Władze gminy Stara Kiszewa postanowiły nadać nazwę mostowi w Starych Polaszkach. Radni zaakceptowali propozycję „Most Partnerstwa Gmin”, co ma upamiętniać 20 lat współpracy samorządowej pomiędzy gminami Stara Kiszewa i niemiecką Lahntal. Część mieszkańców Starych Polaszek zarzuca włodarzom brak konsultacji w tej sprawie i mówi o arogancji władzy.
Warto przypomnieć, że zmodernizowany most został oddany do użytku pod koniec czerwca tego roku.
Natomiast kwestia jego nazwy była omawiana podczas ostatniej sesji Rady Gminy Stara Kiszewa. Wiceprzewodniczący Rady Gminy Adam Sulewski pytał wówczas, czy sprawa nazwy dla przeprawy była konsultowana z mieszkańcami Starych Polaszek. Radny z tego okręgu Mieczysław Krauze przyznał, że wysłał sms do sołtys, ale nie dostał odpowiedzi. Powiedział, że osobiście bierze odpowiedzialność za sprawę nazwy dla przeprawy.
- Przyznam, że proponowano nazwę ks. Edmunda Talaśki, ale byłem przeciwny, bo ma on honorowe obywatelstwo naszej gminy. Poza tym, nazwiska zawsze budzić kontrowersje – stwierdził radny.
Głos w dyskusji zabrał wójt Andrzej Hinc, który nawiązał do partnerstwa gminy Stara Kiszewa i niemieckiego samorządu Lahntal.
- Trudno byłoby o lepszą okoliczność, aby przy okazji tej wizyty nie upamiętnić dwóch wydarzeń jakimś bardzo znaczącym, ale jednak symbolem. Mosty zawsze łączą i to w bardzo szerokim kontekście i wymiarze. Łączą kraje, ludzi i miejscowości. I stąd moja propozycja, aby to wydarzenie wzmocnić symbolicznym nadaniem nazwy mostu w Starych Polaszkach mianem Mostu Partnerstwa Gmin. Będzie zawsze tym miejscem, w którym będziemy odwoływać się do idei partnerstwa, która połączyła włodarzy 20 lat temu i będzie łączyła w przyszłości. To jest jednocześnie kontynuacja tego, co robili nasi poprzednicy – podkreślił wójt.Reklama
Ostatecznie za nazwą zaproponowaną przez wójta zagłosowało 14 radnych, a 1 wstrzymał się od głosu. Jak się okazuje, ten temat wzbudził wiele emocji wśród części mieszkańców Starych Polaszek. Podkreślają oni, że nawet nie chodzi o samą nazwę, ale o sposób w jaki o niej zadecydowano. Dlatego też zdecydowali się na protest, który zaplanowano na piątek 26 września na godz. 16.30.
- Nazwę narzucił wójt z radnym Krauze. Są propozycje mieszkańców, ale oni nie dostali prawa głosu. Zrobiono to tak, aby nie można było wysłuchać mieszkańców, więc to protest wobec arogancji władzy. Nawet nie chodzi o nazwę, ale o brak konsultacji. Ludzie nie mieli możliwości wypowiedzenia się w tym temacie i przeciw temu protestuję – napisał w mediach społecznościowych pan Władysław.Reklama
- Mieszkańcy to nie taborety, mają prawo decydować o nazwach mostów i ulic. Wójt to nie król, czy cesarz, ma obowiązek pytać… - to głos pani Beaty.
Uroczystości związane z nadaniem nazwy mostowi zaplanowano na godz. 17.30.
Dodajmy na koniec, że modernizacja przeprawy w Starych Polaszkach kosztowała około 3 mln zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Moim zdaniem najważniejsze dla mieszkańców jest to, że mają nowy solidny most. Nazwa jak nazwa, jednym się podoba, innym nie. Robienie wokół tej nazwy aż takiego szumu wygląda mi raczej na chęć „przyłożenia” wójtowi niż na faktyczny problem. A konsultacje są oczywiście wskazane i potrzebne.
Moim zdaniem najważniejsze dla mieszkańców jest to, że mają nowy solidny most. Nazwa jak nazwa, jednym się podoba, innym nie. Robienie wokół tej nazwy aż takiego szumu wygląda mi raczej na chęć „przyłożenia” wójtowi niż na faktyczny problem. A konsultacje są oczywiście wskazane i potrzebne.