Dwa wypadki drogowe, jeden pożar i zaginiony mężczyzna - tak przedstawia się bilans zdarzeń minionego weekendu. Spora część z nich spowodowana była niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi. Ranna została 20-letnia kobieta.
Miniony weekend w powiecie kościerskim nie należał do spokojnych. Funkcjonariusze policji i ratownicy straży pożarnej musieli się sporo napracować.
Pierwsze zdarzenie miało miejsce 26 listopada o godz. 4.33 rano w Szatarpach. 20 - letnia kobieta jadąca volkswagenem golfem wpadła w poślizg. Nie zdołała zapanować nad pojazdem i uderzyła w przydrożne drzewo. Ranną mieszkankę powiatu kościerskiego przewieziono do szpitala.
Dwie godziny później w Będominie tir z naczepą także prawdopodobnie z powodu niesprzyjającej porody, zgubił naczepę. Uszkodziła pojazd, po czym wyprzedziła tir i doszło do zderzenia. Szczęśliwie kierowcy nic się nie stało.
W sobotę 27 listopada o godz. 15.31 w Nowej Kiszewie doszło do pożaru dachu budynku mieszkalnego. Ogień udało się jednak szybko ugasić. Straty były niewielkie.
Wczesnym rankiem w niedzielę (28 listopada) tuż po godzinie czwartej rodzina zgłosiła zaginięcie mężczyzny w Lipuszu. Wiek mężczyzny nieznany. Szczęśliwie, po prawie dwóch godzinach przeszukiwania okolicznych lasów, udało się natrafić na ofiarę. Mężczyźnie nic się nie stało. Całego i zdrowego odprowadzono go do domu.
Daria Kaszubowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze