To była wyjątkowa sesja Rady Miasta Kościerzyna. W efekcie ograniczeń wprowadzonych z powodu pandemii koronawirusa, kościerscy rajcy po raz pierwszy w tej kadencji, obradowali w trybie online. I z pewnością wszyscy ci, którzy obserwowali to niecodzienne posiedzenie, na nudę nie mogli narzekać.
XXX sesja Rady Miasta Kościerzyna na pewno przejdzie do historii, a to ze względu na fakt, że miała zupełnie inny charakter niż większość dotychczasowych. Ograniczenia, które są pokłosiem szalejącej na całym świecie pandemii koronawirusa, zmusiły również kościerskich samorządowców, by o najważniejszych sprawach miasta debatowali w wirtualnej sieci.
Ciemność, widzę ciemność..
Okazało się, że nowoczesne technologie mogą sprawiać problemy, o czym przekonał się radny Kazimierz Maszk, który miał kłopot z łącznością, często nie było go słychać, a także z głosowaniem, gdyż sekretarz Urzędu Miasta, Sławomir Szkobel musiał często interweniować przypominając radnemu, iż nie brał udziału w głosowaniu. Gdy obserwujący debatę widzowie, mieli już to szczęście, i wreszcie usłyszeli Kazimierza Maszka, zazwyczaj było to pytanie: Czy mnie słychać? Aż chciałoby się w tym momencie sięgnąć do klasyki polskiego kina, i za mistrzem Bareją przytoczyć cytat z jego „Misia” wypowiadany przez reżysera „Ostatniej paróweczki hrabiego Barry Kenta”, Bogdana Zagajnego – czy konie mnie słyszą?
Mogło być jednak zdecydowanie gorzej, bo gdyby radny Maszk oprócz fonii straciłby też wizję, to za bohaterem „Seksmisji” Juliusza Machulskiego mógłby rzec – ciemność, widzę ciemność… Ale obiektywnie trzeba powiedzieć, że nowoczesna technika, tylko na początku obrad nastręczała problemów radnemu, później było już wszystko w porządku. I nie ma się czemu dziwić, bo Kazimierz Maszk, znany wirtuoz trąbki, nie z takimi urządzeniami sobie skutecznie radził.
Ciekawe tło w ekranie komputera
Trzeba też wspomnieć, że dzięki sesji Rady Miasta prowadzonej w trybie zdalnym, radni ujawnili wyborcom namiastkę swojej prywatności. Uważne oko kamery natychmiast wyłapywało innych domowników, którzy starali się niezauważenie przemykać za plecami lokalnych polityków lub też pomagać im w obsłudze komputera. Obserwujący dowiedzieli się też, jakim księgozbiorem dysponują niektórzy radni lub jakie firanki wiszą w ich oknach. Tym samym, zamanifestowali swoją pełną transparentność w polityce, o którą tak trudno we współczesnym świecie.
Aruba, Jamaica, Bahama...
Obrady kościerskich rajców warto było oglądać również z innych powodów, między innymi dla polepszenia własnego samopoczucia. Nie odkrywam Ameryki twierdząc, że szaruga, towarzysząca nam od kilku dni, może tylko pogłębić jesienną chandrę. Ale dzięki radnemu Aleksandrowi Machowi, zarówno ja, i jak przypuszczam spore grono widzów, miało okazję chociaż na chwilę wyrwać się z żelaznego uścisku listopadowej beznadziei i melancholii. Radny Mach łącząc się z pozostałymi rajcami przeniósł zarówno ich, jak i mnie, do tylko jemu znanej krainy, o której chciałoby się powiedzieć, że słońce tam w ogóle nie zachodzi. Za jednym z bohaterów „Rejsu” Marka Piwowskiego mógłbym też rzec – w tak pięknych okolicznościach przyrody…, i tego, niepowtarzalnej – na rzecz kościerskiego społeczeństwa pracować można pełną parą. Wspomniany radny, pokazał wszem i wobec, jak należy wykorzystać nowoczesne technologie do wykonywania codziennych obowiązków, łącząc przyjemne z pożytecznym. Dał namacalny, empiryczny dowód, że można pracować, rozkoszując się jednocześnie promieniami słonecznymi pieszczącymi nasze ciało.
Niekonwencjonalne metody to jego specjalność
Nie jestem mocno zaskoczony nietypową formułą wykonywania obowiązków radnego przez Aleksandra Macha, wszak już wcześniej przyzwyczaił nas do niekonwencjonalnych posunięć. A wystarczy jedynie przypomnieć gorący, wyborczy rok 2010, kiedy to wspólnie z innym lokalnym politykiem Piotrem Lizakowskim, działając w sztabie kandydata PO na urząd burmistrza Zdzisława Czuchy, wykupił część nakładu lokalnego tygodnika „Gryf Kościerski”, gdzie ukazał się list do mieszkańców Kościerzyny, napisany ręką urzędującego wówczas burmistrza - Marcina Modrzejewskiego. Mogę więc przypuszczać, że nie było to ostatnie, nietuzinkowe posunięcie ze strony radnego w tej kadencji.
Przewodnicząca Rady Miasta, Helena Kaszubowska-Nitz, kończąc te wyjątkowe obrady, przeprosiła za wszelkie niedogodności, wpadki itp., tłumacząc to faktem zorganizowania sesji w takiej formule po raz pierwszy. Jestem przekonany, że podczas kolejnej będzie wszystko „grało”, jak należy. A już w ogóle będzie super, kiedy następne wirtualne obrady będą się odbywać przy piosence „Historia jednej znajomości”, muzycznym przeboju Czerwonych Gitar, który zaczyna się słowami: Morza szum, ptaków śpiew, złota plaża pośród drzew…
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No to dał popis pan radny. Kto co robi w wolnym czasie, to każdego sprawa. Ale radny miejski, w DOBIE PANDEMII - PAMIETAJMY O TYM , gdzie wszyscy jednak staramy się przestrzegac obostrzeń, unikamy kontaktów, ostentacyjnie bierze udział w zdalnej sesji z jakichś wczasów, gdzie w tle widac osoby w strojach kąpielowych, plaże, leżaczki itp?? Niespotykana sytuacja. A co z powagą obrad? Niepoważne podejście do wypełniania mandatu radnego...
Dobrze, że chociaż był ubrany.... Poza tym żadnych pozytywów. Kurcze, chociaż trochę szacunku chłopie dla rozmówców i oglądających.
Proszę też nie zapominać o gościach hotelowych, którzy ... właśnie... Wyrazili zgodę ?
Patrz, a ostatnio tak się żalił, że na sesje nie przyjechał przez nieporadność przewodniczącej. Tera trafił, udało się :) :) Tylko trochę z innego zakątka :)
Jaki dramat. Zaczął karierę polityczną wpadką z gazetami a skończy lezakową kompromitacją. To chyba kompletny brak szacunku dla koleżeństwa radnych i mieszkańców. Wstyd, że oddałem na Pana głos
Panie Janie????zrobi mi Pan wielką przysługę jak już Pan wiecej na mojego Męża nie zaglosuje????pozdrawiam
Szanowna Pani Katarzyno, oczywiście spełnię Pani prośbę i dorzucę jeszcze głosy wcześniej oddane mojej całej rodziny.
Nawet Kościerzyna ma swojego "Szumowskiego" . Miasto idzie w złą stronę...
Kazdy ma prawo do urlopu a Aleksander Mach poza byciem radnym pracuje caly rok jak kazdy z nas na ten urlop
w/s Macha - bez komentarza.
Nowoczesny, świetnie zorganizowany, wspaniała prezencja! Prestiż, styl i klasa! Świetnie zarabia w swojej pracy i pewnie nie potrzebuje dodatkowej pracy jako radny za tak niewielkie pieniądze, a mimo wszystko daje z siebie wszystko dla innych. Niestety wszyscy mają rację, nie nadaje się Pan na radnego... zasługuje Pan na stanowisko burmistrza!
...jeśliby pójść drogą, która poszedł Szanowny Autor felietonu, chciałoby się powiedzieć: "No i panie, kto za to płaci? Pan płaci, pani płaci, my płacimy. To są nasze pieniądze proszę pana. Społeczeństwo." :)
a podsumowując ogólnie: – Stwierdzam, że głosowanie, które tu się odbywa w poważnych instytucjach, uważane byłoby za nieważne. Są trzy metody głosowania. Pierwsza przez aplauz. Znaczy, że wszyscy głosują. Druga metoda… Kulkami. Są kulki czarne i czerwone, które otrzymuje każdy głosujący… Yyyy… Przepraszam białe i czarne, które otrzymuje każdy głosujący… Czarna za – lub odwrotnie: czarna za… Yyyy… Czarna przeciw – biała za lub odwrotnie. Jest trzecia metoda przez podniesienie rąk. Ta metoda jest najdoskonalsza. to tak na przyszłość :D
Nikt z was mu do tego nie doklada bo pracuje na wysokim stanowisku w prywatnej firmie i dobrze zarabia i napewno nie zostal radnym dla tych kolosalnych zarobkow.
Pan Radny Mach na pewno był tam służbowo. Pracuje w międzynarodowej korporacji i zawodowo często musi być poza granicami kraju. Dobrze o nim świadczy, że zawsze stara się uczestniczyć w sesjach.
dobrze świadczyłoby gdyby miał szacunek do rozmówcy po drugiej stronie łącza. Ciekawe czy w jego "korpo" pozwoliłby sobie na taką rozmowę z CEO :)
A może Państwo Radni pomyśleliby w tym momencie o nauczycielach, którzy prowadzą zajęcia on-line? I o uczniach, którzy borykają się ze słabym internetem , rodzeństwem, które też ma zajęcia w domu? Wszyscy borykamy się z przestarzałym sprzętem, ale mamy dostać 500 zł, więc kupię sobie taki komputer, że ho ho!!!
Niech Pani nie będzie śmieszna. Nauczycielstwem zarabia Pani na życie, tak jak inni ludzie, którzy wcześniej i dłużej pracują zdalnie. Oni nie dostali ŻADNYCH pieniędzy na sprzęt. Więc już na prawdę... szanowna pani nauczycielko ...
nie dostali, gdyż mieli sprzęt służbowy, który winien zapewnić pracodawca?
Następny nauczyciel?
Panie Redaktorze! Wspaniały felieton! Styl, język! Na najwyższym poziomie. Brawo!
Do Nienauczyciela - polecam powtórkę z ortografii.
bardzo dobrze świadczy o Panu Mach, że wypełnia swoje obowiązki również w czasie wolnym, ale mniej by to w oczy koliło pozostałych, gdyby brał udział w sesji w pokoju hotelowym
Przecież to jest tapeta, ruchoma ale jednak tapeta :) I trochę humoru w ten szary dzień się przyda...
Głupek.
Gbur. Jak można tak poniżać mieszkańców i pracowników UM? Przecież było wiadomo, że sesja jest nagrywana. Co on chciał pokazać widzom? Że go stać, że mu wolno, że możecie mi ........ ? I jeszcze rozłożony jakby czekał ................ ? Zero kultury.
W obecnych czasach wszystko jest jawne i transparentne. Proszę zatem sprawdzić, jak pan radny "stara się zawsze uczestniczyć w sesjach", w ilu pracuje komisjach, co się mu udało zrobić w jego rejonie. Naprawdę wyniki mogą zdziwić i mogą nie być tak piękne, jak te widoki w tle...
W obecnych czasach wszystko jest jawne i transparentne. Proszę zatem sprawdzić, jak pan radny "stara się zawsze uczestniczyć w sesjach", w ilu pracuje komisjach, co się mu udało zrobić w jego rejonie. Naprawdę wyniki mogą zdziwić i mogą nie być tak piękne, jak te widoki w tle...
Takiej marności tej rady i takiej marności burmistrza dawno w tym mieście nie było...patrzcie ludu kościerzański kogoś wybrał...nieudaczników...pseudo-celebrytów...malkontentów...dukające złotouste miernoty...
Zapraszamy do rady. Może ci się uda? Może będziesz z nimi dukał w stylu 4 macha? Będzie wesoło, a nie tak monotonnie Wyluzujcie. następni na wakcaje. będzie się działo w tej pandemii. Na pewno ma wpływ na psyche.
wspaniały felieton Brawo
Brawo Panie REDAKTORZE !
Następny wylot z Ryszardem Petru na Maderę
Pan Radny juz sławny w Polsat news już o nim mówili...
Jaki radny takie tło... ???? A wystarczyło usiąść w pokoju tak dla powagi sytuacji. W końcu to sesja RM a nie Tony Halik w podróży... Dramat...????♂️
Jaki radny takie tło... ???? A wystarczyło usiąść w pokoju tak dla powagi sytuacji. W końcu to sesja RM a nie Tony Halik w podróży... Dramat...????♂️
Aleksander Mach najwiekszy karierowicz w pow.koscierskim.Podczas kampani wyborczej na prezydenta,koniecznie chciel zostac rzecznikiem prasowym Trzaskowskiego.ha,ha.
No to dał popis pan radny. Kto co robi w wolnym czasie, to każdego sprawa. Ale radny miejski, w DOBIE PANDEMII - PAMIETAJMY O TYM , gdzie wszyscy jednak staramy się przestrzegac obostrzeń, unikamy kontaktów, ostentacyjnie bierze udział w zdalnej sesji z jakichś wczasów, gdzie w tle widac osoby w strojach kąpielowych, plaże, leżaczki itp?? Niespotykana sytuacja. A co z powagą obrad? Niepoważne podejście do wypełniania mandatu radnego...
Dobrze, że chociaż był ubrany.... Poza tym żadnych pozytywów. Kurcze, chociaż trochę szacunku chłopie dla rozmówców i oglądających.
Proszę też nie zapominać o gościach hotelowych, którzy ... właśnie... Wyrazili zgodę ?