Nastoletnia mistrzyni karate z Nowej Karczmy może do swoich wielu zwycięstw dopisać dwa kolejne sukcesy. Podczas niedawnych Mistrzostw Świata w Karate Tradycyjnym, juniorka kościerskiego klubu wywalczyła dwa medale: złoty i srebrny.
W pierwszy weekend października odbyło się w Polsce wielkie, najważniejsze święto światowego karate tradycyjnego - XVI Mistrzostwa Świata. Miastem które gościło najlepszych karateków globu była Łódź, w której 40 lat temu za sprawą obecnego Prezesa Polskiego Związku Karate Tradycyjnego Włodzimierza Kwiecińskiego (7 dan), tworzono podwaliny pod istnienie, funkcjonowanie i późniejszy, trwający do dziś, wspaniały rozkwit karate tradycyjnego w Polsce.
Mistrzostwa te, które po raz pierwszy odbyły się w Polsce, przeprowadzono w największej hali sportowej w naszym kraju, w ,,Atlas Arenie"". Mogąca pomieścić 14 tysięcy widzów hala, wypełniła się niemal w połowie kibicami z Polski i innych krajów świata. Udział w światowym championacie wzięło ponad 400 najlepszych karateków z niemal wszystkich zakątków świata, reprezentujących 34 państwa.
Polska reprezentacja, od lat zaliczająca się do światowych potęg w tej dyscyplinie sportu odniosła ogromny sukces, zdobywając grad medali we wszystkich kategoriach wiekowych.
Spory udział w tym sukcesie miała mieszkanka Nowej Karczmy, zawodniczka Kościerskiego Klubu Karate-Do ,,SEIUNCHIN"" Maria Magdalena Mielnik, która do zdobytych w poprzednich latach trzech medali Mistrzostw Polski, oraz jednego medalu Mistrzostw Europy, dorzuciła dwa kolejne, najcenniejsze w jej kolekcji krążki - złoty i srebrny medal Mistrzostw Świata, osiągając najlepszy ogólny wynik wśród reprezentacji Polski juniorów.
Trener kadry narodowej juniorów Andrzej Maciejewski desygnował tym razem Magdę do występu w dwóch konkurencjach typowo technicznych, gdzie nie jest wymagana bezpośrednia walka z rywalką. Magda wystąpiła w konkurencji - kata drużynowe, w tercecie z Gabrielą Nowak z Akademii Karate Tradycyjnego w Niepołomicach i Julią Rózgą z Klubu Karate ,,44"" Łódź, oraz w konkurencji - kata indywidualne.
Konkurencję kata uznaje się za główny rdzeń istoty i filozofii karate tradycyjnego, gdyż uważa się, że formy ich prezentacji są jego esencją. ,,Składają się one z serii skoordynowanych i harmonijnych ruchów, które wykonywane są z zachowaniem ustalonej kolejności i określonego rytmu. Każde kata przedstawia wyimaginowaną walkę z kilkoma przeciwnikami jednocześnie. Defensywne przeznaczenie karate widoczne jest już w samej kolejności ruchów kata, które rozpoczynają się zawsze od pozycji obronnej. Karateka nigdy nie atakuje pierwszy, ani nie wykorzystuje opanowanych technik, stosując przemoc. Każde kata składa się z serii następujących po sobie ruchów, wykonywanych wzdłuż linii zwanej embusen. Ostatni ruch kata powinien wypaść dokładnie w tym samym punkcie, w którym rozpoczęto ćwiczenie. W kata drużynowym dochodzi jeszcze element synchronizacji ruchów drużyny, składającej się z trzech zawodników lub zawodniczek.""
Drużyna naszych dziewcząt z Magdą jako liderką, przechodziła kolejne szczeble eliminacji w porywającym stylu, deklasując wręcz swoje rywalki. Nawet w półfinale i finale drużyna nasza nie mogła czuć się zagrożona, gdyż przeciwniczki widząc światowy poziom polskiego tercetu, mentalnie i psychicznie czuły się przytłoczone, nie wierząc zapewne w możliwość nawiązania równorzędnej walki z naszymi dziewczętami. Ostatecznie Polki z dużą różnicą punktową zdobyły złote medale, wyprzedzając Ukrainki, Rosjanki i Francuzki. Niespodzianką było odpadnięcie w ćwierćfinale faworyzowanych drużyn Włoch i Rumunii.
Późnym wieczorem, tuż przed 22.00, Magda rozpoczęła rywalizację indywidualną. Tu również bez problemu dotarła do fazy medalowej, jednak w ścisłej walce o ustalenie ostatecznej kolejności nie ustrzegła się drobnego, brzemiennego w skutkach uchybienia. W decydującym, finałowym występie, wykonując kata Gojyu-Shi-Ho-Sho, w ostatniej jego fazie minimalnie się zachwiała, odrywając nieznacznie stopę od maty w nieodpowiednim momencie, co nie uszło uwadze doświadczonych sędziów, dających później znak czerwonymi chorągiewkami o popełnionym błędzie. Po naradzie uznali, że należy odjąć Magdzie po 0,2 pkt, co po zsumowaniu zaważyło na tym, że nie zdobyła złotego medalu. Mimo wywalczenia tytułu indywidualnej wicemistrzyni świata, Magda nie kryła łez rozpaczy i bezradności. Drugie złoto było na wyciągnięcie ręki. Ostatecznie złoty medal zdobyła Rumunka, brąz przypadł Brazylijce, a czwarte miejsce wywalczyła koleżanka Magdy z drużyny, Julia Rózga.
Trudno jednoznacznie ocenić, co było przyczyną popełnionego błędu. Być może wpływ na to miała dekoncentracja i rozluźnienie wynikające z wcześniejszego zdobycia złotego medalu drużynowo. Trenerzy opiekujący się naszą kadrą narodową zgodnie orzekli, że gdyby Magda podtrzymała do końca dyspozycję z ostatnich zgrupowań kadry narodowej, to bez problemu świętowała by podwójne mistrzostwo świata. Tyle tylko, że na treningach w gronie przyjaciół, nie ma takiego stresu i presji jak na Mistrzostwach Świata.
Choć sama Magda jeszcze długo była niepocieszona, to jednak jej występ w pierwszych dla niej Mistrzostwach Świata należy uznać za fantastyczny. Żadna z jej koleżanek z reprezentacji Polski juniorów, nie zdołała wywalczyć złotego i srebrnego medalu.
Lata wyrzeczeń i poświęcenia, codzienna pobudka o piątej rano, indywidualny trening z senseiem Jarosławem Domrazkiem o godz. szóstej, później od godziny ósmej szkoła, nauka, indywidualne nadrabianie zaległości edukacyjnych z nauczycielami poszczególnych przedmiotów i kolejny trening wieczorem. Poza tym liczne obozy i zgrupowania z czterema treningami dziennie, zdobyte doświadczenia w zawodach krajowych i międzynarodowych, przyniosły upragniony, wymierny efekt w postaci najcenniejszych trofeów, jakie można wywalczyć w tej dyscyplinie sportu.
Następne Mistrzostwa Świata odbędą się za dwa lata w stolicy Egiptu. Być może tam Magda, już w kategorii młodzieżowców, wywalczy to co umknęło jej teraz, czyli podwójne mistrzostwo świata.
W grudniu naszą zawodniczkę czeka jeszcze jedno bardzo ważne wydarzenie. Egzamin na stopień mistrzowski - 2 dan, zdawany przed audytorium najwybitniejszych mistrzów karate z całego świata.
nadesłane oprac:Justyna Marszk
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze