Do groźnie wyglądającego wypadku doszło w środowe przedpołudnie w Grabówko. Kierujący golfem zasnął tam za kierownicą, wskutek czego uderzył w przydrożne drzewo i dachował. Szczęśliwie nic mu się nie stało. Opuścił pojazd o własnych siłach.
W środę około godziny 10. dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym, do którego doszło w Grabówku.
- Z ustaleń pracujących na miejscu zdarzenia funkcjonariuszy wynika, że kierujący golfem zasnął za kierownicą, wskutek czego zjechał na pobocze, uderzył w przydrożne drzewo i dachował. Nic mu się nie stało - informuje asp. sztab. Piotr Kwidziński, rzecznik kościerskiej policji.
- Po przybyciu na miejsce zdarzenia zastano samochód osobowy na dachu po uderzeniu w drzewo. Pojazdem podróżowała jedna osoba, która opuściła samochód o własnych siłach przed przybyciem Jednostek Ochrony Przeciwpożarowej na miejsce zdarzenia. Działania zastępów na miejscu polegały na zabezpieczeniu terenu prowadzonych działań, udzieleniu kwalifikowanej pierwszej pomocy przedmedycznej, neutralizacji oraz sorpcji płynów eksploatacyjnych - dodaje Komenda Powiatowa PSP w Kościerzynie.
W działaniach ratowniczych wzięli udział strażacy z JRG Kościerzyna, OSP Nowa Karczma, OSP Grabówko oraz zespół ratownictwa medycznego.
fot. OSP Grabówko
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Znowu drzewo. Ciekawe jak długo? Czyja to jest droga? Postawić przed sądem zarządcę drogi. Gdyby nie drzewo obudziłby się w polu i samochód byłby cały.
Znowu zasnął i znowu winny kierowca, gdyby nie zasnął to nie uderzyłby w drzewo. Na szczęście kierowca wyszedł z tego cało.
Na tym odcinku jest ograniczenie prędkości. Ile masz na liczniku jak tą drogą jedziesz? Te drzewa to jest cały urok tej trasy.
Golfa się wyklepie i dalej nówka nieklepany jak to VW a gościu kupi kamera i git
Kamper fajna sprawa do spania w czasie jazdy mam to wiem
10 rano spał parodia
Co za bzdura...nie jestem jedynym świadkiem ,którego tego dnia wyprzedzał jak szalony..jadąc myślę sobie chłopie długo nie pojeździsz i co za. 5min leżał już w rowie..z taką jazda jak prezentował przed wypadkiem to nie wyglądał na śpiącego a raczej bardzo spieszącego się do trumny.. pozdrawiam i życzę dużo zdrowia
Znowu drzewo. Ciekawe jak długo? Czyja to jest droga? Postawić przed sądem zarządcę drogi. Gdyby nie drzewo obudziłby się w polu i samochód byłby cały.
Znowu zasnął i znowu winny kierowca, gdyby nie zasnął to nie uderzyłby w drzewo. Na szczęście kierowca wyszedł z tego cało.
Na tym odcinku jest ograniczenie prędkości. Ile masz na liczniku jak tą drogą jedziesz? Te drzewa to jest cały urok tej trasy.