Reklama

Felieton. Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych

W czasie II wojny światowej walczyli z nazistowskim okupantem. Wielu z nich zapłaciło za to najwyższą cenę. Po wojnie, nowa władza ludowa uczyniła z nich bandytów, szpiegów, karłów reakcji. W katowniach bezpieki okrutnie torturowani, a następnie po pokazowych procesach skazywani na śmierć. Po wykonaniu wyroku, ich ciała lądowały w bezimiennych grobach. Wszystko po to, by raz na zawsze wymazać ich z pamięci kolejnych pokoleń. To właśnie im, od 10 lat oddajemy hołd 1 marca w ramach Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

Od wielu lat, z racji wykonywanego zawodu, co roku pod koniec lutego, spotykałem się z panem Jackiem Łukasikiem z Kościerzyny, który starał się przybliżyć tę tematykę mieszkańcom powiatu kościerskiego, szczególnie najmłodszemu pokoleniu. Niestety, w ubiegłym roku nie doszło już do takiego spotkania, ponieważ Jacek Łukasik zmarł po ciężkiej chorobie. Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych skłonił mnie do napisania niniejszego felietonu, a zarazem przybliżenia sylwetki mojego wieloletniego rozmówcy i losów jego rodziny.

Rodzina Łukasików

Reklama

Gdy wiele lat temu, po raz pierwszy przeprowadziłem z nim wywiad, okazało się, że członkowie jego rodziny zostali mocno doświadczeni przez komunistyczną władzę, a dokładniej przez jej najbardziej zbrodniczą machinę terroru, czyli aparat bezpieczeństwa. Rodzina Łukasików od pokoleń mieszkała na Lubelszczyźnie. Pan Jacek Łukasik urodził się w 1944 roku, i jak podkreślił w naszej pierwszej rozmowie, w jego pamięci zachowały się obrazy rodzinnych stron, a także opowieści o bohaterskich czynach wuja - Stanisława „Rysia” Łukasika, który był jednocześnie ojcem chrzestnym mojego rozmówcy. Historię wuja poznał jako kilkuletni chłopiec, dzięki ojcu Adamowi. Stanisław Łukasik, przed wojną ukończył Szkołę Podoficerską w Koninie, a od 1942 roku należał do Armii Krajowej. W konspiracji działał również ojciec pana Jacka. Adam Łukasik, pseudonim „Wilk” razem z „Rysiem” szkolili między innymi żołnierzy, z których chcieli stworzyć podwaliny oddziału partyzanckiego.

Machina terroru

Reklama

Poświęcenie i oddanie braci Łukasików dla Ojczyzny, nie zostały docenione przez nową - komunistyczną - władzę, której istnienie opierało się na radzieckiej „pomocy”. W 1947 roku Stanisław Łukasik wpadł w ręce funkcjonariuszy UB, którzy następnie przyszli po drugiego z braci - Adama. Jemu jednak udało się uciec. Wkrótce rodzina Łukasików wyjechała na Pomorze. Gdy Adam Łukasik wraz z żoną Lidią i synem Jackiem rozpoczynali nowe życie w Kościerzynie, los jego brata był przesądzony. Wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie z dnia 14 listopada 1948 roku, został skazany na karę śmierci. Wspomniany wyrok został podtrzymany przez Najwyższy Sąd Wojskowy w Warszawie. Stanisław Łukasik został zamordowany 7 marca 1949 roku. Wyrok wykonał dowódca plutonu egzekucyjnego st. sierż. Piotr Śmietański, znany jako „Kat Mokotowa”. To właśnie on rok wcześniej wykonał też wyrok na rotmistrzu Witoldzie Pileckim. Jak opowiadał mi pan Jacek, marzeniem jego ojca było doczekać wolnej Polski, ale nie żywił wówczas wielkiej nadziei, że dożyje takiego momentu. Jacek Łukasik powiedział mu wtedy: Tata, nadzieja umiera ostatnia! Okazało się, że miał rację, bo Adam Łukasik zmarł w 1993 roku.

To był obowiązek

Reklama

Doczekał się również rehabilitacji Stanisława Łukasika, która nastąpiła w 1992 roku. Mój rozmówca nie ukrywał też wielkiej radości z faktu, gdy w 2012 roku, w wyniku prac ekshumacyjnych, zostały odnalezione szczątki jego wuja, które zostały spoczywały na warszawskiej „Łączce”. Jacek Łukasik wiele lat swojego życia poświęcił propagowaniu historii, głównie tej najnowszej, której bohaterami byli Żołnierze Wyklęci. Z myślą o młodzieży organizował w Kościerzynie spotkania z historykami i publicystami. Uważał to za swój obowiązek. Podczas jednej z rozmów powiedział mi: Tak zostałem wychowany i jestem to winny m.in. mojemu ojcu, który zobowiązał mnie do szerzenia prawdy o tych tragicznych czasach...

Fot. Instytut Pamięci Narodowej

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Agat - niezalogowany 2021-03-01 18:25:55

    Jeszcze trochę a z przeklętych zrobią świętych. Pokażcie mi tych którzy ich popierali, zwłaszcza na wsi.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Wędrowiec - niezalogowany 2021-03-02 14:59:15

    Dziadziuś ubek nie daje podstaw do dumy?

    • Zgłoś wpis
  • Anty-PIS - niezalogowany 2021-03-02 18:57:31

    Tobie "wędrowcze" tak jak pisowcom i ipnowcom przeklęci dają przykład?

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości