Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A ja do strażaków mam duży szacunek bo zawsze odwalają kawał dobrej roboty!
Ja byłem nurkiem PSP . Zdecydowałem się, ponieważ uważałem ,ze to pomoże mi z nadwyżką adrenaliny no i oczywiście chęć pomocy ludiom . Na większości akwenów nurkuje się praktycznie w ciemni. Jest to niesamowicie trudne psychicznie. Na osobę trzeba „napłynąć”. Szukanie, na przykład w Wiśle czy ogólnie w akwenach, gdzie przejrzystość wody jest zerowa, polega po prostu na tym, że się człowiek czołga po dnie i w końcu wpada na obiekt, którego szukamy – czy jest to osoba, czy jakiś przedmiot. W chwili napłynięcia jest bardzo duży stres. Nie każdy umie sobie z tym poradzić. SZACUN koledzy dobra robota ,
Z tego co mi wiadomo w Straży nie ma obowiązku nurkowania. Kandydaci zgłaszają się na szkolenie specjalistyczne na ochotnika i nie dostają za to dodatkowych pieniędzy. Więc należy im się szacunek. W naszym kręgu cywilizacyjnym funkcjonuje poszanowanie ciała nawet po śmierci. I poszukiwanie go do skutku. Czy to w wodzie czy też w zawalonej kopalni. To nie Chiny gdzie ciała pozostawia się pod ziemią bo poszukiwanie "się nie opłaca" Dlatego wielki szacun dla ratowników.
To pewnie te sumyludojady...?
Do ptys. Nie wiesz jak to jest szukać i znaleźć topielca. To jest przykre zadanie. A byłoby gorzej jakby nie znaleźli bo wtedy rodzina cierpi jeszcze bardziej. Tu nie chodzi o przechwałki. Tylko o zwykły szacunek dla człowieka.
O rany!
o ja pier.... macie sie czym chwalic? Człowiek nie zyje a wy to uwazacie za bohaterski czyn, to ich praca
A ja do strażaków mam duży szacunek bo zawsze odwalają kawał dobrej roboty!
Ja byłem nurkiem PSP . Zdecydowałem się, ponieważ uważałem ,ze to pomoże mi z nadwyżką adrenaliny no i oczywiście chęć pomocy ludiom . Na większości akwenów nurkuje się praktycznie w ciemni. Jest to niesamowicie trudne psychicznie. Na osobę trzeba „napłynąć”. Szukanie, na przykład w Wiśle czy ogólnie w akwenach, gdzie przejrzystość wody jest zerowa, polega po prostu na tym, że się człowiek czołga po dnie i w końcu wpada na obiekt, którego szukamy – czy jest to osoba, czy jakiś przedmiot. W chwili napłynięcia jest bardzo duży stres. Nie każdy umie sobie z tym poradzić. SZACUN koledzy dobra robota ,
Z tego co mi wiadomo w Straży nie ma obowiązku nurkowania. Kandydaci zgłaszają się na szkolenie specjalistyczne na ochotnika i nie dostają za to dodatkowych pieniędzy. Więc należy im się szacunek. W naszym kręgu cywilizacyjnym funkcjonuje poszanowanie ciała nawet po śmierci. I poszukiwanie go do skutku. Czy to w wodzie czy też w zawalonej kopalni. To nie Chiny gdzie ciała pozostawia się pod ziemią bo poszukiwanie "się nie opłaca" Dlatego wielki szacun dla ratowników.