Reklama

Wioska indiańska w szpitalu - dzieci przechodzą rehabilitację i dobrze się bawią

Popularna w USA, Holandii i wielu innych krajach metoda terapii CIMT dotarła na Pomorze. W placówce szpitalnej w Dzierżążnie odbył się pierwszy w Polsce turnus rehabilitacji ręki metodą wymuszonej konieczności. Ośmioro dzieci z porażeniem dziecięcym w wieku od 8 do 14 lat przez dwa tygodnie wykonuje różne czynności w głównej mierze za pomocą kończyny z niedowładem, a przy tym dobrze się bawi.

Od czwartego czerwca na Oddziale Rehabilitacji Dziecięcej w Dzierżążnie - zamiejscowej placówce Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie trwa turnus rehabilitacji ręki metodą CIMT. Terapia oparta na modelu holenderskim została wykorzystana po raz pierwszy w Polsce w rehabilitacji dzieci z porażeniem dziecięcym połowicznym. Przed organizacją turnusu terapeuci placówki w Dzierżążnie przeszli odpowiednie szkolenie przeprowadzone przez lekarzy z Holandii, by rehabilitacja jak w największym stopniu przyniosła efekty.

- Metoda CIMT polega na tym, że dzieci są przez dwa tygodnie poddane bardzo intensywnej terapii, która ma dla nich charakter zabawy, wyzwań, zadań i współzawodnictwa. Ideą tej terapii i cechą charakterystyczną jest unieruchomienie jednej ręki. Dzieci na swojej sprawnej ręce mają założone rękawice kuchenne, w której dodatkowo umieszczone jest usztywnienie tak, aby wyłączyć automatyczną próbę używania tej ręki. Dzięki takiemu zabiegowi u dzieci wymuszana jest aktywność ręki niedowładnej - tłumaczy Marta Banach, ordynator Oddziału Rehabilitacji Dziecięcej w Dzierżążnie.

W terapii uczestniczy ośmioro dzieci, cztery dziewczynki i czterech chłopców w wieku od 8 do 14 lat. Hasłem przewodnim turnusu jest wioska indiańska. Dzieci samodzielnie pod okiem wolontariuszy budują więc wioskę indiańską, ogrodzenie z liny, "wybierają się" na polowanie, czy uprawiają sporty indiańskie. Same przygotowują też posiłki.

- Terapia trwa przez dziewięć godzin dziennie, z czego sześć godzin dzieci wykonują czynności metodą CIMT, a więc jedną ręką, a trzy godziny metodą BIMT (bimanualną). Wówczas zdejmują rękawice i są aktywizowane do zadań, przy których muszą używać obie ręce. Przykładem takich zadań był m.in. fragment dekorowania wioski indiańskiej - dzieci wiązały kolorowe bibuły na sznurkach, czy chodzenie po moście linowym - mówi ordynator Marta Banach.

Dodatkowo każdy z uczestników turnusu określił sobie dwa indywidualne cele rehabilitacji - jeden CIMT i jeden BIMT. Jeden z chłopców chce nauczyć się jeździć taczką, by pomagać tacie na działce, inny posługiwać się śrubokrętem, czy rozwieszać pranie - by wspomóc w tej czynności mamę. Dziewczynki z kolei wybrały zaplatanie warkoczy, czy malowanie paznokci u ręki sprawnej ręką niedowładną.

Wszystkie zadania, które wykonują uczestnicy turnusu, zostały zamknięte w programie, który został napisany przez terapeutów, a realizowany jest przez przeszkolonych wolontariuszy.

Pierwszy w Polsce turnus rehabilitacji ręki metodą CIMT oparty na modelu holenderskim kończy się 18 czerwca. Wówczas będzie można ocenić efekty terapii, choć już dziś można powiedzieć, że są bardzo duże. Kolejny taki turnus zaplanowany jest na wrzesień.

Anna Lehmann
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości