Prawdopodobnie nieszczelność przewodu kominowego była przyczyną pożaru, do którego doszło w niedzielę w centrum wsi. Płonął jeden ze znajdujących się w środku sklepów. Straty oszacowano wstępnie na przeszło sto tysięcy złotych, choć jak przyznaje właścicielka, po zsumowaniu wszystkich szkód będą one przynajmniej dwukrotnie większe.
O ile Sylwester i Nowy Rok upłynęły mieszkańcom powiatu kościerskiego spokojnie, o tyle już następnego dnia strażacy zostali wezwani do pożaru.
Zdarzenie zostało zgłoszone ok. godz. 11.00. Z parterowego budynku wielofunkcyjnego w centrum wsi tuż przy zatoczce autobusowej wydostawał się gęsty dym. Na miejsce została wezwana straż pożarna.
Okazało się, że płonie jeden ze sklepów wielobranżowych w budynku. Do akcji zostało zadysponowanych dziewięć zastępów straży pożarnej. Więcej było dymu niż płomieni, mimo to jednak akcja była dość trudna. Żywioł udało się ujarzmić po dwóch godzinach. Zniszczeniu uległa nie tylko część stropu, ale też towar, w tym narzędzia ogrodnicze i wiele innych.
Prawdopodobną przyczyną była nieszczelność przewodu kominowego w budynku. Świadczyć mogłoby o tym spore nadpalenie zwłaszcza sprzętów znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie pieca.
Daria Kaszubowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
jak mozna pisac takie pierdoly... nikt nie skontaktowal sie z włascicielka i pisza takie bzdury..