Do Miejskiego Przedsiębiorstwa Infrastruktury KOS-EKO trafił już drugi z kogeneratorów gazowych. Pierwszy został zainstalowany już w połowie lipca. Wspomniane urządzenia to prawdziwa rewolucja w miejskim systemie ciepłowniczym. Dzięki niej poprawi się bezpieczeństwo energetyczne mieszkańców Kościerzyny.
Dzięki zainstalowaniu kogeneratorów gazowych MPI KOS-EKO będzie mogło wytwarzać ciepło oraz prąd. Ta inwestycja z pewnością przejdzie do historii miasta, a w obliczu ubiegłorocznego kryzysu energetycznego, z pewnością poprawi bezpieczeństwo mieszkańców Kościerzyny, którzy korzystają z ciepła produkowanego przez spółkę.
Pierwszy z dwóch kogeneratorów został zainstalowany w połowie lipca.
Niedawno rozpoczął się montaż kolejnego.
- Po wykonaniu instalacji czeka nas żmudny proces odbiorów technicznych ze spółką gazownictwa, a w szczególności z operatorem energetycznym. Zakładamy, że do końca roku powinien się zakończyć – informuje Robert Fennig, prezes MPI KOS-EKO.Reklama
Satysfakcji z faktu wejścia spółki w nową rzeczywistość związaną z produkcją ciepła nie kryje Michał Majewski, burmistrz Kościerzyny.
- Wiemy dokładnie co było w minionym roku, jak mocno się naćwiczyliśmy, aby zapewnić dla mieszkańców węgiel, a także żeby nie zabrakło ciepła w tych budynkach, które korzystały z ciepła wyprodukowanego przez KOS-EKO. Dzięki tej inwestycji będziemy mieli możliwość dyfersyfikacji. W zależności jaki element będzie, czy węgiel, czy gaz, to będziemy mogli go dostarczać przynajmniej w minimalnej wartości. I to mnie najbardziej cieszy – stwierdza Michał Majewski.Reklama
Po zakończeniu wszystkich procedur technicznych, MPI KOS-EKO będzie mogło wytwarzać ciepło za pomocą kogeneratorów, a także węgla, co w zdecydowany sposób poprawi bezpieczeństwo energetyczne mieszkańców Kościerzyny.
Dzięki takiemu rozwiązaniu, miejska ciepłownia stanie się elektrociepłownią, która będzie w stanie wytwarzać energię elektryczną, a następnie ją sprzedawać. A to oznacza, że zwiększą się przychody spółki. Inwestycja ma również walor ekologiczny, ponieważ ciepłownia będzie potrzebować zdecydowanie mniej miału węglowego, aby wyprodukować ciepło dla mieszkańców.
Dodajmy na koniec, że inwestycja pochłonęła ponad 11 mln zł, z czego 4,5 mln zł stanowiła rządowa dotacja. Spółka zaciągnęła również pożyczkę z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w ramach programu „Ciepłownictwo Powiatowe”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze