Reklama

Kościerscy nurkowie wyłowili topielca w powiecie lęborskim

Strażacy ze Spacjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego z JRG Kościerzyny w niedzielne popołudnie interweniowali nad jeziorem Lubowidzkim w powiecie lęborskim. W tamtejszym akwenie topiły się dwie osoby. 28-letnią kobietę udało się uratować. Ciało 35-latka z wody wyłowili kościerscy nurkowie.

W niedzielę około godziny 17.30 służby zostały powiadomione o tym, iż w jeziorze Lubowidzkim zaczęły tonąć dwie osoby - 28-letnia kobieta i jej 35-letni mąż.

- Kobietę udało się uratować. Z wody wycięgnęli ją wędkarze, którzy po przetransportowaniu jej na brzeg, rozpoczęli także jej reanimację. 28-latka została przewieziona do szpitala - informuje sierż. sztab. Marta Kandybowicz, rzecznik lęborskiej policji.

35-letniego mężczyznę po godzinie 20. z jeziora wyłowili strażacy ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego z JRG Kościerzyna. Jak informuje Komendant Powiatowy PSP w Kościerzynie, bryg. Tomasz Klinkosz, jego ciało znajdowało się około 20 metrów od brzegu na głębokości około trzech metrów.

Na miejscu tragedii pracują policjanci. Przesłuchiwani są świadkowie. Ciało 35-latka zostanie przetransportowane do prosektorium, gdzie zostanie przeprowadzona sekcja zwłok.

AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Iza - niezalogowany 2017-06-21 20:36:55

    A ja do strażaków mam duży szacunek bo zawsze odwalają kawał dobrej roboty!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    k.u - niezalogowany 2017-06-19 08:08:55

    Ja byłem nurkiem PSP . Zdecydowałem się, ponieważ uważałem ,ze to pomoże mi z nadwyżką adrenaliny no i oczywiście chęć pomocy ludiom . Na większości akwenów nurkuje się praktycznie w ciemni. Jest to niesamowicie trudne psychicznie. Na osobę trzeba „napłynąć”. Szukanie, na przykład w Wiśle czy ogólnie w akwenach, gdzie przejrzystość wody jest zerowa, polega po prostu na tym, że się człowiek czołga po dnie i w końcu wpada na obiekt, którego szukamy – czy jest to osoba, czy jakiś przedmiot. W chwili napłynięcia jest bardzo duży stres. Nie każdy umie sobie z tym poradzić. SZACUN koledzy dobra robota ,

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Górnik - niezalogowany 2017-06-18 22:35:18

    Z tego co mi wiadomo w Straży nie ma obowiązku nurkowania. Kandydaci zgłaszają się na szkolenie specjalistyczne na ochotnika i nie dostają za to dodatkowych pieniędzy. Więc należy im się szacunek. W naszym kręgu cywilizacyjnym funkcjonuje poszanowanie ciała nawet po śmierci. I poszukiwanie go do skutku. Czy to w wodzie czy też w zawalonej kopalni. To nie Chiny gdzie ciała pozostawia się pod ziemią bo poszukiwanie "się nie opłaca" Dlatego wielki szacun dla ratowników.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości