Chór Św. Cecylii działający przy parafii Św. Trójcy w Kościerzynie obchodzi w tym roku niecodzienny jubileusz 95 lat swojej działalności. To doskonała okazja, aby poznać jego wyjątkową historię. Tym bardziej, że jego występy były emitowane na antenie Polskiego Radia, a głos chórzystek i chórzystów był słyszalny m.in. w Wilnie, Lwowie i Rzymie.
Jubileuszowy koncert
Z okazji 95. rocznicy działalności chóru w kościele Św. Trójcy w Kościerzynie odbył się jubileuszowy koncert. Publiczność miała okazję wysłuchać m.in. Hymn do Św. Cecylii – Niby echo spoza świata, Hasło Chórów Kościelnych – Chrystus Rex, Otwórzcie drzwi Chrystusowi, Pieśń o piosnce (utwór Lubomira Szopińskiego przyrównujący pieśń do modlitwy), czy też Regina Coeli – antyfona mariańska.
- Chór jest naszą prawdziwą wizytówką i ogromnie się cieszę, że możemy uczestniczyć w tym wyjątkowym jubileuszu. Jednocześnie chcę zachęcić, by kolejne osoby do niego wstępowały i swoim śpiewem niosły chwalę Panu – mówił w czasie uroczystości ks. Antoni Bączkowski, proboszcz parafii Św. Trójcy.Reklama
Warto też dodać, że 95 lat działalności chóru zbiegło się z jubileuszem 50-lecia pracy Leszka Borowicza, jego dyrygenta oraz organisty w kościerskiej parafii. Życzenia złożył mu również ks. Jan Ostrowski, proboszcz parafii w Lipuszu wraz z delegacją.
Towarzystwo Śpiewu „Cecylia”
Początki Chóru Świętej Cecylii działającego przy parafii Świętej Trójcy w Kościerzynie sięgają końcówki lat 20. XX wieku, kiedy to powstało Towarzystwo Śpiewu „Cecylia”. Skupiało ono wokół siebie przede wszystkim miłośników muzyki z terenu Kościerzyny. Jego założycielem był Jan Serożyński, organista w tutejszym kościele.
- Już wtedy chór występował nie tylko podczas uroczystości religijnych, ale również uświetniał wydarzenia, które odbywały się na terenie miasta. Szczególnie głośnym echem odbił się w Kościerzynie jego występ w 1937 roku z okazji 15. rocznicy wyboru papieża Piusa XI – mówi Henryk Blaszkowski, obecny prezes chóru.
Pod batutą Lubomira Szopińskiego
Jak podkreślają jego członkowie, jego najbardziej znanym i jednocześnie najwybitniejszym przedstawicielem i dyrygentem był Lubomir Szopiński. Dyrygował on chórem jeszcze przed II wojną światową, a także po jej zakończeniu. Warto w tym miejscu wspomnieć, że Lubomir Szopiński w czasie wojny był więźniem obozów koncentracyjnych m.in. Stutthofu. To właśnie w latach powojennych ma miejsce jeden z najintensywniejszych okresów rozwoju chóru. W roku 1946 liczył on około 100 osób. Jego rozwój zbiegł się również z czasem wielkich sukcesów. Przykładem mogą być koncerty m.in. w Wejherowie z okazji Kongresu Kaszubskiego oraz w Bydgoszczy, gdzie po raz pierwszy wykonał publicznie kompozycję Lubomira Szopińskiego do słów Zdzisława Karr-Jaworskiego „Syn więźnia”. W Bydgoszczy zdobył I nagrodę, a tym samym zakwalifikował się do ogólnopolskiego konkursu chórów w Warszawie.
Na antenie Polskiego Radia i pożegnanie Szopińskiego
Warto też podkreślić, że występ chóru pod dyrekcją Lubomira Szopińskiego był transmitowany przez rozgłośnię Polskiego Radia w trakcie konkursu we Wrocławiu w 1948 roku. Wykonał tam „Mszę Piotrowińską” Stanisława Moniuszki.
Na początku lat 50-tych Szopiński opuścił Kościerzynę, przenosząc się do Poznania, gdzie objął stanowisko kierownika i jednocześnie dyrygenta Chóru Rozgłośni Polskiego Radia w Poznaniu. Kilka lat później został kierownikiem chóru w Ośrodku Instruktorów Artystycznych Centralnej Rady Związków Zawodowych w Skolimowie. W roku 1958 objął z kolei stanowisko dyrygenta Choru Polskiego Radia we Wrocławiu. Warto dodać, że dyrygował również Akademickim Chórem Mieszanym Politechniki Wrocławskiej. Szopiński, czyli Jedna z najwybitniejszych postaci związanych z kościerskim chórem Św. Cecylii, zmarł w 1961 roku w Krakowie, ale pochowany został na kościerskiej nekropolii. Oczywiście w uroczystościach pogrzebowych brał udział chór, który wykonał w kościele mszę żałobną Griesbachera op. 73, a na cmentarzu zaśpiewał żałobną pieśń pożegnalną.
Śpiewali dla papieża, w Wilnie, Lwowie i Rzymie
Po wyjeździe Lubomira Szopińskiego dyrygentem chóru został Jan Serożyński, wspomniany wcześniej organista parafii Św. Trójcy, a w kolejnych latach działał pod kierownictwem Janusza Serożyńskiego, Edmunda Jelińskiego i Władysława Prądzyńskiego.
Od 1993 roku do chwili obecnej kierownikiem chóru jest Leszek Borowicz, również organista parafii Św. Trójcy w Kościerzynie.
Chór jest doskonale znany w lokalnej społeczności, ale nie tylko. Ma na swoim koncie także zagraniczne koncerty.
- W roku 1997 mieliśmy okazję wystąpić w Trokach oraz Wilnie na Litwie, gdzie zaśpiewaliśmy dla tamtejszej Polonii. Przy okazji przekazaliśmy dary dla podopiecznych Domu Dziecka w Trokach, które zostały ufundowane przez mieszkańców naszego miasta oraz chórzystów. Upominki zostały przyjęte z wielką radością oraz wdzięcznością – wspomina Henryk Błaszkowski.
W roku 1999 koncertował w Rzymie z okazji dziękczynnej pielgrzymki zorganizowanej w ramach 70-tej rocznicy chóru. Natomiast w 2003 roku dał koncert w Katedrze Lwowskiej w Ukrainie.
Swoimi występami w ostatnich latach chór Św. Cecylii uświetniał m.in. takie wydarzenia jak – koronacja obrazu Matki Bożej Kościerskiej Królowej Rodzin (1998), pielgrzymka Jana Pawła II w Pelplinie (1999), koronacja figury Matki Bożej Bolesnej (2002), krajowa pielgrzymka ludzi niewidomych (2007) oraz msza św. w Sanktuarium w Łagiewnikach (2008).
Fot. Zdjęcia archiwalne pochodzą z kroniki Chóru Św. Cecylii
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze