W niedzielę 31 maja br. we Wdzydzach Kiszewskich odbyły się Zielone Świątki - polskie ludowe święto majowe, które według wielu badaczy pierwotnie związane było z przedchrześcijańskimi obchodami święta wiosny. Atrakcją imprezy było uczestnictwo w tradycyjnym rytuale kaszubskim zwanym "Ścinanie Kani" - obrzęd ten niegdyś powszechny, zachował się gdzieniegdzie do dziś.
Przedstawienie zgładzenia kani odbyło się wczoraj o godzinie 14 w Kaszubskim Parku Etnograficznym we Wdzydzach Kiszewskich. Udział w bezkrwawej inscenizacji wzięli pracownicy muzeum, koordynatorką widowiska była Iwona Klinger.
Mroczny obrzęd "Ścinania Kani" na Kaszubach polega na publicznej, symbolicznej egzekucji kukły drapieżnego ptaka, którego obarcza się winą za wszelkie nieszczęścia dotykające społeczność wiejską.
Na ceremonię stracenia ptaka przybywali wszyscy mieszkańcy wioski, na czele z wójtem i Radą Starszych, która skazywała kanię na śmierć przez ścięcie głowy, oskarżając ją o wszelkie plagi, nieurodzaj oraz choroby. Kat wykonywał wyrok, a potem organizowano uroczysty pochówek.
Anna Kędzierska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze