W prawie wszystkich miejscowościach powiatu kościerskiego w noc św. Jana zapłonęły tradycyjne ogniska. W wielu miejscach, oprócz tego, na mieszkańców czekały dodatkowe atrakcje jak występy artystyczne, konkursy, puszczanie wianków czy poszukiwanie legendarnego kwiatu paproci.
Tradycyjne świętowanie najkrótszej nocy w roku nie ominęło powiatu kościerskiego. Już w piątek mieszkańcy Kościerzyny bawili się na sobótkach zorganizowanych nad jeziorem Gałęźnym. Tam publiczności przygrywał zespół muzyczny i DJ. Do wody wypuszczony został wianek, poszukiwano także kwiatu paproci. Zabawa trwała do białego rana.
W sobotę w znakomitej większości miejscowości rozpalone zostały ogniska. W każdej gminie przynajmniej w jednym miejscu sobótkowym ogniskom towarzyszyły różnego rodzaju atrakcje. W każdym z nich najmłodsi mogli skorzystać z dmuchanych zjeżdżalni, czy skosztować słodkich przysmaków.
I tak w Grabówku, uczestnicy festynu sobótkowego mogli zapoznać się z działalnością średniowiecznej drużyny "Niflheim", po9strzelać z łuku, czy wziąć udział w konkursach.
W Łubianie, mimo nieciekawej pogody, mieszkańcy bawili się doskonale. Głównie za sprawą przygrywającej uczestnikom grupie Arek i Paweł, która zagrzewała wszystkich do wspólnej zabawy. Wśród wielu atrakcji znalazły się także: konkurs plastyczny, przeciąganie liny, czy wyścig na taczce dookoła ogniska. O północy w niebo poleciały światełka w postaci lampionów. Wszyscy bawili się do późnych godzin nocnych.
Imprezy sobótkowe odbyły się także, między innymi w: Liniewie, Lipuszu, Kornym, Dziemianach, Wdzydzach Kiszewskich i Nowym Klinczu.
JM
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze