Reklama

Żydzi w Kościerzynie. Zniknęli z mapy, ale nie z historii

Choć dziś niewiele materialnych śladów o tym przypomina, przez długie lata Kościerzyna była miejscem, w którym obok siebie żyli przedstawiciele różnych kultur i religii. Jedną z nich była społeczność żydowska, obecna w mieście od XVIII wieku aż do czasów II wojny światowej. Przez ponad 150 lat Żydzi współtworzyli lokalną rzeczywistość – gospodarczą, społeczną i kulturową. Ich obecność nie została zapomniana, o czym świadczy pamiątkowa tablica ustawiona kilka lat temu w miejscu dawnego cmentarza żydowskiego.

Historia osadnictwa żydowskiego na ziemiach polskich sięga średniowiecza. Prześladowania religijne i brak bezpieczeństwa w Europie Zachodniej sprawiały, że Żydzi szukali schronienia na wschodzie kontynentu. Polska, oferująca względną tolerancję i możliwość rozwoju, stała się dla nich miejscem, w którym mogli nie tylko pracować i handlować, ale również swobodnie praktykować swoją wiarę i zachowywać własną tożsamość.

Od Szydlic do miasta

Na terenach dzisiejszej Kościerzyny pierwsi osadnicy żydowscy pojawili się w drugiej połowie XVIII wieku. Początkowo zamieszkiwali podmiejski folwark Szydlice. Z czasem jednak zaczęli osiedlać się w samym mieście. Pierwszą rodziną, która na stałe związała się z Kościerzyną, byli Gersonowie. Ich głowa – Casper Gerson, zamożny kupiec przybyły z Człuchowa – odegrał istotną rolę w lokalnej gospodarce.

Reklama

Jak informuje dr Krzysztof Jażdżewski, dyrektor Muzeum Ziemi Kościerskiej w Kościerzynie, zajmował się on zaopatrywaniem miejscowych sukienników w wełnę, a także skupował od nich wytworzone tekstylia.

- Kolejnymi kupcami, którzy zdecydowali się żyć w Kościerzynie byli Lewin Meyer oraz Joachim Wulf. Na początku XIX wieku wszyscy kościerscy Żydzi otrzymali obywatelstwo miejskie. Wówczas gmina żydowska liczyła już 124 osoby. Taka liczba stanowiła ok. 15 procent ogółu mieszkańców Kościerzyny – wyjaśnia dyrektor kościerskiego muzeum.

Reklama
Krzysztof JażdżewskiKrzysztof Jażdżewski

Wraz ze wzrostem liczby wiernych rosły także potrzeby religijne społeczności. W pierwszej połowie XIX wieku Żydzi dysponowali już synagogą, jednak dynamiczny przyrost ludności sprawił, że w 1848 roku, gdy liczba wyznawców sięgnęła niemal 300 osób, podjęto decyzję o budowie nowego domu modlitwy. Znajdował się przy ulicy Psiej, która dziś nosi nazwę ulicy Tkaczyka. Obiekt był stosunkowo niewielki, ale dobrze wyposażony i otoczony żelaznym ogrodzeniem. Tak pisała o nim Bronisława Niedzielska w swojej książce "Kłaniam Ci się, Kościerzyno".

Jako świątynia była synagoga budynkiem niedużym, ale zadbanym. Od ulicy była oddzielona solidnym żelaznym ogrodzeniem z zawsze zamykaną bramą, otoczona była ze wszystkich stron zielenią. Do drzwi synagogi dochodziło się chodnikiem wzdłuż budynku, którego szczegóły architektoniczne były mało widoczne, ponieważ świątynia stała tyłem do ulicy. Jeden tylko raz udało mi się stanąć ukradkiem na progu, gdy pan Michaelis poprosił napotkanego na ulicy ucznia mojego ojca, by ten zapalił mu świece w synagodze. Poszłam z nim i co zobaczyłam? Zapamiętałam przede wszystkim Arkę Przymierza – dużą złoconą skrzynię i strzegące jej dwa anioły. Innych szczegółów wnętrza nie pamiętam. Nie przypominam sobie żadnych prób bezczeszczenia synagogi w tamtych czasach. Dopiero w początkach września 1939 roku nienawiść rasowa hitlerowców zamieniła ją w gruzy.

Reklama

Ten obiekt został zniszczony przez hitlerowców w początkowym okresie okupacji. Warto dodać, że to właśnie Casper Gerson wydzierżawił gminie żydowskiej tereny w rejonie dzisiejszej ul. Strzeleckiej, na których powstał cmentarz.

Czas powolnego odchodzenia

Szczyt liczebności kościerskiej społeczności żydowskiej przypadł na koniec lat sześćdziesiątych XIX wieku – wówczas liczyła ona ponad 430 osób. W kolejnych dekadach rozpoczął się jednak proces stopniowego odpływu mieszkańców.

- Był to między innymi efekt polepszającej się komunikacji drogowej i kolejowej, a także słabo rozwijającego się przemysłu. Na początku XX wieku Kościerzynę zamieszkiwały zaledwie 173 osoby wyznania mojżeszowego. Jednak nadal w ich rękach znajdowały się 3 zakłady przemysłowe oraz 3 placówki handlowe – dodaje dr Krzysztof Jażdżewski.

Reklama
Krzysztof JażdżewskiKrzysztof Jażdżewski

Po zakończeniu I wojny światowej nastąpiła kolejna fala emigracji. W latach trzydziestych XX wieku w Kościerzynie pozostało już tylko kilka rodzin żydowskich: Michaelisowie, Mendelsonowie i Karoliccy. Michaelisowie opiekowali się synagogą, a jednocześnie prowadzili kawiarnię i cukiernię w centrum miasta, przy obecnej ulicy Długiej.

Zagłada lokalnej społeczności

Wybuch II wojny światowej przyniósł tragiczny kres obecności Żydów w Kościerzynie. Jak wyjaśnia dr Jażdżewski, los poszczególnych rodzin był dramatyczny. Alice Michaelis wraz z córką Ellen uciekły do Warszawy, gdzie zostały schwytane i zamordowane w obozie koncentracyjnym. Mendelsonowie zginęli z rąk hitlerowców w pierwszych dniach wojny w okolicach Garczyna – tam znajduje się ich zbiorowy grób. Najprawdopodobniej jedynie rodzina Karolickich zdołała przeżyć wojnę.

Reklama

W historii Kościerzyny szczególne miejsce zajmuje także Gustav Felix Flatow, urodzony w styczniu 1875 roku. W wieku 15 lat wyjechał do Berlina, gdzie kształcił się w zawodzie kupca. Tam również rozwinął swoją pasję sportową. W 1896 roku, jako członek niemieckiej reprezentacji, zdobył złoty medal podczas pierwszych nowożytnych igrzysk olimpijskich w Atenach w konkurencjach gimnastycznych na drążku i poręczach. Po zakończeniu kariery sportowej prowadził działalność handlową.

Reklama

W latach 30. XX wieku, z powodu żydowskiego pochodzenia, Flatow wraz z rodziną stał się celem nazistowskich represji. Emigrował do Holandii, lecz w 1943 roku został aresztowany i osadzony w obozie przejściowym Westerbork, a następnie deportowany do obozu koncentracyjnego w Theresienstadt. Tam zmarł pod koniec stycznia 1945 roku z głodu i wycieńczenia, ważąc zaledwie 20 kilogramów. W tym samym obozie zamordowano jego kuzyna, Alfreda Flatowa – również mistrza olimpijskiego, urodzonego w Gdańsku.

- W 1986 r. w Republice Federalnej Niemiec wydano znaczki z podobiznami obu mistrzów olimpijskich, zaś w 1996 r. okolicznościowy list numizmatyczno-filatelistyczny. W 1997 r. uczczono również pamięć kuzynów zmieniając nazwę ulicy prowadzącej na Stadion Olimpijski w Berlinie z Reichssportfeldstraße na Flatowallee. Nazwisko Flatow nosi również hala sportowa znajdująca się w centrum Berlina – podsumowuje dyrektor Muzeum Ziemi Kościerskiej.

Reklama
Krzysztof JażdżewskiKrzysztof Jażdżewski

Choć żydowska społeczność Kościerzyny przestała istnieć, pamięć o niej nie zniknęła. Wyrazem tego jest pamiątkowa tablica odsłonięta w maju 2014 roku w miejscu dawnego cmentarza żydowskiego przy ul. Strzeleckiej. Nekropolia powstała pod koniec XVIII wieku, a ostatni pochówek odbył się tam w 1938 roku. W czasie wojny cmentarz został zdewastowany przez Niemców, a na początku lat 70. XX wieku zdecydowano o jego całkowitej likwidacji.

- Ten symboliczny gest ze strony kościerskiego społeczeństwa ma ogromne znaczenie dla społeczności żydowskiej. Świadczy on o tym, że pamięć o ludziach, którzy tutaj mieszkali, jest ciągle żywa. Pokazuje też bogactwo wielokulturowości tego regionu, w którym mieszkali przecież nie tylko Polacy, Żydzi, ale również Niemcy. Najważniejsza w tym wszystkim jest ludzka pamięć. Reżim hitlerowski zaplanował eksterminację ludności żydowskiej i zamordował 6 mln osób, którzy byli jej przedstawicielami. Żydzi mieli zniknąć z powierzchni ziemi, a trzeba pamiętać, że gdyby nie wojna, to najprawdopodobniej Żydzi nadal żyliby w Kościerzynie. Pamiątkowa tablica jest symbolem budowania wspólnej pamięci o tych, których już nie ma, ale kiedyś w tym miejscu żyli. Można też powiedzieć, że jest to rodzaj duchowego zwycięstwa, które przybrało formę materialnej tablicy… – mówił kilka lat temu o akcie postawienia pamiątkowej tablicy Michał Samet, przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Gdańsku.

Reklama

Autor artykułu składa podziękowania dr. Krzysztofowi Jażdżewskiemu, dyrektorowi MZK w Kościerzynie za udostępnienie materiałów dotyczących historii kościerskich Żydów.

Na zdjęciach znajdują się – Grób rodziny Mendelsonów, Gustaw Flatow, list numizmatyczno-filatelistyczny wydany w Niemczech oraz hala sportowa w Berlinie nosząca nazwę olimpijczyków (zdjęcia pochodzą one ze zbiorów Muzeum Ziemi Kościerskiej) oraz odsłonięcie tablicy upamiętniającej cmentarz żydowski w Kościerzynie oraz pamiątkowa tablica (zdjęcia pochodzą one z Archiwum Urzędu Gminy Kościerzyna).

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 18/01/2026 15:59
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości