Reklama

Wtargnęli na jezdnię. Kierowca jechał za szybko, nie wyhamował. BILANS: 13 pieszych rannych, jedna ofiara śmiertelna

16 zdarzeń, 13 osób rannych, jedna ofiara śmiertelna - to tylko tegoroczny bilans wypadków z udziałem pieszych na drogach powiatu kościerskiego. W ubiegłym roku ranne zostały aż 22 osoby. Do większości tych zdarzeń doszło na przejściach dla pieszych z winy kierującego samochodem. Policja apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności na drodze. Pieszy - bądź widoczny! Kierowco - zwolnij!

Tylko w przeciągu ostatnich tygodni kościerska policja interweniowała przy ośmiu zdarzeniach z udziałem pieszych. Od stycznia odnotowano ich aż 16. Pod kołami samochodu w Nowym Klinczu zginął 53-latek. Rannych zostało zaś 13 osób.

Dla porównania w 2012 roku doszło do 25 zdarzeń, w których ranne zostały 22 osoby.

Do większości z tych wypadków doszło z winy kierujących i to na przejściach dla pieszych. Kierowcy jechali za szybko, nie zdążyli zareagować, wyhamować. Refleksja przyszła za późno, bo dopiero wtedy, gdy pod ich kołami znaleźli się piesi.

W czternastu przypadkach, z ubiegłorocznego i tegorocznego bilansu, zawinili piesi. Wtargnęli na jezdnię, nie zachowali należytej ostrożności, byli niewidoczni, przechodzili w niedozwolonym miejscu.

Statystyki są zatrważające, a jak podkreśla policja, uzupełniają się w głównej mierze w okresie wczesnowiosennym i jesienno - zimowym, a więc wówczas, gdy dni są krótkie i szybko się ściemnia.

Kościerska policja apeluje o rozwagę i zachowanie szczególnej ostrożności na drodze zarówno do pieszych, jak i kierowców. Pieszy w starciu z rozpędzonym samochodem nie ma szans na przeżycie. Nawet 10 kilometrów mniej "na liczniku" może zapobiec tragedii. Założenie elementu odblaskowego przez pieszego pozwoli zaś kierowcy na zauważenie go w takiej odległości, by miał jeszcze czas na reakcję.

Wystarczy tylko pomyśleć i postąpić wbrew staropolskiemu przysłowiu, "że mądry Polak po szkodzie" i zdjąć nogę z gazu, wyposażyć się w odblaski, rozejrzeć się przed zamiarem przejścia przez jezdnię. To tak niewiele, a wystarczy, by uratować własne lub czyjeś życie.

Anna Lehmann
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ODKRYWCA - niezalogowany 2013-11-23 17:42:35

    Wiekszosc potracen na pasach jest efektem bezmyslnego wtargniecia na ulice przez pieszych.Ludzie musza pojac,ze jesli cos moze i jest uregulowane prawnie to nie oznacza,ze musza to chciec egzekwowac na kazdym kroku.Kierowca owszem,ma obowiazek zatrzymania sie jednak kto powiedział ze na pewno to zrobi????A zatrzymywanie ruchu własnym ciałem nalezy raczej do mniej przyjemnych sportów ekstremalnych hehe.Człowieku wyłacz telewizor a włącz myslenie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    krisowy - niezalogowany 2013-11-22 08:47:24

    Wiadomo, że z punktu prawa winni są kierowcy ale to nie powinno pieszych zwalniać z myślenia. Nie oszukujmy się, żaden samochód nie jedzie z prędkością światła żeby go nie zauważyć wcześniej a jak widzę, że auto jedzie i nie zwalnia to nie pakuję się bezmyślnie na jezdnię.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości