłomiej Michalak

Fot. Zdjęcie prof. Jarosława Flisa pochodzi ze strony Uniwersytetu Jagiellońskiego

Reklama

Fot. Zdjęcie prof. Bartłomieja Michalaka pochodzi ze strony UMK w Toruniu.

Jak oceniasz zachowanie kandydata PiS?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Badoink 2023-10-10 18:18:14

    Typowo pisowskie, jawne łamanie prawa.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    alamakota 2023-10-11 14:39:16

    Wuja mu zrobią tak jak nic nie zrobili byłemu senatorowi PiS bonkowskim za okazywania miłości do zwierząt

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości