W świąteczne, wtorkowe popołudnie nad Jeziorem Barkocińskim zabrzmiała muzyka. Wszystko za sprawą pierwszego letniego koncertu. Na plenerowej scenie dla licznie zebranej publiczności wystąpił 23-letni Paweł Kreft wraz z zespołem. - Jak zaczynałem z muzykę, to marzyłem, aby tu zagrać. Jestem bardzo szczęśliwy, że zagrać dla Was, moich sąsiadów - podkreślał młody artysta.
Paweł Kreft ma 23 lata. Jest mieszkańcem Nowego Barkoczyna. Kształci się na drugim roku Szkoły Muzyki Nowoczesnej we Wrocławiu.
- Czuję, że mam bardzo dużo emocji takich, których nie potrafię pokazać w inny sposób niż przez muzykę. Jest też fotografia, która jest drugą stroną mojego artystycznego życia. Głównie jednak to w muzyce, w brzmieniu dźwięków potrafię przekazać dany nastrój, uczucia, które są we mnie - podkreśla młody artysta.
I to właśnie jego autorskie kompozycje, jak i covery znanych zespołów i artystów mieli okazję wysłuchać ci, którzy wtorkowym późnym popołudniem pojawili się nad jeziorem Barkocińskim. Odbył się tam pierwszy Letni Koncert.
- W tym roku bardzo mało występowałem publicznie. Gromadziło się we mnie to, że bardzo chciałbym przekazać komuś swój materiał i to, co mi w duszy gra. Na przestrzeni ostatnich dwóch-trzech lat Nowy Barkoczyn bardzo się zmienił, wypiękniał. Bardzo często wracając nad ranem z pracy marzyłem o tym, aby tutaj był mój pierwszy, autorski koncert - zaznacza Paweł Kreft.
I jak widać marzenia się spełniają. Wraz z nim na scenie pojawili się Łukasz Synak (perkusja) oraz Sebastian Brandt (gitara). Zespół powstał na potrzeby koncertu, ale będzie trwał nadal. Młodzi wykonawcy mają zaplanowane już kolejne występy. W Nowym Barkoczynie muzyka zabrzmi też za rok. Letnie koncerty mają być tu bowiem kontynuowane.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze