Wójt gminy Kościerzyna Grzegorz Piechowski otrzymał wotum zaufania za rok 2020, a także absolutorium za wykonanie ubiegłorocznego budżetu. Jednak w czasie dyskusji o stanie gminy nie szczędzili krytycznych uwag w kierunku włodarza.
W pierwszej części sesji Rady Gminy Kościerzyna radni mieli okazję wysłuchać raportu o stanie gminy, który zaprezentował Grzegorz Piechowski, a następnie odbyła się debata na temat tego, co działo się w minionym roku. Jeśli chodzi o budżet gminy, to jego dochody zamknęły się ostatecznie kwotą 101 mln zł, natomiast wydatki pochłonęły niecałe 96 mln zł. Na inwestycje przeznaczono 17 mln zł, czyli co czwartą złotówkę, która wpływała do kasy gminy. Jeśli chodzi o inwestycje, to w tym przypadku najwięcej kosztowały przedsięwzięcia infrastrukturalne. Przykładem może być budowa dróg gminnych w Kościerskiej Hucie, które łącznie kosztowały ponad 5 mln zł, a na które gmina pozyskała środki zewnętrzne, czy też rozbudowa wodociągów i kanalizacji, min. w aglomeracji Łubiana. Te ostatnie pochłonęły ponad 4 mln zł.
- Jak widać, odpowiednio gospodarowaliśmy naszymi środkami, więc najbliższa przyszłość wydaje się bezpieczna, aczkolwiek proponowane przez rząd zmiany w kwotach wolnych od podatku z pewnością będą miały duży wpływ na nasz budżet. Ponadto trzeba też pamiętać o programie 500 plus, który ma być przeniesiony do ZUS-u. To również będzie miało znaczenie dla naszego budżetu w kontekście dochodów – podkreślił Grzegorz Piechowski.
Do przysłowiowej beczki miodu łyżkę dziegciu postanowił dodać radny Marian Seyda.
- Pięknie wyglądają te dane zarówno po stronie dochodów, jak i wydatków. Widać, że gmina w minionym roku była sprawnie zarządzana. Jednak chciałbym wrócić do ścieżek rowerowych. W ubiegłym roku nie wykonano ani jednego metra. Wójt mówi, że w tym roku będą gotowe, ale zobaczymy. Druga sprawa to budowa szkoły w Skorzewie, która jest priorytetem dla mieszkańców tej miejscowości. Jesteśmy na półmetku tej kadencji i ten temat także idzie bardzo wolno – stwierdził radny Seyda.
Wójt Grzegorz Piechowski podkreślił, że jednym z powodów opóźnień w sprawie budowy ścieżek rowerowych było między innymi małe zainteresowanie ze strony wykonawców, a także wysokie ceny przez nich zaoferowane.
- Ponadto trzeba też przypomnieć, że w przypadku ścieżki rowerowej w Skorzewie, straciliśmy 4 miesiące, ponieważ pojawiły się problemy i protesty związane z jej przebiegiem w pobliżu jednego ze sklepów. Jednak co najważniejsze, to fakt, że ma ona przebiegać wzdłuż drogi wojewódzkiej, co oznacza, że to nie jest nasz teren, więc w tej sytuacji nie o wszystkim decyduje gmina. Jeśli chodzi o szkołę, to także przypomnę, że mieliśmy gotowy projekt, ale miejsce nie bardzo odpowiadało mieszkańcom i kolega Marian dokładnie o tym wie – ripostował wójt.
W dalszej części dyskusji sporo uwagi poświęcono Związkowi Gmin Wierzyca i wysokim cenom za wywóz śmieci. Grzegorz Piechowski zwrócił uwagę, że problem może być w dużej mierze rozwiązany przez ustawodawcę, który powinien ustalić jasne przepisy i obarczyć opłatą np. producentów wyrobów plastikowych. Nie zgodził się też z argumentacją, że mieszkańcy gminy płacą najwięcej za wywóz śmieci.
- Nieprawdą jest, że u nas stawki są najwyższe. Całkiem niedawno słyszeliśmy o podwyżce cen za wywóz śmieci w wielu miastach i one są zdecydowanie wyższe niż u nas. Myślę, że już za rok lub dwa, nasze stawki nikogo nie będą szokować – stwierdził wójt.
Ostatecznie radni udzielili Grzegorzowi Piechowskiemu wotum zaufania przy jednym głosie wstrzymującym. Natomiast za udzieleniem absolutorium zagłosowali wszyscy radni.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"Jeśli chodzi o szkołę, to także przypomnę, że mieliśmy gotowy projekt, ale miejsce nie bardzo odpowiadało mieszkańcom i kolega Marian dokładnie o tym wie " - ale Pan Marian nawiązał do budowy NOWEJ szkoły a nie REMONTU istniejącego budynku pogimnazjalnego. Rozmowy na temat budowy nowej szkoły rozpoczęły się już dwa lata temu, od tamtej pory NIC nie się ruszyło do przodu...
"Jeśli chodzi o szkołę, to także przypomnę, że mieliśmy gotowy projekt, ale miejsce nie bardzo odpowiadało mieszkańcom i kolega Marian dokładnie o tym wie " - ale Pan Marian nawiązał do budowy NOWEJ szkoły a nie REMONTU istniejącego budynku pogimnazjalnego. Rozmowy na temat budowy nowej szkoły rozpoczęły się już dwa lata temu, od tamtej pory NIC nie się ruszyło do przodu...