Przetransportowaniem do szpitala, w niedługim czasie także wizytą w sądzie zakończyła się piątkowa przejażdżka volkswagenem dla 22-latka. Mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w audi. Jak się okazało, znajdował się pod wpływem alkoholu.
W piątek około godziny 22. dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie otrzymał zgłoszenie o wypadku w Małym Klinczu.
- Ze wstępnych ustaleń pracujących na miejscu zdarzenia funkcjonariuszy wynika, że kierujący volkswagenem 22-letni mieszkaniec powiatu gdańskiego stracił panowanie nad pojazdem, wskutek czego zjechał na przeciwległy pas ruchu, gdzie bokiem pojazdu uderzył w samochód marki Audi, którym kierował 25-letni mieszkaniec powiatu kościerskiego. Sprawca zdarzenia został poddany badaniu na zwartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Miał w organizmie 0,7 promila alkoholu - podaje mł. asp. Żaneta Podolska, p.o. oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie.
Jak dodaje, sprawca z urazem nogi został przetransportowany do szpitala.
Funkcjonariusze przypominają, że za kierowanie pojazdami w stanie nietrzeźwości grożą surowe sankcje karne - kara pozbawienia wolności do lat dwóch, minimum trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz świadczenie pieniężne. Ponadto warto pamiętać, że nietrzeźwi kierowcy stwarzają zagrożenie nie tylko dla siebie, ale też dla innych uczestników ruchu.
Policjanci apelują do kierowców, którzy są niepewni co do swojego stanu trzeźwości, aby przed siadaniem za kierownicę odwiedzić komisariat i poddać się badaniu alkomatem. Jest to darmowe, a z pewnością uchroni nas przed późniejszymi ewentualnymi sankcjami karnymi.
Przypomnijmy, że codziennie na polskich drogach ginie kilkanaście osób. W ponad 10 proc. odpowiedzialni za tragedię są nietrzeźwi kierowcy. Pijanemu sprawcy nie tylko grozi odpowiedzialność karna, ale też wysokie konsekwencje finansowe. Pijani kierowcy to potencjalni zabójcy.
Dlatego też widząc pijanego kierowcę, nie bądź obojętny. Reaguj! Jeśli zauważysz kierowcę, który zachowuje się podejrzanie, nigdy tego nie lekceważ. Przede wszystkim pamiętaj o swoim bezpieczeństwie - zwolnij, uważnie obserwuj sytuację i koniecznie wezwij policję.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze