Do niebezpiecznego zdarzenia doszło na drodze Lipusz-Kościerzyna. Kierujący samochodem marki Renault Laguna prawdopodobnie wymusił pierwszeństwo przejazdu na prawidło jadącym autokarze, którym podróżowali turyści, w tym spora grupa dzieci. Kierowca autobusu, chcąc uniknąć zderzenia zjechał na pobocze, w wyniku czego pojazd wpadł do rowu, ale szczęśliwie nikomu nic się nie stało.
Do zdarzenia doszło tuz przed godziną 10, na drodze wojewódzkiej numer 235, na skrzyżowaniu z drogą prowadzącą do Lipusza.
- Kierowca autobusu nie chcąc staranować pojazdu osobowego zjechał do rowu, nie przewrócił się i na szczęście nie zahaczył żadnego drzewa. Niestety grząskie pobocze uniemożliwiło autobusowi samodzielne wyjechanie i potrzebna była pomoc specjalistycznego sprzętu - mówi rzecznik prasowy kościerskiej policji, Janusz Matrejek.
Choć cała sytuacja była bardzo groźna, to szczęśliwie nikomu nic się nie stało, uczestnicy tej kolizji najedli się jednak strachu.
- Jakie to szczęście, że wjechaliśmy do tego rowu, gdybyśmy zderzyli się mocniej z tym samochodem, to zabilibyśmy tych biednych ludzi - mówiła tuż po zdarzeniu roztrzęsiona pasażerka autobusu.
Kierowcy obu pojazdów byli trzeźwi. Osoba prowadząca Renault Lagunę ukarana została pięciusetzłotowym mandatem, za wykroczenie w postaci wymuszenia pierwszeństwa.
Justyna Marszk Współpraca:Natalia Bobrowska, Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze