Dwa samochody, których kierowcy zdecydowali się zaparkować na drodze pożarowej, skutecznie utrudniły wozom strażackim dojechanie bezpośrednio pod płonący obiekt. Strażacy musieli zatrzymać się około 100 metrów od wejścia. Tym razem na szczęście były to tylko ćwiczenia, jednak w realnym zagrożeniu, mogłoby to spowodować spowolnienie akcji, a w konsekwencji doprowadzić do tragedii.
Podczas ćwiczeń ratowniczo - gaśniczych w Szpitalu Specjalistycznym w Kościerzynie mogliśmy zauważyć, jak ważne jest niezastawianie drogi pożarowej. Strażacy zamiast podjechać bezpośrednio pod obiekt, musieli zostawić samochód około 100 metrów od niego.
- Samochody strażackie nie mogły podjechać pod szpital z powodu zatarasowania dojazdu przez parkujące samochody. Strażacy zamiast zatrzymać się bezpośrednio przed wejściem, musieli zostawić samochody w odległości 100 metrów od wejścia - mówi Komendant Powiatowy PSP w Kościerzynie, Tomasz Klinkosz.
Tym razem były to tylko ćwiczenia, jednak podczas rzeczywistego zagrożenia, taka sytuacja może utrudnić ratowanie mienia i życia ludzkiego. W konsekwencji może dojść do tragedii. Dlatego też strażacy apelują o rozwagę do kierowców.
- Zwracam się z wielkim apelem do kierowców, aby wykazywali się wyobraźnią podczas parkowania samochodów. Podczas takiej akcji widać, jakie zagrożenie może stanowić źle zaparkowany samochód - podkreśla komendant Tomasz Klinkosz.
Dla kierowców pozostawionych na drodze pożarowej samochodów tym razem sprawa też zakończyła się szczęśliwie. Otrzymali jedynie upomnienie od strażników miejskich.
@koscierski.info: Szkoda, że nasi strażacy nie poradzą sobie z takimi burakami po "amerykańsku" http://www.youtube.com/watch?v=PuJLRqwL7Bk