Do dwóch groźnych wypadków doszło w niedzielne przedpołudnie na drogach powiatu kościerskiego. Przed godziną 10. w Starych Polaszkach dachował nissan, godzinę później na trasie Kościerzyna - Szarlota opel rozbił się na drzewie. W sumie aż sześć osób trafiło do szpitala.
Po raz pierwszy służby ratunkowe musiały interweniować w Starych Polaszkach. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, kierujący nissanem almerą 22-letni mężczyzna nie zachował należytych środków ostrożności, stracił panowanie nad pojazdem w wyniku czego zjechał na pobocze, gdzie dachował. Samochodem podróżowały cztery młode osoby. Wszystkie zostały przetransportowane do szpitala.
Godzinę później pomoc ratowników była potrzeba na trasie Kościerzyna - Szarlota. Tam kierująca oplem corsą 21-letnia mieszkanka powiatu kościerskiego najprawdopodobniej na łuku drogi straciła panowanie nad pojazdem, zjechała na pobocze, gdzie wręcz wbiła się w drzewo.
21-letnia kobieta w ciężkim stanie trafiła do szpitala. Pomocy ratowników potrzebowała również jej współtowarzyszka podróży.
Komentarze