Reklama

Kościerzyna. Burmistrz rozmawiał z przedsiębiorcami ws. podatków

W ostatni wtorek listopada pisaliśmy o proteście kościerskich przedsiębiorców, którzy sprzeciwiają się planowanym przez samorząd podwyżkom podatku od nieruchomości i środków transportu. W środę doszło nawet do spotkania na linii władze miasta - przedsiębiorcy, ale nie przyniosło ono spodziewanych rezultatów. - Miasto musi mieć za co realizować inwestycje - tłumaczył burmistrz Czucha.

Organizatorami spotkania byli lokalni przedsiębiorcy. Do restauracji "Gryf" zaprosili burmistrza, by ten wyjaśnił im przyczyny tak dużych podwyżek. Ich zdaniem stanowiących poważne utrudnienie w i tak niełatwym już boju o utrzymanie się na rynku. Szef magistratu zaproszenie przyjął i przyszedł ze skarbnikiem, Jarosławem Laską.

Choć na wstępie przyznał, że reakcja przedsiębiorców na podwyższenie podatków jest dla niego zrozumiała, zaraz potem przystąpił do uzasadniania podjętej przez samorząd decyzji.

- Każdy nowy rok niesie ze sobą nowe wyzwania, a podatki zawsze są za wysokie. My jesteśmy jeszcze dalecy od stawek maksymalnych, a jeśli mamy się rozwijać, nie możemy pozwolić by kryzys odgrywał najważniejszą rolę. Nie możemy stać w miejscu. A jeśli mamy działać, dawać jako miasto zamówienia lokalnym wykonawcom, to musimy mieć na to środki, a one każda złotówka z podatków jest przeznaczona właśnie na te inwestycje - mówił burmistrz Zbigniew Czucha.

Dodał też, że wszyscy przedsiębiorcy oczekują od gminy, że w roku 2012 będzie funkcjonowała na tych samych kosztach co w tym roku, ale sami twierdzą że nie są w stanie otrzymać tegorocznych cen. - Nas też na to nie stać - przekonywał.

Liczna grupa protestujących przedsiębiorców nie dawała jednak za wygraną, skarżąc się, że samorząd zupełnie nie bierze ich pod uwagę, a wysokość podwyżek jest nie proporcjonalna do inflacji. Raz za razem z sali padały głosy oburzenia i pretensji pod adresem władz miasta.

- Wiemy ile musimy zarobić, by wystarczyło na koszty i o tym przyszliśmy porozmawiać. Nie wiem czy jest sens pobierać od nas podatki w zaproponowanej przez was wysokości, skoro możecie stracić wpływy z tytułu podatku PIT. Tłumaczycie się inwestycjami. My też inwestujemy w naszych firmach i wiemy, że są inwestycje trafione, ale i zupełnie niepotrzebne - powiedział jeden z obecnych.

- Marże spadają, obroty spadają, więc proszę nam powiedzieć z czego mamy to zapłacić? Już teraz działamy na skraju opłacalności - wtórowali inni.

- Proszę też zwrócić uwagę na to, że każdy zarejestrowany pojazd to nie tylko jednostka, od której gmina może pobrać podatek, ale też miejsce pracy. Czy przeprowadzaliście symulację, co się stanie gdy te małe firmy nie wytrzymają tych obciążeń, a duże przeniosą się gdzieś, gdzie proponuje im się lepsze warunki. Co się samorządowi bardziej opłaca? Może lepiej jednak znaleźć jakiś kompromis? - argumentowali.

W czasie spotkania pojawił się też wątek braku jakichkolwiek inwestycji i działań miasta, mających realny wpływ na rozwój przedsiębiorczości, pozyskiwanie nowych inwestorów, a tym samym i zwiększenie wpływów z podatków bez konieczności obciążania tym w całości i tak znajdujących się w trudnej już sytuacji osób prowadzących działalność gospodarczą. Ostro skrytykowano m.in. kosztowny projekt Kaszubskiego Inkubatora Przedsiębiorczości, zdaniem obecnych, nie dający żadnych wymiernych efektów.

Negocjacje nie przyniosły żadnych wiążących decyzji, choć burmistrz Czucha obiecał przeanalizować raz jeszcze wspólnie ze skarbnikiem cały budżet i poszukać oszczędności gdzie indziej. Czy uda znaleźć się kompromis. Okaże się 19 grudnia, na kiedy zaplanowano kolejne spotkanie między skłóconymi stronami. Wówczas będzie ono już miało jednak charakter bardziej informacyjny, aniżeli roboczy, jako że budżet miasta na przyszły rok ma być przyjęty kilka dni wcześniej.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości