Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak się składa, że znam bardzo dobrze osobę, która była świadkiem wypadku i udzielała pierwszej pomocy, więc tak ku sprostowaniu: Wbrew pozorom (niewielkie zniszczenia samochodu) motocyklista jechał bardzo szybko. Samochód ma małe zniszczenia, bo motor się praktycznie o niego otarł. Chłopaka wyrzuciło na jakieś 20-30m. O ile dobrze pamiętam coś stało się z kaskiem, bo jak leżał na drodze nie miał go na głowie tylko gdzieś na drodze. Jeśli chodzi o kierowcę samochodu to nie dopytywałem jak było, nie interesowało mnie to po prostu. Co do wieszania psów na młodym chłopaku.. Ewidentnie wina leży po jego stronie, niestety taka prawda. Głupota wzięła górę. Współczuję rodzinie, ale przede wszystkim kierowcy. Jeśli faktycznie była to młoda kobieta to nie dziwię się, że była po prostu w szoku. Na miejscy były też inne osoby, które zajęły się pierwszą pomocą i wezwaniem odpowiednich służb. Na miejscu pierwsza pojawiła się policja i straż pożarna. Trochę później zjawiła się karetka. Jakieś niepotrzebne domysły co do kierowcy są bez sensu, wygląda to trochę jak odciążenie winy tego chłopaka na siłę. Powstają niepotrzebne plotki. Zresztą policja zajmie się wyjaśnieniem tej sprawy.
@rosomak:tak, jestem motocyklistą i posiadam także motocykl enduro, czyli takiego typu jakim jechał ten chłopak. Nie płaczę za Nim, ponieważ Go nie znałem, jednakże śmierć każdego motocyklisty działa na mnie dołująco@rosomak:100% racja - nigdzie wczęsniej nie pisałem, że miał prawo tak jechać - prawko kat. A posiadam od 20 lat i nie wyobrażam sobie, jak można bez tego małego kartonika wyruszać na drogę. Po prostu nie mieści się to w moich kategoriach@rosomak:nigdzie nie nazwałem Ciebie ani idiotą, ani burakiem...@kamila25:ale je miała - nieważne od kiedy. I miała pierwszeństwo przejazdu, więc nie rozumiem, po co w ogóle o Niej pisać...@kamila25:nawet najgorsza próba pomocy jest lepsza niż żadna, ale może dziewczyna spanikowała, jak zobaczyła zakrwawioną twarz chłopaka. Znowu nie wiem po co ten osąd@kamila25:Dziwna sprawa - niby po co miałby to robić? Dziewczyna trzeźwa, na drodze z pierwszeństwem przejazdu, mała prędkość - wygląda mi to już tutaj na jawne pomówienie z Twojej strony@kamila25:Miałem kiedyś znajomego - doskonałego mechanika motocyklowego i oczywiście motocyklistę. Pewnego pięknego dnia postanowił pod warsztatem wypróbować hamulce w dopiero co zrobionym enduraku. Nie jechał szybko. Nie założył kasku. Miał 38 lat... Samochód mało uszkodzony - motocykl podobnie. O czym to świadczy? O złym doborze ubioru motocyklisty. Samo posiadanie kasku na głowie nic nie da. Trzeba go jeszcze odpowiednio zapiąć.@kamila25:A Twój wpis czym był jak nie osądem? Rosomak ma trochę racji. Ale tylko trochę...
kierująca pojazdem ( dopiero co zdała prawo jazdy) Nie udzieliła pomocy motocykliscie, nie chciała dzwonic po karetkę, w końcu przypadkowy świadek zadzwonił po Pogotowie. Najlepsze jest to ze pasazer auta zeznaje ze prowadził. Motor nie jechał szybko. auto ma tylko lekkie wgniecenie. Nie osądzajcie a nie będziecie sądzeni. wieszacie psy na młodym chłopaku .
spojrz na to z drugiej strony: a czemu ktos ma zabraniac mi odpoczywania w spokoju bez zatyczek do uszu? za portalem: sorry- moze zostawil dziewczyne, rodzine- przykro mi. moze nawet i ty po nim placzesz, bo wnioskujac z twoich wypowiedzi, dzieliles z nim wspolna "pasje". jednak tragedii mozna bylo w tym wypadku latwo uniknac: nie majac uprawnien nie powinien wcale siadac za kierownica. dodatkowo spowodowal wypadek z (najprawdopodobniej- wg artykulu) prawidlowo jadacym pojazdem w ktorym siedzieli (najprawdopodobniej) bogu ducha winni ludzie, ktorym tez mogla stac sie krzywda. nie wiem wiec czemu to mnie miedzy slowami nazywasz idiota i burakiem...?
@rosomak:zwyczajowo się przyjęło, aby ludzie mądrzy którzy nie posiadają w danym temacie żadnej wiedzy głosu nie zabierali prawiąc mądrości@rosomak:nie przytoczę tutaj słowa, które w mowie potocznej przyjęło się jako określenie osoby, która nie ma nic mądrego do powiedzenia, a morały prawi, gdyż uznane ono jest - również potocznie - za obelżywe@rosomak:no i w końcu coś rozsądnego - muszę tutaj przyznać Tobie 100% racji. Nerwu dnia codziennego, stały pęd w pracy, agresja w drodze do domu i kiedy chcemy odpocząć słychać odgłos odrzutowca. Jednakże proponuję spojrzeć na to z drugiej strony - motocykle to pasja, więc dlaczego mam komuś zabraniać pasji. Człowiek wyprodukował motocykl, człowiek nadał mu homologację drogową, człowiek go kupił i na nim jeździ. Więc nic co ludzkie nie powinno być nam obce - także zrozumienie...@rosomak:z moim pierwszym wpisem chodziło mi o to, że ten chłopak zostawił rodzinę - płaczą za Nim Rodzice, być moze dziewczyna, a nazywanie motocyklistów burackim określeniem warzyw lub dawców w obliczu śmierci jest nie na miejscu.
niestety zadnych, bo nie zostaje z nich nic wiecej niz krwawa papka. jednak to slowo, ktore sie przyjelo w mowie potocznej na okreslenie motocyklisty, wiec go uzywam- co wiec ci nie pasuje? a "klapie dziobem", panie madralinski, bo mam w temacie cos do powiedzenia. mianowicie spokoj ducha mi mily, a i uszy rowniez, i dzwiekow podobnych do wiertarki udarowej siedzac na balkonie swojego domu i rozkoszujac sie pieknem ozywajacej przyrody (w tym ryczacym w o wiele bardziej kojacy sposob zurawiom) niebardzo przyjemnie mi sie slucha. a ze slyszalem dzwieki owe juz w ubiegly weekend, a do tego takie informacje jak powyzsza, znacza jeno tyle: nadeszla wiosna.
@rosomak:no panie mądraliński - pokaż no wykaz jakie narządy pobrano od tego chłopaka? Albo może wybierz innego nieżyjącego motocyklistę i wskaż jakie narządy pobrano od tamtego. Czyżby się nagle okazało, że nie masz w tym temacie nic konkretnego do powiedzenia? Po co zatem zabierasz głos i kłapiesz pusto dziobem?
wiosna przyszla niechybnie- przez okno slychac juz skowyt silnikow maszyn dawcow...
Tak się składa, że znam bardzo dobrze osobę, która była świadkiem wypadku i udzielała pierwszej pomocy, więc tak ku sprostowaniu: Wbrew pozorom (niewielkie zniszczenia samochodu) motocyklista jechał bardzo szybko. Samochód ma małe zniszczenia, bo motor się praktycznie o niego otarł. Chłopaka wyrzuciło na jakieś 20-30m. O ile dobrze pamiętam coś stało się z kaskiem, bo jak leżał na drodze nie miał go na głowie tylko gdzieś na drodze. Jeśli chodzi o kierowcę samochodu to nie dopytywałem jak było, nie interesowało mnie to po prostu. Co do wieszania psów na młodym chłopaku.. Ewidentnie wina leży po jego stronie, niestety taka prawda. Głupota wzięła górę. Współczuję rodzinie, ale przede wszystkim kierowcy. Jeśli faktycznie była to młoda kobieta to nie dziwię się, że była po prostu w szoku. Na miejscy były też inne osoby, które zajęły się pierwszą pomocą i wezwaniem odpowiednich służb. Na miejscu pierwsza pojawiła się policja i straż pożarna. Trochę później zjawiła się karetka. Jakieś niepotrzebne domysły co do kierowcy są bez sensu, wygląda to trochę jak odciążenie winy tego chłopaka na siłę. Powstają niepotrzebne plotki. Zresztą policja zajmie się wyjaśnieniem tej sprawy.
@rosomak:tak, jestem motocyklistą i posiadam także motocykl enduro, czyli takiego typu jakim jechał ten chłopak. Nie płaczę za Nim, ponieważ Go nie znałem, jednakże śmierć każdego motocyklisty działa na mnie dołująco@rosomak:100% racja - nigdzie wczęsniej nie pisałem, że miał prawo tak jechać - prawko kat. A posiadam od 20 lat i nie wyobrażam sobie, jak można bez tego małego kartonika wyruszać na drogę. Po prostu nie mieści się to w moich kategoriach@rosomak:nigdzie nie nazwałem Ciebie ani idiotą, ani burakiem...@kamila25:ale je miała - nieważne od kiedy. I miała pierwszeństwo przejazdu, więc nie rozumiem, po co w ogóle o Niej pisać...@kamila25:nawet najgorsza próba pomocy jest lepsza niż żadna, ale może dziewczyna spanikowała, jak zobaczyła zakrwawioną twarz chłopaka. Znowu nie wiem po co ten osąd@kamila25:Dziwna sprawa - niby po co miałby to robić? Dziewczyna trzeźwa, na drodze z pierwszeństwem przejazdu, mała prędkość - wygląda mi to już tutaj na jawne pomówienie z Twojej strony@kamila25:Miałem kiedyś znajomego - doskonałego mechanika motocyklowego i oczywiście motocyklistę. Pewnego pięknego dnia postanowił pod warsztatem wypróbować hamulce w dopiero co zrobionym enduraku. Nie jechał szybko. Nie założył kasku. Miał 38 lat... Samochód mało uszkodzony - motocykl podobnie. O czym to świadczy? O złym doborze ubioru motocyklisty. Samo posiadanie kasku na głowie nic nie da. Trzeba go jeszcze odpowiednio zapiąć.@kamila25:A Twój wpis czym był jak nie osądem? Rosomak ma trochę racji. Ale tylko trochę...
kierująca pojazdem ( dopiero co zdała prawo jazdy) Nie udzieliła pomocy motocykliscie, nie chciała dzwonic po karetkę, w końcu przypadkowy świadek zadzwonił po Pogotowie. Najlepsze jest to ze pasazer auta zeznaje ze prowadził. Motor nie jechał szybko. auto ma tylko lekkie wgniecenie. Nie osądzajcie a nie będziecie sądzeni. wieszacie psy na młodym chłopaku .