Reklama

Jest praca dla Ukraińców, ale tylko w niektórych branżach. Problemem jest też znajmość języka

W efekcie ucieczki przed rosyjską agresją na Ukrainę, schronienie w naszym regionie znalazło ponad 1500 obywateli tego kraju. To głównie kobiety oraz dzieci. Sporym kłopotem dla nich jest brak znajomości języka polskiego, co skutkuje trudnościami w znalezieniu pracy. W powiecie kościerskim nie brakuje przedsiębiorców, którzy ją oferują. Propozycje dotyczą głownie takich branż jak gastronomia i przetwórstwo rybne. Kilkadziesiąt osób z Ukrainy zarejestrowało się już w Powiatowym Urzędzie Pracy w Kościerzynie.

Kwestię pracy dla uchodźców, którzy znaleźli schronienie na terenie powiatu kościerskiego omawiano m.in. podczas sesji Rady Gminy Kościerzyna. Ten temat poruszył radny Piotr Jankowski, który podzielił się z pozostałymi radnymi swoimi spostrzeżeniami na temat najpoważniejszych problemów, z którymi borykają się nasi wschodni sąsiedzi. Warto w tym miejscu wspomnieć, że gmina Kościerzyna jest gminą wiejską w naszym powiecie, na terenie której przebywa obecnie największa liczba uchodźców z Ukrainy. Według oficjalnych danych jest ich ponad 300.

- Rozmawiałem z mieszkańcami Wielkiego Klincza, u których mieszkają obywatele Ukrainy i dla nich największą potrzebą i jednocześnie problemem jest nauka języka polskiego. Jak mówią, oni by całą noc słuchali i uczyli się naszego języka, bo mają kłopot żeby się z nami, Polakami komunikować m.in. w sprawie pracy. To jest dla nich największy problem – mówił radny Jankowski.

Reklama

Jak zaznaczył wójt Grzegorz Piechowski, nauka języka polskiego rozpoczęto w Skorzewie.

- Natomiast problem w Wielkim Klinczu polega na tym, że wszystko tam się zmieniało bardzo szybko. Jedni przychodzili, a inni wyjeżdżali. Przez kilka dni walczyliśmy, aby przekonać ich do tego, by tam zostali chociaż na początku. Jak powiedziałem wcześniej, nauka języka polskiego rozpoczęła się w Skorzewie, ale tam jest sytuacja nieco inna, ponieważ warunki zamieszkania są też inne – podkreślił Grzegorz Piechowski.

Reklama
Grzegorz PiechowskiGrzegorz Piechowski

Głos w tej sprawie zabrał również radny Marian Seyda.

- Jeśli chodzi o naukę języka polskiego dla uchodźców, to ja w swojej firmie czynię to już od kilku tygodni. Są cztery grupy tygodniowo, a zainteresowanie jest duże. Myślę, że będziemy musieli pochylić się nad tym problemem, bo to co się dzieje w Polsce, to większość zadań spoczywa na osobach prywatnych i samorządach. Państwo w dużym stopniu umywa ręce. Staliśmy się największą organizacją pozarządową, a mam tutaj na myśli obywateli i samorządy. Język polski dla obywateli Ukrainy rzeczywiście jest głównym problemem. Jednak zwróciłbym uwagę, że wśród uchodźców jest bardzo dużo wykwalifikowanych pracowników m.in. lekarzy i lekarek – zaznaczył radny Seyda.

Reklama
Marian SeydaMarian Seyda

O możliwościach zatrudnienia obywateli Ukrainy mówił też wójt Grzegorz Piechowski, który podkreślił, że ten temat nie należy do najłatwiejszych.

- Z mojej wiedzy wynika, że większość Ukraińców, którzy do nas przyjechała, chce wrócić do swojego kraju. Oni są w dużej traumie. A to, że chcą pracować i żyć normalnie, świadczy o tym, że nie chcą być obciążeniem dla nikogo. Natomiast, czy my jesteśmy w stanie im to zagwarantować, to mam tutaj duże obawy, szczególnie jeśli chodzi o grupę kobiet. Jestem po rozmowach ze wszystkimi dużymi pracodawcami, i u nas, na naszym terenie nie jest łatwo – powiedział Grzegorz Piechowski.

Reklama
Grzegorz PiechowskiGrzegorz Piechowski

Jeśli chodzi o kwestie pracy dla obywateli Ukrainy, to zgodnie z obowiązującymi przepisami, ci którzy legalnie przebywają na terenie naszego kraju, mogą podjąć pracę u każdego pracodawcy w Polsce bez żadnych dodatkowych formalności.

- Każdy pracodawca ma obowiązek zgłosić fakt podjęcia pracy przez każdego obywatela Ukrainy do Powiatowego Urzędu Pracy poprzez system elektroniczny praca.gov.pl. Ma jednak na to czas 14 dni od momentu podjęcia pracy. Ponadto, takie osoby mogą się również zarejestrować w urzędzie jako bezrobotne lub osoby poszukujące pracy. Dodam też, że obywatele Ukrainy mogą również korzystać z pośrednictwa pracy, pośrednictwa zawodowego oraz szkoleń. Na chwilę obecną posiadamy oferty pracy dla obywateli Ukrainy na 23 stanowiskach. Dotyczą one głównie takich branż jak gastronomia, gdzie poszukiwani są kelnerzy, kucharze, pomoc kuchenna oraz przetwórstwo ryb. W mniejszym stopniu wspomniane oferty dotyczą stanowisk ogólnobudowlanych – wyjaśnia Seweryn Jereczek, zastępca dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Kościerzynie.

Reklama
Seweryn JereczekSeweryn Jereczek

Jak zaznacza Seweryn Jereczek, do tej pory do Powiatowego Urzędu Pracy w Kościerzynie wpłynęły 64 zgłoszenia od pracodawców, którzy zatrudnili do pracy obywateli Ukrainy. Dodaje jednocześnie, że takich zgłoszeń może być więcej, bo pracodawca ma 14 dni na to, by poinformować o tym fakcie PUP. Dodajmy, że na chwilę obecną 34 Ukraińców  jest zarejestrowanych w urzędzie jako osoby bezrobotne, natomiast 4 jako poszukujące pracy.

Według oficjalnych danych na dzień 14 kwietnia w powiecie kościerskim przebywa 1543 obywateli Ukrainy. Jeśli chodzi o liczbę osób przebywających na terenie poszczególnych samorządów, to przedstawia się ona następująco: powiat kościerski – 211, gmina Dziemiany – 63, Karsin – 201, Kościerzyna – 312, Liniewo – 118, Lipusz – 50, Nowa Karczma – 71, Stara Kiszewa – 45, miasto Kościerzyna – 472.

Czy obywatele Ukrainy łatwo znajdą pracę w powiecie kościerskim?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości