Reklama

Święta były spokojne - aż do wypadku w Kłobuczynie (cztery osoby w szpitalu)

Wigilia i pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia był bardzo spokojny, ani straż, ani policja nie musiały interweniować. Tak było aż do poniedziałkowego wieczora, kiedy to niedaleko Kłobuczyna miał miejsce wypadek drogowy z udziałem dwóch samochodów osobowych. Cztery osoby trafiły do szpitala.

Szczegółowe okoliczności zdarzenia nie są jeszcze znane, jak jednak wynika ze wstępnych informacji, na drodze krajowej numer 20 doszło do poważnego wypadku drogowego z udziałem volkswagena i toyoty. Pojazdy zderzyły się czołowo, a następnie toyota dachowała. Cztery osoby podróżujące pojazdem zostały ranne. Karetką pogotowia ratunkowego przewieziono je do szpitala.

Kierowca volkswagena (najprawdopodobniej sprawca wypadku) zbiegł z miejsca zdarzenia - gdy na miejscu pojawiły się służby ratunkowe pojazd był zupełnie pusty. Policja prowadzi poszukiwanie osób znajdujących się w samochodzie.

Justyna Marszk, Natalia Bobrowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    zareczona - niezalogowany 2012-01-01 01:57:47

    Źle zrobił , że uciekł i to wie każdy, ale widocznie w takim był mężczyzna szoku . Wiele razy się zdarza , że ktoś ucieka z miejsca wypadku i On nie jest jedyny . To są pogłoski , że dostanie tyle lat . Tego akurat nikt nie wie ile On dostanie . Będzie sprawa sądowa i wtedy się okaże , a na sprawę się czeka co najmniej 3 miesiące , ale i tak będzie pewnie za jakieś 6 miesięcy lub może dłużej czy tam krócej . Zgadzam się że to nie wygląda na czołowe . VW jakimś cudem uderzył w tylni bok , więc raczej kierowca VW wpadł może w poślizg . Nic nie wiadomo . Sprawa jest jeszcze na pewno badana . Były jeszcze pogłoski , że kierowca VW nie był sam w samochodzie . Ale czy to prawda to nikt nie wie .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    venen - niezalogowany 2011-12-28 20:59:03

    Ze zdjęć na wwww.kafo.pl raczej wynika iż nie było to nie zderzenie czołowe lecz VW jadąc w przeciwnym kierunku uderzył w tylni lewy bok TOYOTY i spowodowało to poślizg i dachowanie TOYOTY na lewą stronę jezdni. ( schemat zderzenia jak przy procedurze zatrzymania pojazdów w pościgu przez amerykańską policje poprzez uderzenie w lewy boczny tył samochodu, auto zatrzymywanego wpada w poślizg na lewo ) Drugą sprawą jest kwestia zatrzymania kierowcy VW, który uciekł z miejsca wypadku. Został on ranny ( krwawił ), pies tropiący policji podjął trop i został on ścigany lecz nieskutecznie ( aresztowanie kierowcy VW po kilkunastu godzinach z "RÓŻNYCH", względów powoduje brak możliwości stwierdzenia czy był pod wpływem alkoholu podczas wypadku (zaniedbania władz, brak funduszy, może okres świąteczny? ), co nie zmienia faktu iż miał ON sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych prawdopodobnie za prowadzenia auta "PO PIJAKU"

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości