Badania nauczycieli na obecność poziomu przeciwciał – to temat, który zdominował obrady ostatniej sesji Rady Miasta Kościerzyna. Choć nie po raz pierwszy poruszono to zagadnienie na forum rady, to i tak wzbudziło burzliwą i emocjonującą dyskusję wśród rajców miejskich. Niektórzy z nich bez ogródek stwierdzili, że wydanie publicznych pieniędzy na podstawowe badania, o co zabiegała w grudniu Komisja Zdrowia i Środowiska, nie miało żadnego uzasadnienia.
Przypomnijmy, że kwestia poddania nauczycieli i pracowników obsługi podstawowym badaniom na obecność przeciwciał, po raz pierwszy pojawiła się na sesji Rady Miasta Kościerzyna w grudniu minionego roku.
Badania dla 400 osób za 24 tysiące złotych
Stało się tak za sprawą wniosku Komisji Zdrowia i Środowiska, która domagała się zabezpieczenia 24 tysięcy złotych w budżecie na ich przeprowadzenie. Skorzystać z nich miało 400 osób, a koszt jednego badania oszacowano na 60 zł. Wówczas pomysł upadł, bo nie zgodziła się na jego realizację koalicyjna większość.
Ostatecznie władze miasta zdecydowały się sfinansować badania poziomu przeciwciał anty-Sars-Cov-2 dla grupy 96 pracowników oświaty. Przeprowadzono je na początku stycznia i kosztowały 15 tysięcy złotych. Okazało się, że połowa badanych przeszła już Covid-19.
Kwestia testów powraca
Temat badań powrócił podczas ostatniej sesji Rady Miasta Kościerzyna niczym bumerang i podobnie jak w grudniu, wzbudził wiele emocji i wywołał gorącą dyskusję, podczas której padło kilka kontrowersyjnych wypowiedzi.
Temat testów wywołała radna Maria Mach, która zadała pytanie Michałowi Kujachowi dotyczące tego, jakie zajął stanowisko podczas grudniowego głosowania nad wnioskiem komisji zdrowia. Sam zainteresowany stwierdził, że był wówczas przeciw temu pomysłowi wspomnianej komisji.
- No widzi pan, a zaraz po sesji zwołuje pan komisję edukacji, na której podejmuje pan uchwałę właśnie w sprawie wykonania tych badań. No nie wiem, jakby pan nazwał takie zachowanie, tym bardziej, że zawsze zarzucacie, że opozycja nie chce z wami współpracować. Ale ja myślę, że mieszkańcy i nauczyciele odpowiednio to ocenią – stwierdziła Maria Mach.
Radny Kujach odpowiedział, że komisja, którą kieruje zebrała się zgodnie z planem i harmonogramem pracy i nie była reakcją na to, co się działo na sesji.
- Chciałbym uściślić, że komisja zdrowia zaproponowała wykonanie testów, których specyfika pozostawia dużo do życzenia. Dlatego uważam, że nie warto wydawać na nie pieniędzy. Natomiast miasto zleciło wykonanie testów na wybranej grupie osób, które miały pracować z dziećmi w trakcie zimowisk. Są one zdecydowanie dokładniejsze, a także jest różnica w cenie na korzyść tych zleconych przez miasto. Dlatego zagłosowałem, jak zagłosowałem – odpowiedział radny Kujach.
Do tej wymiany zdań włączył się radny Tomasz Dargacz, który podkreślił, że radny Kujach ze względu na wykonywany zawód lekarza ma lepszą orientację, które testy są lepsze, a które gorsze. Na to z kolei zareagował radny Aleksader Mach.
Radny zaskoczony optymizmem kolegów
- Ja gratuluję optymizmu radnemu Dargaczowi i Kujachowi. Rozumiem, że pan Kujach ma taki stosunek do tych testów. Rzeczywiście ten test, który pan zarekomendował, jest bardziej dokładny, ale to, iż pan nie ma przekonania do testów zaproponowanych przez komisję zdrowia, nie oznacza, że są błędne i coś źle wskazują. Ja chcę panu powiedzieć, że są kraje w Unii Europejskiej np. Słowacja, gdzie właśnie na postawie takiego testu można do niego wjechać. Ponadto, są one rekomendowane przez ekspertów m.in. profesorów, a co najważniejsze, są wykonywane w tym kraju. Oczywiście pan jako lekarz może nie uznawać wyniku takiego testu, ale jeszcze raz podkreślę, że są kraje w UE, które uznają jego wyniki za wiążące – ripostował radny Mach.
Natomiast radny Kazimierz Stoltmann zwrócił uwagę na to, że testy zaproponowane w grudniu przez komisję zdrowia miały przede wszystkim dać odpowiedź na pytanie - ile osób ma przeciwciała oznaczające przebycie Covid-19. Podkreślił też, koszt takiego badania to 60 zł, natomiast tego zleconego przez miasto, to kwota 160 zł za osobę.
Pomysł komisji miał wpływ na budżet
Do tej dyskusji odniósł się również burmistrz Michał Majewski, którego zdaniem, wniosek komisji zdrowia został odrzucony nie ze względu na to, że składała go opozycja, ale dlatego, że zmieniał budżet.
- Nie zgodziliśmy się na reorganizację budżetu, tym bardziej, że wówczas Biuro Obsługi Placówek Oświatowych dysponowało odpowiednimi środkami na działania z zakresu ochrony zdrowia. Ponadto, czas pokazał, że brak zgody na badania wszystkich nauczycieli był dobrym krokiem, bo jak się okazało, rząd zlecił badania dla nauczycieli uczących w klasach I-III – zaznaczył burmistrz.
W podobnym tonie w dalszej dyskusji wypowiadał się radny Michał Kujach.
- Miasto zleciło testy dla nauczycieli, którzy mieli mieć w okresie ferii kontakt z dziećmi i to miało sens. Natomiast wykonywanie badań i testów wśród wszystkich nauczycieli, gdzie większość z nich przeprowadza lekcje online, było w pełni nieuzasadnione. Po co zlecać takie badania? W tamtym czasie, czyli miesiąc temu, wydatkowanie tych pieniędzy było nieuzasadnione. Koniec i kropka – powiedział Michał Kujach.
- Słucham ze zdumieniem tego, co mówi pan Kujach i nie mogę uwierzyć, że to słyszę. Jak można powiedzieć, że było nieuzasadnione wydawanie pieniędzy na przeprowadzenie badań, skoro okazało się, że połowa nauczycieli, która była poddana testom zleconym przez miasto, przeszła Covid-19. Dodam, że na podstawie badań rekomendowanych przez komisję zdrowia, takie wnioski również byśmy otrzymali, tylko jest taka różnica, że te byłyby tańsze – podkreślił radny Stoltmann.
Z upływem minut dyskusja kościerskich rajców przypominała raczej mecz tenisa stołowego, podczas którego obserwować można odbijanie piłeczki przez rywalizujących zawodników. Obie strony pozostały na swoich stanowiskach i nie doszły do jakiegokolwiek porozumienia w kwestii badań w kierunku przeciwciał.
Dodajmy na koniec, że władze miasta Kościerzyna podjęły decyzję, aby w pierwszej kolejności przebadać na obecność przeciwciał any-sars-cov-2 pracowników przedszkoli i nauczycieli prowadzących zajęcia na zimowiskach. W ten sposób pozyskały informację na temat tego, czy pracownicy szkół i przedszkoli przeszli już chorobę Covid-19 w przeszłości i czy nadal toczy się u nich infekcja oraz jaki mają poziom przeciwciał.
- Ten rodzaj bardziej precyzyjnych testów rekomendował kościerski szpital z uwagi na jego dokładność oraz zakres informacji. W sumie w dniach 4 i 5 stycznia poddano badaniom 96 osób. U ponad 51 proc.z nich stwierdzono kontakt z wirusem. Testy zostały w całości sfinansowane ze środków budżetu miasta – podsumowuje kwestię badań nauczycieli burmistrz Michał Majewski.
Warto zaznaczyć, że dodatkowo 30 nauczycieli klas I – III i pracowników administracyjnych szkół zostało poddanych testom organizowanym przez Ministerstwo Edukacji i Nauki. Te badanie związane były z powrotem dzieci klas I – III do szkół. Władze miasta jednocześnie zaznaczają, że jeśli pojawi się konieczność zorganizowania testów dla nauczycieli, którzy wrócą do szkół, to takie środki znajdą się w budżecie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jakie badania ,tylko nauczycielevw większości Kościerskich szkół mieli badania na przeciwciała,a pracownicy kuchni i panie sprzątające to co ????!!!!To już nie są pracownicy oświaty nie mają styczności z dziećmi !!!!PARANOJA!!!!
I po co te testy pytam? Jak nauczyciel przeszedł covid to może go przejść jeszcze raz nawet jak go juz miał. Dla wiedzy kogo? Pani pracujące caly czas w przedszkolach publicznych nie były testowane nigdy. A nauczanie I -lll czym ci nauczyciele się różnią? Pytam? Myślicie proszę są ludzie którzy na prawde potrzebują pomocy a to jest wydawanie pieniędzmi po nic????
To jest defraudacja publicznych funduszy...!!! Czy był przetarga jaka firma ma wykonać badania??? Jakim prawem!!!
Dwa wnioski nasuwają się po tym artykule 1. Pan Kujach jest lekarzem jam mówi Pan Dargacz ale Patomorfologiem czyli bada tkanki i robi sekcje zwłok. Leczenie chorych to trochę inna bajka. Po drugie jest chyba kilka podmiotów wykonujących badania przeciwciał Kościerzynie dlaczego została wybrana ta w której pracuje radny Kujach...
Żanujące co robią Machowie. Wstyd.
Wysłachałem Państwa Machów, dra Kujach i innych. NIe całości. Trudno wytrzymać coś takiego. Jaki był cel tej nawalanki? Czy chcieliście poniżyć doktora Kujacha? Jeśli tak, to wam się udało. To cenny nabytek, wartościowy radny. Kategorycznie protestuję! A radny, który nas ośmieczył na całe wojwództwo i w czasie pandemii na sesji bawił sie na basenie w otoczeniu pan w stroju kapielowym, powinien zamilknąć i wstydu już oszczędzić Kościerzakom. W robieniu antyreklamy Kościerzynie radny Mach zaczyna się ścigać ze Zdzisiem i Małym.
Jakie badania ,tylko nauczycielevw większości Kościerskich szkół mieli badania na przeciwciała,a pracownicy kuchni i panie sprzątające to co ????!!!!To już nie są pracownicy oświaty nie mają styczności z dziećmi !!!!PARANOJA!!!!
I po co te testy pytam? Jak nauczyciel przeszedł covid to może go przejść jeszcze raz nawet jak go juz miał. Dla wiedzy kogo? Pani pracujące caly czas w przedszkolach publicznych nie były testowane nigdy. A nauczanie I -lll czym ci nauczyciele się różnią? Pytam? Myślicie proszę są ludzie którzy na prawde potrzebują pomocy a to jest wydawanie pieniędzmi po nic????
To jest defraudacja publicznych funduszy...!!! Czy był przetarga jaka firma ma wykonać badania??? Jakim prawem!!!