Reklama

Zostawił psa w aucie na niemal godzinę - twierdził, że to tylko 5 minut

Po ostatnich tragicznych przypadkach, wydawałoby się, że już każdy wie czym może skutkować pozostawienie dziecka bądź zwierzaka w zamkniętym samochodzie w upalne dni. Po piątkowym przypadku w Kościerzynie, okazuje się jednak, że wiedzę tę posiedli nie wszyscy.

Na parkingu przy targowisku w Kościerzynie, mężczyzna zostawił psa na kilkadziesiąt minut w zamkniętym samochodzie w pełnym słońcu. Pozostawionego bezbronnego zwierzaka w pojeździe zauważyła pani Agnieszka, która natychmiast zaalarmowała straż miejską.

- Wezwałam straż miejską. Czekaliśmy 40 min. na właściciela, który przyszedł jakby nigdy nic i twierdził, ze zostawił go na 5 minut! - relacjonuje pani Agnieszka.

- Nie wiem, co się jeszcze musi stać, żeby ludzie nabrali rozumu. Na jego szczęście udało się otworzyć bagażnik, bo inaczej wybiłabym szybę - dodaje.

Jak informuje zastępca komendanta Straży Miejskiej w Kościerzynie, Piotr Bruski, strażnik po przyjeździe na miejsce zdarzenia czekał na właściciela około 20 minut.

- Właściciel samochodu został pouczony. Jak tłumaczył strażnikowi, taka sytuacja zdarzyła mu się po raz pierwszy. Wyraził skruchę, a z racji, że był to poranek i temperatura nie była zbyt wysoka, strażnik odstąpił od wystawienia mandatu - tłumaczy Piotr Bruski.

Dodajmy, że za tego typu zdarzenie, właściciel pojazdu może zostać ukarany mandatem w wysokości do 500 zł.

Anna Lehmann
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości