Reklama

Tam się poznali, zaręczyli i wzięli ślub. Stanęli na ślubnym kobiercu w drodze do Częstochowy

Dwie historie, dwa te same wątki i dwa podobne zakończenia. Marzena i Łukasz oraz Agata i Szymon w drodze do Częstochowy stanęli na ślubnym kobiercu. Obie pary nie wyobrażały sobie, aby sakramentalne "tak" mogli wypowiedzieć gdzieś indziej niż na pielgrzymkowym szlaku. Dlaczego?

Od kilku lat pielgrzymowali do stóp Jasnogórskiej Pani. Nieśli swoje prośby i dziękczynienia. Nie przypuszczali jednak, że właśnie na pielgrzymkowym szlaku poznają miłość swojego życia.

Historia Marzeny z Sierakowic i Łukasza z Kościerzyny bierze swój początek w 2006 roku. Wtedy to Marzena po raz pierwszy wybrała się na pieszą pielgrzymkę do Częstochowy. Po raz pierwszy spotkała tam też swojego przyszłego męża.

- On był wtedy porządkowym. Nasza znajomość była jednak znikoma. Nie byliśmy nawet na "cześć". Później jednak spotykaliśmy się u naszych wspólnych znajomych i tak się zaczęło. Podczas ostatnich pielgrzymek szliśmy już wspólnie - wspomina Marzena Formela z Sierakowic.

Łukasz z zamiarem oświadczyn nosił się od kilku miesięcy. Miał już nawet pierścionek. Czekał jednak na specjalną okazję. Nadarzyła się w 2012 roku na Jasnej Górze.

- Poszliśmy się pomodlić do Kaplicy Pustelnika, która znajduje się obok obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Gdy już prawie wychodziliśmy, Łukasz uklęknął i wyjął pierścionek. Od razu się zgodziłam - opowiada Marzena.

Oświadczyny zostały przyjęte, więc nie było innego wyjśnia niż planować ślub. Długo się nie zastanawiali, kiedy staną na ślubnym kobiercu. Dla obojga było bowiem jasne, że sakramentalne "tak" wypowiedzą na pielgrzymkowym szlaku.

Innego finału nie wyobrażali sobie też Agata i Szymon. Ona z Kartuz, on z Sierakowic. Oboje od kilku lat część wakacji spędzali w drodze do Częstochowy. Ich wspólnym miejscem, które na pewno pokażą w przyszłości swoim dzieciom, jest Stężyca. Przy tamtejszym kościele pod wezwaniem św. Katarzyny Aleksandryjskiej zobaczyli się po raz pierwszy.

- Tam też zaręczyliśmy się. Dlatego właśnie tam postanowiliśmy złożyć sobie przysięgę małżeńską - podkreśla Agata.

I tak też się stało. Agata i Szymon w poniedziałek w Stężycy, Marzena i Łukasz w czwartek w Sępólnie Krajeńskim otoczeni pielgrzymami, rodziną i przyjaciółmi przyrzekli sobie miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz, że nie tylko do Częstochowy, ale przez całe życie, będą iść wspólnie.

Anna Lehmann
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Dziecko - niezalogowany 2013-08-20 17:48:54

    Super sprawa. W tym roku na Złotej Górze zaręczyli się Asia z Grzybna i Jarek z Somonina. Wspaniali panowie, którzy nie wstydzą się tak publicznie oświadczyć. Szczęściary z tych dziewczyn. Gratulacje i szczęścia!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości