Reklama

Powiat. Coraz więcej przypadków pokąsań przez psy. Strażnicy apelują o ostrożność

Tylko w sierpniu do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Kościerzynie wpłynęły 23 zawiadomienia o pokąsaniach przez zwierzęta. Strażnicy miejscy apelują, by w kontaktach z nieznanymi zwierzętami zachować szczególną ostrożność.

- Niepokojącym zjawiskiem, które nasiliło się w ostatnim czasie na terenie Kościerzyny i często się zdarza to pokąsania przez psy. Jestem strwożony tym, że przypadków mamy tak dużo. Kierujemy prośbę do miłośników czworonogów, by z pewną dozą ograniczonego zaufania podchodzić do obcych zwierząt. Nigdy nie wiadomo, jak takie zwierzę zareaguje - informuje Tomasz Smuczyński, komendant straży miejskiej w Kościerzynie.

Statystyki odnośnie pokąsań prowadzi kościerski Sanepid. W tym roku odnotował na terenie powiatu już 83 przypadki pokąsań przez psy. W lipcu odnotowano 9 takich zdarzeń, jednak w sierpniu było ich aż 23.

- Informacje o takich przypadkach otrzymujemy od lekarzy, do których zgłosiły się osoby pokąsane. Z pewnością jest wiele przypadków nie zgłaszanych. Wraz z zawiadomieniem w większości przypadków otrzymujemy też od razu informacje kontaktowe do właściciela zwierzęcia. My prowadzimy nadzór nad osobą pokąsaną, natomiast nad zwierzęciem nadzór przejmuje Powiatowy Lekarz Weterynarii. Pies zostaje poddany 15-dniowej obserwacji i wówczas stwierdzamy, czy pokąsany musi poddać się szczepieniu czy też nie ma takiej konieczności - informuje Grażyna Greinke dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Kościerzynie.

Jak dodaje dyrektor sanepidu, inaczej styuacja wygląda w przypadku zwierząt dzikich, bądź nieznanych. Wówczas bardzo często zachodzi konieczność wykonania szczepienia. Właściciela zwierzęcia jednak udaje się ustalić w 80-90 proc. przypadków.

By uniknąć tego typu sytuacji ważne jest, by w kontaktach z obcymi zwierzętami zachować szczególną ostrożność. Nie podchodzić do nieznajomych zwierząt, nie witać się z nimi, nie głaskać. Jeśli zwierzę jest ranne, należy pamiętać o tym, że w tak stresującej dla niego sytuacji może różnie zareagować. Lepiej natychmiast zawiadomić odpowiednie służby.

- Mieliśmy ostatnio taki przypadek, że pies pogryzł osobę, która chciała mu udzielić pomocy. Zwierzę potrącił samochód. Pies na skutek odniesionych obrażeń padł, ale nie był zaszczepiony przeciw wściekliźnie. Osoba, która chciała mu pomóc wyszła na tym najgorzej, bo musiała przejść serię bolesnych zastrzyków, gdyż nie było pewności co do tego, czy pies mógł być chory - opowiada komendant straży miejskiej.

Co ciekawe, w poprzednich latach do kościerskiego sanepidu zgłaszano też dość nietypowe przypadki pogryzień m.in. przez nietoperza i bobra.

MD-Z
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości