Pieniąca się woda i odór - tak przedstawiała się sytuacja zastana w rowie melioracyjnym w okolicach leśniczówki w Kościerzynie. Mieszkańcy postawili na nogi służby. Te uspokajają, bo do analogicznej sytuacji doszło już wiosną. Przyczyną pieniącej się wody i smrodu, jak mówią, nie są ścieki, a woda opadowa.
W czwartkowe popołudnie służby zostały postawione na nogi. Wszystko za sprawą pieniącej się wody w rowie melioracyjnym i unoszącego się wokół odoru.
- Mieszkańcy mieli uwagę, że ktoś spuszcza ścieki. Sprawdzono, że woda nie spływa z dalszego regionu, tylko i wyłącznie z tego rozlewiska, więc nie były to ścieki. Jest to woda z rozlewiska na granicy miasta i gminy Kościerzyna. Okazuje się, że nienaturalnie podnosiła się tam woda. Zapchany był rów melioracyjny. Po ruszeniu tamy, woda popłynęła rowem melioracyjnym, który prowadzi do jeziora Książęcego - informuje burmistrz Kościerzyny Michał Majewski.
- Jest to bardzo czysta woda deszczowa. Jeśli jednak zalegała ona przez trzy miesiące na powierzchni hektara, to to wszystko, co było w tej wodzie, gniło. Jest to jednak tylko i wyłącznie woda deszczowa. Nie ma zagrożenia. O sytuacji zostały poinformowane odpowiednie służby, jeśli uznają, że zachodzi potrzeba zajmowania się tym tematem dalej, to tak zrobią - dodaje.
Mieszkańców uspokaja także kościerski sanepid.
- Byliśmy na miejscu. Dokonaliśmy wizji. Sytuacja jest analogiczna do tej, która miała miejsce na wiosnę. Woda spływa z rozlewiska. Nie ma żadnego dopływu ścieków. Dzisiaj próbkę do zbadania wody ma pobrać straż rybacka. O sytuacji został powiadomiony Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Zagrożenia dla mieszkańców nie ma - zaznacza Katarzyna Duska z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Kościerzynie.
to co powiatowe to sanepid mówi że to woda opadowa lub czysta z oczyszczalni wiem to po sobie. niech sprawdzą rów z DEPS Cisewie