Andrzej D., który pod koniec 2023 roku groził personelowi jednej z kościerskich przychodni nożem, nie trafi do więzienia. Sąd Rejonowy w Kościerzynie umorzył postępowanie, a wobec oskarżonego zastosował środek zabezpieczający w postaci kontrolowanego leczenia psychiatrycznego w warunkach ambulatoryjnych.
To jedna z najgłośniejszych spraw ostatnich lat. Na początku grudnia policja została powiadomiona o awanturującym się w jednej z kościerskich przychodni mężczyźnie. Przybyli na miejsce funkcjonariusze obezwładnili Andrzeja D., który był agresywny i miał w ręku nóż.
Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie zatrzymanemu zarzutów - gróźb karalnych, zmuszenia do określonego zachowania oraz znieważenia funkcjonariusza.
Finał tej bulwersującej sprawy jest już znany. Sąd Rejonowy w Kościerzynie umorzył wobec Andrzeja D. postępowanie, a to oznacza, że nie odpowie on za swoje czyny, ponieważ dopuścił się ich w warunkach zniesionej zdolności rozpoznania znaczenia czynów i pokierowania swoim postępowaniem.
- W toku śledztwa ustalono, że Andrzej D. jest chory psychicznie, a w czasie opisanych wydarzeń miał z uwagi na chorobę psychiczną całkowicie zniesioną zdolność do rozpoznania swoich czynów i pokierowania swoim postępowaniem. Sąd Rejonowy w Kościerzynie umorzył postępowanie w tej sprawie i zgodnie z wnioskami opinii biegłych lekarzy psychiatrów zastosował wobec Andrzeja D. środek zabezpieczający w postaci terapii – kontrolowanego leczenia psychiatrycznego w warunkach ambulatoryjnych. Sąd zobowiązał Andrzeja D. do stawiennictwa w wyznaczonej placówce w terminach wyznaczonych przez lekarza psychiatrę – informuje Mariusz Kazimierczak, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku.
Wyrok jest prawomocny. Warto też dodać, że mężczyzna był znany policji ze wcześniejszych drobnych kradzieży.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze