Kran do umywalki w kuchni czy łazience to jeden z najbardziej eksploatowanych elementów domowego wyposażenia. Używa się go wielokrotnie w ciągu dnia – do mycia rąk, naczyń, gotowania czy sprzątania. Nic dziwnego, że z czasem pojawiają się usterki, które potrafią skutecznie uprzykrzyć życie. Nie każdy problem wymaga jednak wezwania hydraulika. W wielu przypadkach szybka naprawa jest możliwa samodzielnie, a wystarczy do tego odrobina wiedzy, podstawowe narzędzia i niewielkie nakłady finansowe. Jak to zrobić? W tym artykule znajdziesz sprawdzone wskazówki. Sprawdź je już teraz!
Cieknący kran to usterka, z którą zetknął się prawie każdy. Kapanie wody nie tylko bywa irytujące, zwłaszcza w nocy, ale też prowadzi do strat – nawet kilkadziesiąt litrów miesięcznie. Najczęstszą przyczyną jest zużyta uszczelka lub nieszczelna głowica ceramiczna w bateriach jednouchwytowych. W starszych modelach kranów wystarczy wymiana samej uszczelki – kosztuje ona zaledwie kilka złotych, a efekt odczuwalny jest natychmiast. W nowocześniejszych bateriach problem rozwiązuje wymiana całego wkładu mieszającego, czyli głowicy.
Jeżeli chodzi o kran do umywalki, często naprawa jest prosta. Po zakręceniu dopływu wody należy zdemontować uchwyt, wyjąć zużytą część i zamontować nową. Dla osób, które obawiają się, że nie poradzą sobie samodzielnie, pomocny może być film instruktażowy lub krótka konsultacja w sklepie hydraulicznym. Warto działać szybko, bo długotrwały wyciek wody nie tylko podnosi rachunki, ale może także prowadzić do zawilgocenia powierzchni i rozwoju pleśni wokół zlewu czy umywalki.
Drugim częstym problemem jest osłabiony strumień wody. Gdy ciśnienie nagle spada, winowajcą okazuje się zazwyczaj zapchany perlator, czyli końcówka kranu wyposażona w sitko napowietrzające. Z biegiem czasu osadza się na nim kamień z twardej wody oraz drobne zanieczyszczenia z instalacji. Efektem jest utrudnione korzystanie z kranu – napełnianie garnka czy umycie rąk trwa znacznie dłużej niż zwykle.
Na szczęście naprawa jest bardzo prosta. Wystarczy odkręcić perlator, namoczyć go w roztworze octu lub specjalnego środka odkamieniającego, a następnie dokładnie oczyścić i przykręcić z powrotem. Jeśli element jest zbyt zniszczony, warto wymienić go na nowy – jego koszt jest niewielki. Jeżeli po oczyszczeniu problem nie ustępuje, trzeba sprawdzić wężyki doprowadzające wodę. Zdarza się, że są one zagięte lub zatkane osadem. W takim przypadku najlepszym rozwiązaniem będzie ich wymiana na nowe, co również nie wymaga dużych nakładów ani skomplikowanych narzędzi.
Kolejna kategoria usterek to problemy z hałasem lub luzami. Jeżeli podczas odkręcania wody słychać gwizdy, stukanie czy inne nieprzyjemne dźwięki, przyczyną może być zużyty element w mechanizmie mieszającym wodę lub zbyt wysokie ciśnienie w instalacji. Wymiana głowicy najczęściej rozwiązuje sprawę, a jeśli hałas wciąż się utrzymuje, warto pomyśleć o montażu reduktora ciśnienia. To niewielkie urządzenie stabilizuje przepływ i wydłuża żywotność całej armatury.
Luźna wylewka to natomiast problem czysto mechaniczny. Z biegiem czasu mocowania kranu mogą się poluzować, przez co cała konstrukcja zaczyna się chwiać. Wystarczy wtedy dokręcić nakrętki znajdujące się pod zlewem lub umywalką. To czynność zajmująca kilka minut, a jej efekt jest natychmiastowy. Warto co jakiś czas kontrolować stan mocowań, aby uniknąć sytuacji, w której luz prowadzi do poważniejszego uszkodzenia lub nieszczelności.
Najczęstsze awarie kranów – kapanie, niski strumień wody czy hałas – mogą wydawać się poważne, ale w większości przypadków ich naprawa jest szybka i tania. Dzięki samodzielnej naprawie oszczędzisz nie tylko wodę i pieniądze, ale również nerwy związane z codziennym korzystaniem z uszkodzonej armatury. Powodzenia!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!