Reklama

Stare Polaszki. Protest w sprawie nazwy dla mostu wystraszył władze gminy Stara Kiszewa?

Zupełnie nieoczekiwany obrót przybrały uroczystości związane z nadaniem nazwy dla mostu w Starych Polaszkach. Miało do nich dojść w piątek 26 września o godz. 17.30. Przed tą godziną pojawiła się grupa osób, która wyrażała m.in. swój protest przeciw decyzji władz gminy dotyczącej wyboru nazwy dla przeprawy. Protestujący czekali na władze gminy Stara Kiszewa, które miały się pojawić wraz z przedstawicielami partnerskiej gminy Lahntal, ale się nie doczekali.

Sprawa nazwy dla mostu w Starych Polaszkach od kilku dni wzbudza dość spore emocje.

Przypomnijmy, że władze gminy Stara Kiszewa na ostatniej sesji podjęły decyzję o nadaniu nazwy przeprawie – „Most Partnerstwa Gmin”. Jak tłumaczył wójt Andrzej Hinc, taka propozycja miała być m.in. formą upamiętnienia 20-letniej, partnerskiej współpracy z niemiecką gminą Lahntal.

- Mosty zawsze łączą i to w bardzo szerokim kontekście i wymiarze. Łączą kraje, ludzi i miejscowości. I stąd moja propozycja, aby to wydarzenie wzmocnić symbolicznym nadaniem nazwy mostu w Starych Polaszkach mianem „Mostu Partnerskich Gmin” – mówił wójt gminy Stara Kiszewa.

Reklama
Andrzej HincAndrzej Hinc

Jego propozycję poparła większość radnych, tylko jeden wstrzymał się od głosowania.

Ale ta nie spodobała się części mieszkańców Starych Polaszek, którzy zapowiedzieli protest w dniu uroczystości. Te zaplanowano na 26 września na godz. 17. 30. Program uroczystości przewidywał – zbiórkę przy moście i odsłonięcie tablicy pamiątkowej, uroczysty akt odnowienia partnerstwa między gminami Stara Kiszewa i Lahntal, a następnie spotkanie integracyjne w lokalnej restauracji.

Grupa protestujących ludzi pojawiła się w okolicach mostu już około godz. 17. Warto wspomnieć, że wśród nich były również osoby spoza powiatu kościerskiego.

Reklama
- My w ogóle nie wiedzieliśmy o tym, że są jakieś plany nadania nazwy mostowi. Przez lata on nie miał nazwy. Nie wiem skąd się na to wziął pomysł? Wójt bez naszej wiedzy zadecydował sam – powiedziała nam jedna z mieszkanek.
- My zostaliśmy postawieni pod ścianą. Pozbawiono nas możliwości decydowania w tak ważnej dla mieszkańców Starych Polaszek sprawie. Nazwę nam narzucono. Nie możemy spuszczać posłusznie głowy, gdy władza nam coś narzuca. Poza tym do tej sprawy wykorzystywana jest Rada Sołecka, której byłem członkiem. Na znak protestu złożyłem na ręce wójta swoją rezygnację – powiedział nam Władysław Herman, mieszkaniec miejscowości.

Reklama
- Przyszłam, żeby pokazać, że mam inne zdanie. Poprzez takie właśnie spotkania możemy je zamanifestować. Znam wójta z dobrych działań i zwracam się z prośbą o to, by w przypadku tego mostu wykorzystano jednak polski aspekt. By nosił imię Polaka – dodała pani Anna, uczestniczka protestu.

Od osób, które zgromadziły się przy przeprawie, można było również usłyszeć i takie opinie, że już dość eksponowania niemieckich wątków itp.

O godz. 17.30 nie rozpoczęły się jednak oficjalne uroczystości przy moście, ponieważ na miejscu nie pojawił się żaden przedstawiciel władz gminy Stara Kiszewy oraz niemieckiej delegacji. Czy powodem tej nieoczekiwanej zmiany scenariusza był właśnie protest? Tego nie wiadomo.

Reklama

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że samorządowcy ze Starej Kiszewy wraz z niemieckimi odpowiednikami udali się od razu do lokalnej restauracji. Tam doszło do odnowienia aktu partnerstwa.

Wysłaliśmy smsem do wójta Andrzeja Hinca pytanie: dlaczego doszło do zmiany terminu uroczystości nadania nazwy dla mostu w Starych Polaszkach? Do momentu publikacji nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się również, że odsłonięcie tablicy wraz z nadaniem nazwy dla mostu odbędzie się w sobotę 27 września i będzie połączone z obchodami 130-lecia działalności Ochotniczej Straży Pożarnej w Starych Polaszkach.

Reklama

 

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 26/09/2025 19:54
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Piotr Kozłowski 2025-09-27 04:27:39

    To co robia wladze Starej Kiszewy przy okazji tej s[rawy, to niestety haniebny przyklad arogancji i buty wladzy. Wójt Hinca z wlasnych prywatnych powodów narzucil radnym swoją propozycje a ta ja z wygodnictwa może kumoterstwa bezrefleksyjnie przyklepala, nie zwazajac na opinie mieszkańców. Wladza lokalna, ktora ma zajmowac sie przyziemnymi sprawami waznymi dla mieszkańców, najwyraźniej sprawowana jest juz zbyt dlugo i wlodarze się tym nudzą. Wymyslaja wiec jakies fikcyjne nic nie wnoszace do życia mieszkańców partnerstwa miedzynarodowe, zeby uzasadniac tym swpje upodobania turystyczne i inne wydatki na koszt podatnika. Takie wydatki jak chociazby ta wczorajsza biba w restauracji 13, pod przykrywka obchodpw jakiegos jubileuszu o ktorym mieszkamcy ani nic nie wiedza poco , naco i dlaczego? I na ktora nie byli tez poproszeni ani mile widziani. A co mozna bylo na tej zamknietej uroczystosci zobaczyć? Jak wlodarze wymieniaja sie kurtuazyjnymi gesta, i i pustoslowiem w rodzaju "otwartosc", "wspolpraca", "imtegracja". Warto zapytac wójta SK ile na to wyda; od 20 lat i jakie to przynioslo realne korzyści, iedzkamcom? Po wiecej informacji i materialow zapraszam do kontaktu jak w adresie email.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • kotwit 2025-09-27 09:43:08

    Masz rację. Co takiego wnoszą do dorobku gminy i pomyślności oraz dobrobytu mieszkańców, te pożal się Boże partnerstwa? Abstrahuję od tego, że nasze gminy mają jakiegoś jobla na punkcie partnerstwa z gminami niemieckimi. Dlaczego nie bratają się z gminami rumuńskimi, fińskimi, szwajcarskimi, bułgarskimi, czarnogórskimi, mołdawskimi, czeskimi, chorwackimi, tylko akurat najczęściej z niemieckimi?

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kotwit 2025-09-27 09:35:06

    Ale że Rada Gminy i wójt chcieliby upamiętnienia na swoim terenie jakichś wątków niemieckich? Niesamowite. Tutaj na kaszubskiej ziemi tak doświadczonej zbrodniami niemieckimi na ludności polskiej? Do czego my wracamy? Dlaczego nie upamiętniamy polskich bohaterów? Czy ktoś sobie wyobraża podobne akcje z polskimi akcentami w Niemczech? Tam to jest niemożliwe. Mieszkańcy zachowali się jak trzeba i miejmy nadzieję, że nie odpuszczą. Zachowanie władz gminy jest bardzo mocno kontrowersyjne i narusza wrażliwość historyczną oraz godność mieszkańców.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości