Prawie dwie godziny na wodzie, rowerek wodny pożyczony od mieszkańców i łabędź zaplątany w żyłkę – strażacy z OSP Bartoszylas mieli w nocy niecodzienne zadanie na Jeziorze Długie. To już kolejna nietypowa akcja druhów z gminy Stara Kiszewa w ostatnich dniach. Wcześniej musieli stawić czoła pełzającym "gościom", którzy pojawili się w jednej z piwnic w Starej Kiszewie.
Strażacy z OSP Bartoszylas, brali udział w niecodziennej akcji. Wczoraj (15 sierpnia) w późnych godzinach wieczornych – około 22, zostali zadysponowani do pomocy w uwolnieniu zaplątanego, młodego łabędzie na Jeziorze Długie. Jak informują druhowie, po przybyciu na miejsce okazało się, że ptak zaplątał się w żyłkę wędkarską.
- Dzięki życzliwości okolicznych mieszkańców, którzy użyczyli nam rowerek wodny, udało się podpłynąć do zwierzęcia i uwolnić z pułapki. Po sprawdzeniu, czy nic mu się nie stało, łabędź wrócił na wodę – informują strażacy z OSP Bartoszylas.
Reklama
Warto dodać, ze ich akcja na wodzie trwała prawie 2 godziny.
Warto dodać, że w ostatnich dniach była to kolejna niecodzienna akcja strażaków z gminy Stara Kiszewa. Niedawno druhowie z OSP Stara Kiszewa zostali zadysponowani do nietypowego zdarzenia w tej miejscowości. W jednej z piwnic pojawiły się aż trzy żmije, co wzbudziło spore emocje wśród mieszkańców.
Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia i bezpiecznie usunęli zwierzęta z piwnicy. Interwencja zakończyła się bez komplikacji, a mieszkańcy mogli odetchnąć z ulgą.
Wszystkie trzy żmije zostały wypuszczone w bezpiecznym miejscu, z dala od zabudowań.
Strażacy przypominają, że w przypadku spotkania węża nie należy podejmować prób samodzielnego złapania zwierzęcia.
- Należy zachować bezpieczny dystans, a w razie potrzeby wezwać odpowiednie służby. Nasza praca to nie tylko walka z ogniem – czasem trzeba zmierzyć się także z pełzającym przeciwnikiem – podsumowali swoją akcję druhowie z OSP Stara Kiszewa.
Fot. OSP Baryoszylas/Stara Kiszewa
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze