W środę były funkcjonariusz Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku stanął przed kościerskim wymiarem sprawiedliwości. Proces byłego policjanta oskarżonego o molestowanie 14-latki toczy się za zamkniętymi drzwiami. Sąd uznał bowiem, że jawność procesu mogłaby wywołać zakłócenie spokoju publicznego.
Jak informuje rzecznik Sądu Okręgowego w Gdańsku, Tomasz Adamski wszystkie strony złożyły wniosek o wyłączenie jawności postępowania. Sąd wyłączył jawność na podstawie art. 360 par. 1 kodeksu postępowania karnego, a więc ze względu na możliwość zakłócenia spokoju publicznego.
Podczas pierwszej rozprawy oskarżony złożył wyjaśnienia i przesłuchano trzech świadków.
Wobec Marcina S. nadal stosowany jest tymczasowy areszt, choć składany był wniosek o uchylenie i zmianę środka zapobiegawczego. Sąd jednak nie uwzględnił tego wniosku.
Kolejne terminy rozprawy zaplanowano na koniec lutego i początek marca.
Przypomnijmy, że były policjant oskarżony jest o doprowadzenie małoletniej do poddania się innej czynności seksualnej w postaci całowania jej po twarzy i szyi oraz dotykania w miejscach intymnych. Do zdarzenia miało dojść 15 czerwca ubiegłego roku na terenie jednego z domków letniskowych w Wygoninie.
Czyn, o który oskarżony jest Marcin S., jest zagrożony karą pozbawienia wolności od dwóch do dwunastu lat.
Anna Lehmann
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze