Reklama

Sławomir Mentzen w Kościerzynie: "Potrzebujemy prezydenta, który będzie dbał o polskie interesy, a nie zagraniczne"

W niedzielne popołudnie Kościerzyna stała się areną ognistego przemówienia Sławomira Mentzena, kandydata na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Lider Nowej Nadziei zebrał tłumy sympatyków i wyborców, by zaprezentować swoją wizję państwa, ostro krytykując dotychczasowe elity polityczne. W swoim wystąpieniu poruszył kluczowe tematy – od ochrony zdrowia, przez energetykę, po politykę migracyjną.

 

Mentzen rozpoczął od uderzenia w niewydolność systemu opieki zdrowotnej.

- Czy ktoś jest zadowolony z systemu ochrony zdrowia? Nie? A ja takich znam, to politycy” — rozpoczął Mentzen. Przypomniał, że przez ostatnie dwie dekady system nie został naprawiony, ponieważ — jego zdaniem — politykom „nie chciało się, nie mieli czasu, pomysłu, ani energii, żeby to zmienić”.

Podkreślał, że obecni liderzy polityczni zadowalają się pustymi deklaracjami, podczas gdy rzeczywiste działania są z nimi sprzeczne. Jako przykład wskazał prezydenta Warszawy, Rafała Trzaskowskiego.

Reklama

- On mówi, że rozumie, że Polacy powinni kupować od Polaków, że tak będzie lepiej. Ale co robi jako prezydent? Kupuje tramwaje z Korei, a mógłby od polskiej PES-y. Metro kopie mu firma turecka. Warszawscy urzędnicy jeżdżą do Niemiec ściągać niemieckie drzewka. Jakby w Polsce nawet drzewek nie można było kupić — grzmiał Mentzen.

W jego opinii, działania Trzaskowskiego są sprzeczne z interesem narodowym.

- A skąd Trzaskowski mówi, że mamy mieć energię elektryczną? No przecież nie z polskich elektrowni. Te trzeba zamykać, bo planeta płonie. Mamy kupować niemieckie wiatraki. Albo importować energię prosto z Niemiec” — kontynuował.

Reklama

Jego zdaniem, takie podejście nie ma nic wspólnego z patriotyzmem gospodarczym.

-Jeżeli to jest patriotyzm, to niemiecki. A na pewno nie polski” — dodał z przekąsem.

Mentzen podkreślił, że Polska potrzebuje prezydenta, który wreszcie zacznie troszczyć się o rodzimy przemysł i interesy Polaków. Zwrócił uwagę na marnotrawstwo pieniędzy publicznych — zarówno w skali makro, jak i mikro.

- Pieniądze z naszych podatków, za które my bardzo ciężko pracujemy, wydają na głupoty, marnują albo wprost kradną — podkreślał.

Reklama

Jak zaznaczył, Polska wydaje więcej na wojsko niż Izrael czy Turcja, a mimo to, jak stwierdził, potencjał obronny kraju jest żałośnie niski.

- Mamy amunicję na pięć dni wojny. I oni do tego doprowadzili. Pytanie: gdzie się podziały te wszystkie pieniądze? — pytał retorycznie.

Symbolicznym przykładem marnotrawstwa według Mentzena była warszawska toaleta publiczna za 650 tysięcy złotych.

- Człowiek dom by za to zbudował, oni postawili większego toitoia. [...] To była jakaś pancerna toaleta? Jakiś kibloschron? To można się schować na wypadek bombardowania? — ironizował. I dodawał, że mimo powszechnej krytyki, władze Warszawy zamówiły drugą identyczną.

Reklama

Innym przykładem — równie absurdalnym według Mentzena — było niebieskie, gipsowe jajo z placu Pięciu Rogów, za które miasto zapłaciło 200 tysięcy złotych.

- Kto z Państwa, mając wolne 200 tysięcy złotych, kupiłby sobie za to gipsowe jajo? [...] A to jajo to jest najlepszy symbol naszych wydatków publicznych. Kupują coś, co do niczego nie pasuje, co nie rozwiązuje żadnego problemu, czego nikt nie potrzebuje, i co jest przepłacone 20 razy — podkreślił.

Nie oszczędził też inwestycji rządowych. Jako przykład podał lotnisko Warszawa-Radom:

Reklama

- Najlepsze lotnisko w Polsce. Tak luksusowe, że bardziej się nie da. Tylko że nigdzie nie da się z niego polecieć — mówił, wskazując na koszt tej inwestycji wynoszący 800 milionów złotych.

Mentzen ostro skrytykował również politykę energetyczną i Zielony Ład, który według niego doprowadził do najwyższych cen prądu w Europie.

- W Polsce jest najdroższy. A dlaczego? Bo z energetykę też odpowiada ta banda nieudaczników w naszej polityce — mówił.

Zwrócił uwagę, że Polska przez dekady nie była w stanie zbudować ani jednej elektrowni jądrowej, mimo że urzędy, agencje i biurokracja wokół niej już istnieją.

Reklama

- Stoi budynek, wchodzą tam urzędnicy, pracują cały dzień i nadzorują elektrownię, której nie ma— mówił z sarkazmem.

Mentzen postulował natychmiastowe odejście od Zielonego Ładu.

- W Europie stawiają na drogą energię, na zniszczenie gospodarki, przemysłu, rolnictwa. [...] Ten zielony ład tylko Polskę ma kosztować kilka bilionów złotych. Wychodzi po 250 tysięcy złotych od osoby — wyliczał.

Nie zabrakło także mocnego głosu w sprawie migracji. Mentzen skrytykował europejską politykę azylową i działania obecnego rządu.

Reklama

- W tym samym czasie, w którym chcą nas zmusić do rejestrowania wszystkich kur, do Europy wpływają setki tysięcy nielegalnych migrantów. I ich nie trzeba rejestrować. Tylko kury — zauważył ironicznie.

W jego opinii, masowa migracja z Azji i Afryki powoduje dramatyczny wzrost przestępczości w Europie. Jako przykład podał Szwecję, gdzie — jak mówił — 97% strzelanin przypisywanych jest imigrantom i ich dzieciom.

Na zakończenie spotkania Sławomir Mentzen wezwał do wspólnego działania i zmian. Jego zdaniem, Polska potrzebuje polityki zdroworozsądkowej, uczciwej i narodowej.

Reklama

- Potrzebujemy prezydenta, który przede wszystkim będzie dbał o polskie interesy, a nie zagraniczne — podsumował.

Czy w wyborach prezydenckich zagłosujesz na Mentzena?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 04/05/2025 16:54
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości