Reklama

Kolejna edycja kultowego festiwalu Jazz w Lesie

26/07/2009 16:52
24 i 25 lipca Sulęczyno stało się mekką dla wszystkich fanów Jazzu. Dzięki organizowanemu tam już XIV raz Jazzowi w Lesie entuzjaści muzyki mogli wysłuchać wielu z najlepszych polskich i zagranicznych artystów.

Pierwszy dzień festiwalu Jazz w Lesie był klasycznie jazzowy. W piątkowy wieczór na scenie w Leśnym Dworze swój występ zaprezentował Piotr Wyleżoł Trio – z udziałem Adama Pierończyka i Dawida Dorożki. Lider zespołu jest jednym z najciekawszych młodych pianistów polskiej sceny. Ich występ rozgrzał publikę przed dalszą częściom wieczoru.

Następnie swój repertuar zaprezentowali muzycy z Milo Kurtis „Drum Friks”. Ich etniczno – jazzowe brzmienia poruszyły słuchaczy, wprowadzający przedsmak przed energetycznym koncertem Jan Konop Big Band. Publiczności tak spodobał się występ, że przez dłuższy czas nie pozwoliła im zejść ze sceny.

- Na Jazz w Lesie przyjeżdżamy już od czterech lat – powiedziała Edyta, uczestniczka festiwalu. Głównie po to, aby posłuchać nietypowych jazzowych brzmień. Z pewnością nie zawiedziemy się na kolejnym projekcie Jarka Śmietany, chociaż dzisiejsze koncerty bardzo się nam podobały – dodała rozmówczyni.

Drugi dzień jazzowania był zdecydowanie bardziej koncertowy i nowatorski. Wieczór rozpoczął się dźwiękami ekspresyjnej grupy Maciej Obara Trio. Jego występ, pomimo niezwykłej siły i ekspresji był zaledwie przygotowaniem do głównego występu wieczoru.

Kiedy na scenie pojawili się: Jarek Śmietana, Adam Czerwiński, Wojtek Karolak, Maciej Sikała, Yaron Stawi oraz gość specjalny festiwalu Z – STAR, entuzjazm publiczności zapewne przerósł oczekiwania organizatorów. Nowy projekt, zaprezentowany przez Jarka Śmietanę – Tribute to Jimmi Hendrix wraz z wokalem fenomenalnej Z - STAR, okazał się wielkim sukcesem. Muzyka artystów i charyzma Z - STAR były mieszanką wybuchową.

Podczas ich koncertu dotychczas siedząca publiczność porwała się do tańca. Z - STAR zeszła ze sceny i witała się oraz przytulała się do uczestników festiwalu. Finiszując Jarek Śmietana dodatkowo podgrzał atmosferę podpalając swoją gitarę, serwując publiczności dodatkowo pokaz pirotechniczny. Mimo spalonej gitary publiczność nie pozwoliła artystom zejść ze sceny bez bisowania.

- Wszystkie festiwale Jazz w Lesie różnicują projekty Jarka Śmietany, każda edycja jest inna i myślę, że nie można ich porównywać – powiedział Jacek Leszkowski, twórca i organizator festiwalu. W przyszłym roku impreza będzie obchodziła swój mały jubileusz, więc planujemy niespodziankę dla wszystkich uczestników, ale nie zdradzę jaką – dodał.

M
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    mufka1 - niezalogowany 2009-07-27 11:13:06

    Szkoda ,że z tak fajnej i prestiżowej imprezy nie można obejrzeć zdjęć. Duży minus dla portalu

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości