Nieco ponad 2 miesiące pozostało właścicielom nieruchomości oraz ich zarządcom na złożenie deklaracji dotyczącej źródła ogrzewania. Zlekceważenie tego obowiązku będzie się wiązać z karami finansowymi. Sprawdziliśmy, w których gminach naszego powiatu najwięcej osób wywiązało się już z tego obowiązku. Dane nie napawają optymizmem, ponieważ wynika z nich, że deklaracji nie złożyła ponad połowa mieszkańców powiatu kościerskiego.
Procedura zbierania informacji w ramach Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków, która będzie zbiorem danych na temat tego, czym ogrzewamy nasze nieruchomości, rozpoczęła się w lipcu minionego roku. Od tego momentu, każdy właściciel nieruchomości, w której znajduje się piec, kominek, kuchnia węglowa, a także inne urządzenia grzewcze, powinien zgłosić takie informacje w Urzędzie Gminy.
Takie informacje zostaną umieszczone we wspomnianej Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków. Przypomnijmy, że CEEB ma się przyczynić do usystematyzowania danych i zgromadzenia ich w jednym miejscu. Ma to być jednocześnie jeden z najważniejszych elementów Krajowego Programu Ochrony Powietrza, który w dalszej perspektywie ma skutkować zdecydowaną poprawą stanu naszego środowiska.
Na dopełnienie wspomnianego obowiązku pozostało coraz mniej czasu. Jak podkreślają przedstawiciele gmin powiatu kościerskiego, w pierwszych miesiącach od momentu wprowadzenia konieczności złożenia deklaracji, mieszkańcy naszego powiatu nie kwapili się, by podać w gminach dane na temat źródeł ogrzewania. Sytuacja zmieniła się na przełomie 2021 oraz 2022 roku.
- Na początku rzeczywiście niewielu mieszkańców przychodziło do naszego urzędu w celu złożenia deklaracji dotyczącej źródła ogrzewania w gospodarstwach domowych, których są właścicielami. Sytuacja radykalnie zmieniła się w momencie wprowadzenia tak zwanego dodatku osłonowego. Przypomnę, że osoby, które się o niego ubiegały i złożyły wcześniej deklarację do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków, mogły liczyć na większe wsparcie finansowe przyznawane w ramach dodatku osłonowego. Od tego momentu zaobserwowaliśmy zdecydowanie większy ruch naszych mieszkańców i taka tendencja utrzymuje się do chwili obecnej – mówi Andrzej Pollak, wójt gminy Nowa Karczma.Reklama
Podobną opinię na temat składania deklaracji do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków wyrażają inni samorządowcy z powiatu kościerskiego.
- Pierwsze miesiące pod tym względem były naprawdę nieciekawe. Niewielu naszych mieszkańców wypełniało ten obowiązek. A świadczą o tym konkretne dane liczbowe. Na koniec 2021 roku do naszego urzędu wpłynęło około 200 takich dokumentów. Natomiast w momencie wprowadzenia dodatku osłonowego, procedura zdecydowanie przyspieszyła. Na koniec marca mieliśmy ponad 1200 wniosków dotyczących źródeł ogrzewania złożonych przez naszych mieszkańców. Obecnie jest to już wyższa liczba – wyjaśnia Grzegorz Świtała, zastępca wójta gminy Kościerzyna.Reklama
Wyjaśnijmy, że w przypadku bloków, zgłoszenia nie musi dokonywać każdy właściciel mieszkania z osobna, ponieważ są to lokale, którymi zarządza spółdzielnia lub wspólnota. W przypadku mieszkań komunalnych właścicielem jest gmina. Co ważne, to na wspomnianych zarządcach ciąży obowiązek zgłoszenia źródeł ciepła do ewidencji. Wyjątkiem jest jednak sytuacja, gdy w lokalu jest indywidualne źródło ciepła np. kominek. W takim przypadku, deklarację trzeba złożyć indywidualnie.
Jak wspomnieliśmy wcześniej, stworzenie centralnej bazy związanej ze źródłami ogrzewania ma być elementem szerokiego programu walki o lepszy stan powietrza. Podobnie jest w przypadku różnych programów zachęcających do wymiany pieców tzw. kopciuchów. Samorządowcy, a przede wszystkim mieszkańcy, mają sporo obaw w związku z wymianą źródeł ogrzewania.
- Rzeczywiście są różnego rodzaju programy, w ramach których można uzyskać dość duże dofinansowanie w związku z wymianą pieca na bardziej ekologiczne źródło ogrzewania. Jednak problem polega na tym, że patrząc na to, co się obecnie dzieje w naszym kraju, samo ogrzewanie bardziej ekologicznym paliwem takim jak pellet czy gaz, będzie bardzo kosztowne – stwierdza Andrzej Pollak.
Mieszkańcy mają jeszcze bardziej radykalne zdanie we wspomnianej kwestii.
- Proszę pana, wymiana pieca na ekologiczny? Proszę o tym zapomnieć w obecnej sytuacji. Kogo będzie stać na rachunki za gaz czy pellet, gdy ceny tych źródeł ogrzewania poszły w górę o 100 procent. Jeśli to się nie zmieni, ludzie będą palić czym popadnie. Do pieca powędrują śmieci i tyle będzie z tych wszystkich programów związanych z czystym powietrzem – mówi nie kryjąc swojego zdenerwowania pan Adam, mieszkaniec gminy Kościerzyna.
Na złożenie deklaracji do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków pozostało nieco ponad 2 miesiące. Warto więc się spieszyć, ponieważ zlekceważenie tego obowiązku będzie się wiązać z karami finansowymi. Przepisy zakładają, że za takie wykroczenie grozi mandat, a jeśli sprawa trafi do sądu, to może się ona skończyć karą grzywny do 5 tys. zł.
Ilu mieszkańców powiatu kościerskiego wypełniło już swój obowiązek? Poniżej przedstawiamy dane na ten temat z podziałem na poszczególne gminy. Najwyżej w tej statystyce plasuje się gmina Stara Kiszewa, w której złożono 986 deklaracji, co oznacza, że uczyniło to 43 proc. mieszkańców. Kolejne miejsca wyglądają następująco – Dziemiany – 536 (35 proc.), Lipusz – 516 (34 proc.), Nowa Karczma – 867 (32 proc.), Karsin – 740 (32 proc.), gmina Kościerzyna – 1671 (29 proc.), Liniewo – 562 (26 proc.), miasto Kościerzyna – 1092 (24 proc.)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Najpierw był spis ludności ze szczegółówymi pytaniami osobistymi, teraz znowu jakiś przymus składania deklaracji. Wychodząc z czasów komuny, wszystkim wydawało się, że wchodzimy w nowy okres dziejów, oparty na wolności, poszanowaniu prywatności i godności człowieka. Jednak trafiliśmy z deszczu pod rynnę, a władza z każdym rokiem coraz bezczelniej włazi nam z buciorami w sferę prywatności. Chcą już wiedzieć o nas wszystko. Kiedy pod wpływem bandyckiego tzw. rząd światowego nastąpi niedługo likwidacja gotówki, będą już wiedzieć o każdym szczególe naszego życia, łącznie z tym co mamy w domu. Odbierana jest nam co chwila, sukcesywnie krok po kroku, wolność i wszystkim się wydaje, że tak to ma wyglądać. Mało kto widzi, że tej wolności mamy z każdym rokiem coraz mniej. Nawet po zakupy nie można się wybrać anonimowo, bo wszędzie są tysiące kamer. A kiedy po pełnym włączeniu 5G na terenie całego świata, nastąpi już powszechna autmatyzacja, technologizacja i robotyzacja, to staniemy się tylko małymi mrówkami z zaprogramowanym życiem na ziemi.
Najpierw był spis ludności ze szczegółówymi pytaniami osobistymi, teraz znowu jakiś przymus składania deklaracji. Wychodząc z czasów komuny, wszystkim wydawało się, że wchodzimy w nowy okres dziejów, oparty na wolności, poszanowaniu prywatności i godności człowieka. Jednak trafiliśmy z deszczu pod rynnę, a władza z każdym rokiem coraz bezczelniej włazi nam z buciorami w sferę prywatności. Chcą już wiedzieć o nas wszystko. Kiedy pod wpływem bandyckiego tzw. rząd światowego nastąpi niedługo likwidacja gotówki, będą już wiedzieć o każdym szczególe naszego życia, łącznie z tym co mamy w domu. Odbierana jest nam co chwila, sukcesywnie krok po kroku, wolność i wszystkim się wydaje, że tak to ma wyglądać. Mało kto widzi, że tej wolności mamy z każdym rokiem coraz mniej. Nawet po zakupy nie można się wybrać anonimowo, bo wszędzie są tysiące kamer. A kiedy po pełnym włączeniu 5G na terenie całego świata, nastąpi już powszechna autmatyzacja, technologizacja i robotyzacja, to staniemy się tylko małymi mrówkami z zaprogramowanym życiem na ziemi.