Od 30 czerwca mieszkańcy Kościerzyny stracą bezpośrednie kolejowe połączenie z Gdynią. Tego dnia rusza długo opóźniona modernizacja linii kolejowej nr 201. Prace potrwają sześć lat. Zamiast pociągów, pasażerowie będą korzystać z komunikacji zastępczej.
Zarząd Województwa Pomorskiego zapowiedział uruchomienie autobusowych linii zastępczych. Kursować będą cztery linie:
Autobusy mają zatrzymywać się w miejscach odpowiadających dotychczasowym przystankom kolejowym.
- Będą uruchomione dwie linie autobusowe pomiędzy Kościerzyną a Kartuzami na trasie zbliżonej do przebiegu linii PKM i również na tych przystankach, gdzie zatrzymywał się pociąg, te autobusy będą się zatrzymywać. To oznacza, że jedynym tak naprawdę połączeniem kolejowym z głębi Kaszub do Trójmiasta będą pociągi jadące z Kartuz do Gdańska po tzw. bajpasie kartuskim przez Żukowo Zachodnie i Gdańsk Kokoszki. Warto dodać, że będzie tych pociągów na tej trasie więcej, bo będą przez bajpas kartuski jeździły pociągi, które do tej pory jeździły do Kościerzyny - informuje Michał Piotrowski, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego w Gdańsku.Reklama
Opóźniona inwestycja, długotrwałe skutki
Pierwotnie prace modernizacyjne miały zakończyć się dwa lata temu. Teraz dopiero się rozpoczynają. Powodem jest brak realizacji wcześniejszych założeń przez PKP PLK. Samorząd województwa przygotował się na wcześniejsze zakończenie prac – elektryfikując linię PKM od Gdańska Wrzeszcza do Rębiechowa. Pociągi elektryczne kursują tam od połowy 2023 roku, ale kończą trasę na lotnisku – ze względu na brak modernizacji dalszego odcinka.
Modernizacja przedwojennej "magistrali węglowej" nie odetnie jednak połączenia z Kartuzami. Dzięki bajpasowi kartuskiemu, pociągi kursują z Gdańska Kokoszek przez Starą Piłę. Od 30 czerwca trasa zostanie wzmocniona dodatkowymi kursami.
- To strategiczna inwestycja w naszym województwie, która ma się przyczynić do jeszcze lepszej komunikacji podróżnych z powiatu kościerskiego i kartuskiego z Trójmiastem. Po tym remoncie atrakcyjność połączeń wzrośnie zdecydowanie. Wreszcie dojdzie do połączenia dwóch miast powiatowych na stałe transportem kolejowym, który będzie jeździł co najmniej co pół godziny, jak nie częściej. Oznacza to komunikacyjną rewolucję w naszym regionie - mówił podczas spotkania w powiecie kartuskim, Krzysztof Czopek, dyrektor departamentu infrastruktury Urzędu Marszałkowskiego.
Ludzie kontra infrastruktura
Choć samorząd zapewnia zastępczą komunikację, mieszkańcy regionu nie ukrywają frustracji.
- Super – potrzebujemy tego. Ale z drugiej strony... serce się kraje i nóż się w kieszeni otwiera. Bo ktoś zapomniał, że za każdą decyzją, za każdą wyłączoną trasą, za każdą ‘zastępczą linią autobusową’ stoją ludzie. Żywi ludzie. Pracownicy, którzy codziennie wstają o świcie, by dojechać do Trójmiasta. Studenci, którzy muszą zdążyć na zajęcia, egzaminy, praktyki. Uczniowie z plecakami cięższymi niż cały ten system. Samotni rodzice walczący z czasem. I seniorzy – emeryci i starsze osoby, które dotąd samodzielnie wsiadały do pociągu, żeby dojechać do lekarza, do wnuków, do urzędu. Teraz będą skazane na przesiadki, wysokie stopnie w autobusach, brak toalet, niepewny czas przejazdu. To nie jest tylko niedogodność. To jest wykluczenie komunikacyjne w czystej postaci” – napisał jeden z internautów.Reklama
Nowe trasy, stare problemy
W okresie prac modernizacyjnych w pociągach i autobusach obowiązywać będzie wspólna Taryfa Pomorska. Szczegółowe rozkłady jazdy będą dostępne na stronach: portalpasazera.pl oraz polregio.pl.
Trudności codziennego życia mieszkańców, brak alternatyw oraz wieloletni czas trwania inwestycji rodzą pytania o skuteczność planowania i koordynacji projektów infrastrukturalnych. Modernizacja może poprawić dostępność komunikacyjną regionu – ale dopiero w odległej perspektywie. Na razie dla wielu oznacza to utrudniony dostęp do pracy, nauki i życia społecznego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Parodia westernu - inaczej tego nie można nazwać... 6 lat to jak cofnięcie nas do epoki kamienia łupanego...
Prośba do autora artykułu o sprecyzowanie ile dokładnie będzie remontowany odcinek Kościerzyna -Somonino- Osowa. I na jakie źródła się powołuje. Bo według innych danych i informacji ze stron np. Zawsze pomorze, kartuzy info. itp remont będzie trwał do końca 2028 r. Cała linia 201 do Bydgoszczy będzie remontowana 7 lat ( 2032) wraz z budową 3 toru w Osowie. Czyli będziemy odcięci na 3,5 roku. Na remonty kasa idzie pewnie z KPO czy z innych dofinansowań więc terminy muszą być dotrzymane.
Parodia westernu - inaczej tego nie można nazwać... 6 lat to jak cofnięcie nas do epoki kamienia łupanego...
Prośba do autora artykułu o sprecyzowanie ile dokładnie będzie remontowany odcinek Kościerzyna -Somonino- Osowa. I na jakie źródła się powołuje. Bo według innych danych i informacji ze stron np. Zawsze pomorze, kartuzy info. itp remont będzie trwał do końca 2028 r. Cała linia 201 do Bydgoszczy będzie remontowana 7 lat ( 2032) wraz z budową 3 toru w Osowie. Czyli będziemy odcięci na 3,5 roku. Na remonty kasa idzie pewnie z KPO czy z innych dofinansowań więc terminy muszą być dotrzymane.