Waldemar Hetmański, działacz Prawa i Sprawiedliwości i jednocześnie sołtys wsi Wąglikowice zaapelował do wójta Grzegorza Piechowskiego o to, by ten zdyscyplinował sekretarz Katarzynę Knopik, która jest jednocześnie radną miasta. Powód? Zdaniem działacza PiS, radna doprowadza do konfliktu z burmistrzem, co w jego przekonaniu nie służy dobrym stosunkom między samorządami.
Po raz kolejny wielka polityka wkroczyła do samorządów. Świadczą o tym wydarzenia, które rozegrały się podczas ostatniej sesji Rady Gminy Kościerzyna. Z niecodziennym apelem do wójta gminy Kościerzyna wystąpił sołtys wsi Wąglikowice – Waldemar Hetmański, które jest jednocześnie jest pełnomocnikiem Prawa i Sprawiedliwości w gminie Kościerzyna. Apel miał charakter personalny i dotyczył Katarzyny Knopik, sekretarza UG Kościerzyna, która jednocześnie pełni mandat radnej w mieście Kościerzyna.
- Mam apel do wójta, aby zdyscyplinował panią sekretarz, która jako radna miasta wprowadza konflikt z burmistrzem. To nie służy mieszkańcom, ale też nie służy dobrym stosunkom między gminą a miastem Kościerzyna – stwierdził działacz Prawa i Sprawiedliwości.Reklama
Na te słowa natychmiast zareagował Andrzej Bober, przewodniczący Rady Gminy Kościerzyna.
- Myślę, że te kwestie nie są ani w kompetencji wójta, ani w kompetencji pana. Jeżeli ktoś wygrał demokratyczny mandat, to nie można mówić, że ktoś ma kogoś dyscyplinować. Jest to bardzo niekulturalne i niegrzeczne. Takich rzeczy nie wypada mówić. Więc na przyszłość, apeluję, aby takie osoby odpowiedzialne jak sołtys, takich słów nie używali na sesji. Nie chcę, aby to miejsca stało się areną rozgrywek i miało wpływ na to, jak ktoś ma głosować. Uważam, że to co zostało powiedziane, nie powinno mieć w ogóle miejsca – podkreślił Andrzej Bober.Reklama
Stanowisko przewodniczącego poparł wójt Grzegorz Piechowski.
- Pan przewodniczący się wypowiedział w tej kwestii i nie mam nic do dodania. Zgadzam się z nim w całości. Ja nie jestem od tego, aby kogokolwiek dyscyplinować, a tym bardziej radnych. Radny jest wybrany i podejmuje samodzielne decyzje – powiedział wójt.
Do sprawy odniósł się również radny Arkadiusz Maliszewski, który przypomniał sołtysowi, że również piastował tę funkcję w kadencji 2010-14.
- Ja w tamtym czasie byłem pracownikiem sąsiedniego samorządu, kiedy rządziła dziwna koalicja, obecnych dwóch największych adwersarzy w kraju. Byłem strasznie gnębiony za działalność w innym samorządzie. Zresztą zostałem doprowadzony, po sprawach sądowych, do zwolnienia. Waldek, trochę się dziwię, ponieważ w tamtej kadencji sam byłeś ofiarą wniosku za swoją działalność, żeby pozbawić ciebie zatrudnienia. Mamy demokrację i każdy ma prawo wyrażać swoje poglądy. Bądźmy dalecy od napiętnowania za nie w stosunkach służbowych – stwierdził radny Maliszewski.Reklama
O komentarz do apelu działacza PiS poprosiliśmy Michała Majewskiego, burmistrza Kościerzyny.
- Nie za bardzo wiem o co chodziło panu sołtysowi Wąglikowic w kontekście pracy pani Katarzyny Knopik. Mogę powiedzieć tyle, że pani radna jest doświadczonym samorządowcem i wie jak funkcjonuje samorząd. Jest przedstawicielem opozycji, a co za tym idzie często występuje z krytyką naszych działań. W tym kontekście uważam, że nie zawsze słuszną, bo jak wcześniej powiedziałem, zna się na pracy w samorządzie i wie, że wiele spraw nie da się rozwiązać szybko, do ręki, i że wymagają one czasu – zaznacza Michał Majewski.Reklama
W momencie przygotowania tego artykułu nie udało nam się skontaktować z Katarzyną Knopik, ponieważ przebywała na urlopie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze