Sąd Rejonowy w Malborku uznał Marcina Modrzejewskiego winnego zarzucanych mu nieprawidłowości w przeprowadzaniu przetargu i rokowań przy sprzedaży miejskich działek, ale odstąpił od wymierzenia mu kary. Dzięki temu może on nadal pełnić funkcję burmistrza.
Sprawa jest związana ze sprzedażą miejskich działek na osiedlu Zachód. Do jednego z przetargów w 2005 roku przystąpiła rodzina burmistrza oraz jego najbliżsi współpracownicy. Atrakcyjne tereny na osiedlu Zachód w Kościerzynie kupili w wyniku przetargu po cenach niższych niż wywoławcze. Przewodniczącym komisji przetargowej był wówczas burmistrz Marcin Modrzejewski (ówczesny wiceburmistrz). Większość z nabywców po upływie kilku miesięcy działki sprzedało z zyskiem. Matka burmistrza zakupioną działkę przekazała w postaci darowizny synowi.
Sprawę jako pierwsza badała Prokuratura Rejonowa w Tczewie. Według niej nie doszło do złamania prawa. Podobnego zdania było Centralne Biuro Antykorupcyjne, które zajmowało się sprzedażą miejskich działek w czerwcu 2007 roku. Kilka miesięcy później sprawą zajęła się Prokuratura Okręgowa w Gdańsku, której śledztwo zakończyło się skierowaniem do sądu aktu oskarżenia. Marcinowi Modrzejewskiemu zarzuciła działanie na szkodę interesu publicznego poprzez przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków.
Oskarżony nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Tłumaczył, że nie miał pojęcia, iż jego najbliżsi przystąpili do przetargu. Proces w sprawie rozpoczął się w październiku ubiegłego roku przed Sądem Rejonowym w Malborku. Wyrok zapadł w miniony piątek (5 stycznia).
- Sąd uznał, że oskarżony działał na szkodę interesu publicznego poprzez naruszenie dobra niemajątkowego – informuje Wojciech Andruszkiewicz, prezes Sądu Okręgowego w Gdańsku. - Odstąpił jednak od wymierzenia kary i zastosował środek karny w postaci świadczenia pieniężnego. Winny musi zapłacić 7 tysięcy złotych na rzecz Fundacji ”Wróć” w Jantarze oraz pokryć koszta procesowe. Wyrok nie jest prawomocny.
Oznacza to, że sąd przychylił się do prośby obrońcy oskarżonego o zmianę kwalifikacji czynu i zastosowanie środka karnego. Dzięki temu Marcin Modrzejewski może nadal pełnić swój urząd. Burmistrz będzie mógł też startować w najbliższych wyborach samorządowych.
Prokuratura nie wyklucza apelacji. – Wystąpiliśmy już do sądu o uzasadnienie wyroku – oznajmia Grażyna Wawryniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. – Decyzję o złożeniu odwołania od wyroku podejmiemy w najbliższych dniach.
- Dla mnie najważniejszy jest fakt, że sąd uznał, iż nie był to czyn, który przyniósł samorządowi miejskiemu jakąkolwiek szkodę materialną – komentuje wyrok burmistrz Marcin Modrzejewski. – Za wcześnie, by mówić, czy którakolwiek ze stron będzie się odwoływać.
dad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Bo to Polska nie elegancja Fra:cool::cool:ncja...