Średnio dziesięć zdjęć na dzień wykonuje fotoradar zamontowany na ulicy Hallera w Kościerzynie. Zdaniem strażników miejskich, to niewiele. Wśród "złapanych" na fotoradar przeważają przyjezdni.
Fotoradar na ulicy Hallera działa od początku września. Prędkość kierowców mierzy przez całą dobę. Średnio robi jedno zdjęcie co dwie i pół godziny, czyli około dziesięciu dziennie.
- Nie jest to duży wynik - wyjaśnia Tomasz Smuczyński, komendant Straży Miejskiej w Kościerzynie. - Widać, że kierowcy starają się w tym miejscu jeździć ostrożnie. Mamy nadzieje, że już niebawem to urządzenie wyeliminuje całkowicie przekroczenia prędkości na ulicy Hallera.
Co ciekawe - dodaje komendant, w większości przypadków za przekroczenia prędkości karani są przede wszystkim kierowcy przyjezdni. - Miejscowi wiedzą, że w tym miejscu ustawiony jest fotoradar - podkreśla Smuczyński. - Informują o tym znaki, a urządzenie jest widoczne nawet z kilkuset metrów.
Kierowcy na ulicy Hallera przekraczają prędkość średnio o 20 km/h. Rekordzista został ukarany 500-złotowym mandatem. W terenie zabudowanym jechał z prędkością powyżej 110 km/h.
Warto zaznaczyć, że za jazdę z prędkością o 11 do 20 km/h szybszą, niż wskazują znaki, kierowcy grozi mandat w wysokości od 50 do 100 złotych i 2 punkty karne. W przypadku przekroczenia prędkości o 21 do 30 km/h mandat karny waha się w granicach od 100 do 200 złotych. Dodatkowo kierowca za taką jazdę otrzyma 4 punkty karne. Przekraczający prędkość o 31 do 40 km/h muszą się liczyć z mandatem w wysokości od 200 do 300 złotych i 6 punktami karnymi. Ci, którzy jeżdżą z prędkości o 41 do 50 km/h wyższą, niż zakładają przepisy, będą musieli zapłacić od 300 do 400 złotych. 500 złotych i 10 punktów karnych grozi za jazdę jeszcze szybszą.
dad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze